KIO: Jaki mandat... jaki radny
Ani to pytanie, ani porównanie lecz niezależna ( od politycznych sympatii ) refleksja powyborcza. Oburzenia, niedowierzania, żalu i krytyki było już dostatecznie dużo, a podsumowanie zupełnie nieadekwatne, w stylu: trudno, za cztery lata rozliczymy.
Kto rozliczy? Kto będzie pamiętał i nie zagłosuje jak zawsze?
Kto będzie pamiętał o wstydliwym procederze kupowania głosów, który jako przykład z kraju, właśnie ze Skarżyska pokazała TVN24, czy znajdzie finał w sądzie?
Kto będzie pamiętał o egzotycznych koalicjach zawieranych po wyborach między partnerami partyjnymi, a noszących znamiona korupcji politycznej?.
Kto będzie pamiętał o porzuceniu swoich komitetów wyborczych, o porzuceniu elektoratu, kiedy ilość transferów politycznych na inne szczeble samorządu w poszukiwaniu atrakcyjnych stanowisk i zabezpieczenia ekonomicznego bytu przekroczyła wszelką przyzwoitość. O obietnicach wyborczych w ogóle wspominać nie warto, bo w tej kampanii programów wyborczych nie było.
Kto będzie pamiętał kogo wybierał, skoro mandat dał jednym, a do rady weszli inni. I co ciekawsze, niektórzy wcale nie mają świadomości w jakim demokratycznym akcie uczestniczyli lub raczej dlaczego nie skorzystali z partycypacji wyborczej ani obywatelskiej. Kamil Sasal ze Skarżyska, uczestnik seminarium na ten temat w Collegium Civitas wygłosił tezę o kulturze politycznej społeczności lokalnych. Zastanawiał się, jak możliwa jest partycypacja w warunkach powszechnej nieufności, niskiej odporności na zjawisko psychologii tłumu i ogólnej bezrefleksyjności, czym wzbudził duże zainteresowanie wśród kadry naukowej i badawczej Instytutu Spraw Publicznych. Te pytania powinny także pojawić się po stronie skarżyskiego elektoratu czyli nas wszystkich w pewnym momencie zawiedzionych i brutalnie politycznie i obywatelsko oszukanych.
Komitety wyborcze zapomną dlaczego wybrały taką strategię wyborczą skoro inna byłaby skuteczniejsza. Była zabawa w wybory polegająca na sondażach i prognozach, była dojmująca frustracja, że nie tak to wyszło jak myśleli, wystukiwana na internetowych forach, której smaczku dodawały słowa o lojalności, uczciwości i dotrzymywaniu obietnic wyborczych. Ale i inne obietnice nie były spełniane, te mianowicie, dawane kandydatom, którym potem nie postawiło się krzyżyka na kartce wyborczej, bo i tak tego nikt nie sprawdzi.
Opadł wyborczy kurz lecz warto zapamiętać, że radny nizależnie od jakości mandatu ma wobec wyborców obowiązki: przyjaznego mieszkańcom zdefiniowania swojej roli, jawności ( jego dane osobowe jako osoby publicznej nie są tajemnicą), transparentności w zakresie podejmowanych uchwał i wreszcie – politycznej kooperacji. Radny powinien pracować w oparciu o regulamin i plan pracy podany na BIP. Radnego nie rozliczajmy za cztery lata, ale dziś i z sesji na sesję, z komisji na komisję, z dyżuru na dyżur a także ze spraw, których załatwienia się podjął.
Niech radny wie, że mieszkańcy wiedzą jakie są prawa obywatela w demokracji.
Ewa Podleśna
Dział komentarze i opinie powstaje z materiałów nadesłanych na naszą skrzynkę redakcyjną.
Chcesz podzielić się opinią, skomentować skarżyską rzeczywistość, nie boisz się oceny ze strony użytkowników portalu? - pisz!
Chcesz podzielić się opinią, skomentować skarżyską rzeczywistość, nie boisz się oceny ze strony użytkowników portalu? - pisz!