Wyrok w sprawie posła w poniedziałek..
O uniewinnienie poprosił dziś Sąd Okręgowy w Kielcach świętokrzyski poseł Krzysztof Grzegorek, skazany w pierwszej instancji za korupcję. Wyrok w poniedziałek
Były minister zdrowia został w listopadzie 2009 roku skazany przez Sąd Rejonowy w Skarżysku na rok i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na cztery lata, 22,5 tys. zł grzywny, sąd ukarał go ponadto czteroletnim zakazem zajmowania stanowisk kierowniczych w służbie zdrowia. Za co? Sąd zgodził się z ustaleniami radomskiej prokuratury, że w latach 2001-2003, jako wicedyrektor szpitala w Skarżysku, Krzysztof Grzegorek przyjął ponad 22 tys. zł łapówek od przedstawicieli koncernu farmaceutycznego Johnson&Johnson. Za winnych sąd uznał także cztery inne osoby, które w różnym stopniu miały uczestniczyć w całym procederze.
Troje z nich, a także poseł Grzegorek, odwołali się od wyroku, dziś w sądzie odwoławczym wszyscy poprosili o uniewinnienie. - W sądzie jestem pierwszy raz w życiu, wcześniej znałem sądową salę tylko z amerykańskich filmów. I wciąż nie rozumiem czemu się tutaj znalazłem - podkreślał Grzegorek. Sporo uwagi poświęcił współoskarżonemu Andrzejowi Gadomskiemu, wobec którego wyrok jest już prawomocny. Bo to właśnie on swoimi zeznaniami obciążał posła. Choć składał je wielokrotnie i równie często zmieniał, sąd w Skarżysku ocenił, że mówił prawdę wtedy, gdy Grzegorka pogrążał. Poseł mówił dziś w sądzie o chorobie alkoholowej Gadomskiego, o jego czterech udarach mózgu, o tym jak Gadomski miał go szantażować. - Wydaje mi się nieprawdopodobne ze zeznania tego człowieka traktowane są bardziej wiarygodnie niż to co ja mówię - podkreślił i poprosił sąd o sprawiedliwe rozstrzygnięcie i oczyszczenie go ze wszystkich zarzutów. Sąd ogłosi wyrok w poniedziałek.
żródło: Gazeta Wyborcza Kielce
oryginalny tytuł: Grzegorek: Proszę o sprawiedliwy wyrok i oczyszczenie z zarzutów

Były minister zdrowia został w listopadzie 2009 roku skazany przez Sąd Rejonowy w Skarżysku na rok i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na cztery lata, 22,5 tys. zł grzywny, sąd ukarał go ponadto czteroletnim zakazem zajmowania stanowisk kierowniczych w służbie zdrowia. Za co? Sąd zgodził się z ustaleniami radomskiej prokuratury, że w latach 2001-2003, jako wicedyrektor szpitala w Skarżysku, Krzysztof Grzegorek przyjął ponad 22 tys. zł łapówek od przedstawicieli koncernu farmaceutycznego Johnson&Johnson. Za winnych sąd uznał także cztery inne osoby, które w różnym stopniu miały uczestniczyć w całym procederze.
Troje z nich, a także poseł Grzegorek, odwołali się od wyroku, dziś w sądzie odwoławczym wszyscy poprosili o uniewinnienie. - W sądzie jestem pierwszy raz w życiu, wcześniej znałem sądową salę tylko z amerykańskich filmów. I wciąż nie rozumiem czemu się tutaj znalazłem - podkreślał Grzegorek. Sporo uwagi poświęcił współoskarżonemu Andrzejowi Gadomskiemu, wobec którego wyrok jest już prawomocny. Bo to właśnie on swoimi zeznaniami obciążał posła. Choć składał je wielokrotnie i równie często zmieniał, sąd w Skarżysku ocenił, że mówił prawdę wtedy, gdy Grzegorka pogrążał. Poseł mówił dziś w sądzie o chorobie alkoholowej Gadomskiego, o jego czterech udarach mózgu, o tym jak Gadomski miał go szantażować. - Wydaje mi się nieprawdopodobne ze zeznania tego człowieka traktowane są bardziej wiarygodnie niż to co ja mówię - podkreślił i poprosił sąd o sprawiedliwe rozstrzygnięcie i oczyszczenie go ze wszystkich zarzutów. Sąd ogłosi wyrok w poniedziałek.
żródło: Gazeta Wyborcza Kielce
oryginalny tytuł: Grzegorek: Proszę o sprawiedliwy wyrok i oczyszczenie z zarzutów











Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.