Przezorny (nie)zawsze ubezpieczony - czyli o tym jak powiat zapomniał ubezpieczyć swój majątek
Nieobce nikomu powiedzenie, mówiące że „przezorny zawsze ubezpieczony” nabiera w dzisiejszych czasach znaczenia dosłownego. Każdy chce zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa, ponieważ życie lubi pisać różne bowiem scenariusze - wyobrażenie sobie finansowych konsekwencji zdarzeń losowych zachęca do zawierania polis ubezpieczeniowych dających gwarancję bezpieczeństwa. Najwyraźniej takiej wyboraźni (lub jak kto woli - przezorności) zabrakło urzędnikom ze Starostwa Powiatowego w Skarżysku-Kamiennej - nie ubezpieczyli wartego miliony złotych mienia powiatu, bo najprawdopodobniej... zapomnięli. Cała sprawa jest bardzo ciekawa i pokazuje w jaki sposób funkcjonuje (albo raczej jak czasami nie funkcjonuje) aparat urzędniczy, który powien stać na straży interesów jednostki samorządu terytorialnego.
Ale od początku - podczas poniedziałkowej sesji Rady Powiatu pytanie o kwestię ubezpieczenia majątku powiatu zadał Staroście Michałowi Jędrysowi radny Artur Berus.
Zapytał Starostę o to, czy zostały powiat wykupił polisę w zakresie ochrony ubezpieczeniowej mienia powiatu (chodziło o budynki należące do powiatu przy ul. Konarskiego 20, ul. Sikorskiego 20 i przy pl. Floriańskim 1), a także o to, jaka firma ubezpiecza powiat i czy prawdą jest, że mienie powiatu nie było objęte ochroną ubezpieczeniową przez pewien okres czasu (taką informację radny otrzymał od jednego z mieszkańców).
Radny od Starosty otrzymał jednoznaczną odpowiedź, że majątek jest ubezpieczony, została zachowana ciągłość ubezpieczenia i nie ma mowy o tym, żeby majątek powiatu choć przez chwilę był bez ochrony ubezpieczeniowej. Starosta zachęcił jednocześnie radnego do ewentualnego zapoznania się z dokumentacją ubezpieczeniową (którą mógł uzyskać do wglądu w Starostwie Powiatowym).
Radny skorzystał z propozycji Starosty i w świetle dokumetów ubezpieczeniowych okazło się, że ... przez dwa tygodnie majątek powiatu nie był objęty ubezpieczeniem...
Od 28.12.2011 - do 10.01.2012 powiat nie dysponował polisą ubezpieczeniową w zakresie ubezpieczeniami: od ognia i innych zdarzeń losowych, od kradzieży z włamaniem i rabunku, szyb i innych przedmiotów od stłuczenia, sprzętu elektronicznego i .... odpowiedzialności cywilnej
Artur Berus - radny Rady Powiatu
Na szczęście nic złego opisywanym okresie się nie wydarzyło, chociaż konsekwencje potencjalnych zdarzeń losowych mogłyby być bardzo dotkliwe dla kasy powiatu. Potencjalne szkody w majątku powiat musiałby pokryć ze środków własnych (czyli inaczej - naszych, podatników), chodzi tu również o pokrycie szkód i zaspokojenia roszczeń od osób trzecich (np. wynajmujących lokale od powiatu w biurowcu przy ul. Sikorskiego 20, czy np. petentów SP).
Artur Berus - radny Rady Powiatu
Pojawia się więc pytanie - dlaczego dopuszono do przerwania ciągłości polisy? Przez... bałagan (?).
Nie przychodzi w tym momencie inne wytłumaczenie w świetle chronologii polis i dokumentacji dot. zamówienia ubezpieczenia Mienia Powiatu. Poprzednia polisa obowiązywała do 27.12.2011 roku, a dopiero 03.01.2012 r. do potencjalnych oferentów skierowano pisemne zapytania ofertowe w sprawie polisy (z założonym terminem podpisania umowy przed 11.01.2012 r)...
"Smaczku" całej sprawie dodaje postawa Starosty Michała Jędrysa. Jak już pisałem - na sesji publicznie stwierdził, że nie było przerw w ciagłości polisy. Teoretycznie można by założyć, że nie miał on pełnej informacji i zawinił jakiś urzędnik. Problem w tym, że Starosta powinien wiedzieć o problemie - przynajmniej od 11.01.2012 r, ponieważ... to jego podpis (obok podpisów Wicestarosty Waldemara Mazura i Skarbnika Powiatu Moniki Gębskiej) widnieje na nowej umowie ubezpieczeniowej i to on jest jednym z ubezpieczających...
O całą sprawę zapytaliśmy wczoraj Małgorzatę Nosowicz, Rzecznika Prasowego Starostwa Powiatowego w Skarżysku-Kamiennej. - Po dogłębnej analizie stwierdza się, że faktycznie wystąpiła przerwa w ubezpieczeniu majątku powiatu. Jednocześnie informuję, że ubezpieczenie jest sprawą dobrowolną i nieobowiązkową. Powodem przerwy w ubezpieczeniu było nie wywiązanie się z obowiązków służbowych pracownika odpowiedzialnego za monitorowanie i nadzór nad ciągłością zawierania polis. W stosunku do osoby, która odpowiada za zaistniałą sytuację, zostaną wyciągnięte daleko idące konsekwencje.- mówi Nosowicz.
I w zasadzie wszystko jest wyjaśnione - zawinił urzędnik, będą konsekwencje, a mienie powiatu jest już ubezpieczone.
Pojawia się tylko pytanie, dlaczego błąd urzędnika został "wychwycony" dopiero po naszej interwencji? Być może nie byłaby potrzebna - jak pisze pani rzecznik - "dogłębna analiza" i to dopiero 1,5 miesiąca "po fakcie", gdyby np. pan Starosta czytał uważniej to, co podpisuje i miał pełną wiedzę o sytuacji, której dotyczy podpisywany przez niego dokument. Akurat w tej sprawie można mieć poważne wątpliwości, czy taką wiedzę posiadał ...
KW Audio: M.Busiek
Nie przychodzi w tym momencie inne wytłumaczenie w świetle chronologii polis i dokumentacji dot. zamówienia ubezpieczenia Mienia Powiatu. Poprzednia polisa obowiązywała do 27.12.2011 roku, a dopiero 03.01.2012 r. do potencjalnych oferentów skierowano pisemne zapytania ofertowe w sprawie polisy (z założonym terminem podpisania umowy przed 11.01.2012 r)...
Artur Berus - radny Rady Powiatu
"Smaczku" całej sprawie dodaje postawa Starosty Michała Jędrysa. Jak już pisałem - na sesji publicznie stwierdził, że nie było przerw w ciagłości polisy. Teoretycznie można by założyć, że nie miał on pełnej informacji i zawinił jakiś urzędnik. Problem w tym, że Starosta powinien wiedzieć o problemie - przynajmniej od 11.01.2012 r, ponieważ... to jego podpis (obok podpisów Wicestarosty Waldemara Mazura i Skarbnika Powiatu Moniki Gębskiej) widnieje na nowej umowie ubezpieczeniowej i to on jest jednym z ubezpieczających...
O całą sprawę zapytaliśmy wczoraj Małgorzatę Nosowicz, Rzecznika Prasowego Starostwa Powiatowego w Skarżysku-Kamiennej. - Po dogłębnej analizie stwierdza się, że faktycznie wystąpiła przerwa w ubezpieczeniu majątku powiatu. Jednocześnie informuję, że ubezpieczenie jest sprawą dobrowolną i nieobowiązkową. Powodem przerwy w ubezpieczeniu było nie wywiązanie się z obowiązków służbowych pracownika odpowiedzialnego za monitorowanie i nadzór nad ciągłością zawierania polis. W stosunku do osoby, która odpowiada za zaistniałą sytuację, zostaną wyciągnięte daleko idące konsekwencje.- mówi Nosowicz.
I w zasadzie wszystko jest wyjaśnione - zawinił urzędnik, będą konsekwencje, a mienie powiatu jest już ubezpieczone.
Pojawia się tylko pytanie, dlaczego błąd urzędnika został "wychwycony" dopiero po naszej interwencji? Być może nie byłaby potrzebna - jak pisze pani rzecznik - "dogłębna analiza" i to dopiero 1,5 miesiąca "po fakcie", gdyby np. pan Starosta czytał uważniej to, co podpisuje i miał pełną wiedzę o sytuacji, której dotyczy podpisywany przez niego dokument. Akurat w tej sprawie można mieć poważne wątpliwości, czy taką wiedzę posiadał ...
KW Audio: M.Busiek









Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.