Horror w Krakowie. Granat przegrał wygrany mecz
Mecz został rozegrany przy sztucznym oświetleniu. Pomimo fatalnych warunków atmosferycznych murawa hutniczego stadionu była dobrze przygotowana do tego spotkania. Mecz obejrzało około 1000 kibiców.
Od pierwszych minut do ataków ruszyli zawodnicy Granatu. Już w piątej minucie goście cieszyli się z prowadzenia. Po rzucie rożnym wykonywanym przez nasz zespół piłka trafiła pod nogi Radosława Mikołajka, który przelobował bramkarza Hutnika dając prowadzenie swojej drużynie. Gospodarze po raz pierwszy zagrozili bramce Majcherczyka w 18 minucie spotkania. Piłka po strzale Hula przeleciała obok słupka bramki Granatu. Trzy minuty później rzut wolny wykonywali piłkarze Hutnika i piłka po strzale jednego z zawodników gospodarzy minęła światło bramki. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gości.
Po zmianie stron Granat oddał inicjatywę piłkarzom Hutnika. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 50 minucie Hutnik doprowadził do wyrównania. Bramkarza Granatu po rykoszecie pokonał Krzysztof Świątek.Sześć minut później strzelec wyrównującej bramki dla Hutnika musiał opuścić plac gry za faul na Przemysławie Ryńskim.
W 69 minucie było blisko gola samobójczego,Marcin Grunt o mały włos nie skierował piłki do własnej siatki. Na czternaście minut przed zakończeniem spotkania ponownie na prowadzenie wyszyli zawodnicy Granatu. Przepięknym strzałem z rzutu wolnego z około 18 metrów popisał się kapitan niebiesko-biało-czerwonych- Marcin Kołodziejczyk.
W 69 minucie było blisko gola samobójczego,Marcin Grunt o mały włos nie skierował piłki do własnej siatki. Na czternaście minut przed zakończeniem spotkania ponownie na prowadzenie wyszyli zawodnicy Granatu. Przepięknym strzałem z rzutu wolnego z około 18 metrów popisał się kapitan niebiesko-biało-czerwonych- Marcin Kołodziejczyk.
W końcówce spotkania idealną okazję do strzelenia bramki zmarnował wprowadzony po przerwie Daniel Rabenda, który trafił piłką w słupek. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wygraną zespołu gości zespół Hutnika przeprowadził akcję po której zdaniem sędziego w polu karnym faulowany był jeden z zawodników gospodarzy. Zdaniem wielu obserwatorów był to karny podyktowany niesłusznie. Bramkarz Granatu choć wyczuł intencje Guja i rzucił się w ten sam róg, co zawodnik Hutnika uderzał piłkę, to nie zdołał wybić piłki i gospodarze doprowadzili do wyrównania.
W doliczonym czasie gry ostatnią akcję przeprowadzili zawodnicy gospodarzy. W okolicach pola karnego faulowany był jeden z zawodników Hutnika. Kamil Hul powtórzył wyczyn Marcina Kołodziejczyka z 76 minuty i precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego w samo okienko pokonał bramkarza Granatu. Chwilę później sędzia odgwizdał koniec spotkania i ku uciesze licznie zgromadzonej publiczności Hutnik pokonał Granat 3-2.
W doliczonym czasie gry ostatnią akcję przeprowadzili zawodnicy gospodarzy. W okolicach pola karnego faulowany był jeden z zawodników Hutnika. Kamil Hul powtórzył wyczyn Marcina Kołodziejczyka z 76 minuty i precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego w samo okienko pokonał bramkarza Granatu. Chwilę później sędzia odgwizdał koniec spotkania i ku uciesze licznie zgromadzonej publiczności Hutnik pokonał Granat 3-2.
Niestety nie znajdujemy nic na usprawiedliwienie postawy naszych zawodników. Grając od 56 minuty w przewadze jednego zawodnika i prowadząc do 90 minuty 2-1 taka wpadka nie powinna się była przytrafić. O ile katastrofalna decyzja sędziego w 90 minucie mogła spowodować nerwowość w naszej drużynie to już bramka z rzutu wolnego w doliczonym czasie gry obciąża całą drużynę. Szkoda kibiców Granatu, którzy pomimo fatalnych warunków atmosferycznych zdecydowali się na wyjazd do Krakowa przy okazji prezentując ciekawą oprawę meczową.
W niedzielę 4 listopada do Skarżyska przyjeżdża zespół Szreniawy Nowy Wiśnicz. Natomiast w ostatnim spotkaniu rundy jesiennej piłkarze Granatu zagrają (10 listopada) w Bodzentynie z tamtejszą Łysicą.
Hutnik Kraków-Granat Skarżysko 3-2 (0-1)
Bramki:
0-1 Radosław Mikołajek 5’
1-1 Krzysztof Świątek 50’
1-2 Marcin Kołodziejczyk 76’
2-2 Michał Guj (k)
3-2 Kamil Hul 90+3
Hutnik: Sebastian Kusak — Mariusz Bienias, Damian Lubera, Bartosz Jagła , Mateusz Gamrot 56', Krzysztof Świątek, Michał Guja, Mariusz Sierakowski (37 Mateusz Stanek), Kamil Hul, Sebastian Jagła, Kacper Orłowski.
Granat: Konrad Majcherczyk — Damian Chrzanowski 64' (73 Michał Bała), Marcin Grunt , Dawid Sala, Michał Kołodziejczyk, Przemysław Ryński, Adam Imiela, Marcin Kołodziejczyk (86 Krzysztof Rzeszowski), Michał Gajos, Radosław Mikołajek , Mateusz Fryc (46 Daniel Rabenda).



Sytuacja z 90 minuty spotkania, gdzie zdaniem sędziego był faul w polu karnym
Zobacz więcej zdjęć»
| 13. kolejka 27.10.2012 | ||
|
Hutnik Kraków
|
Granat Skarżysko
|
3-2
|
|
Wisła Sandomierz
|
Bocheński KS
|
przeł.
|
|
Szreniawa Nowy Wiśnicz
|
Wierna Małogoszcz
|
przeł.
|
|
Łysica Bodzentyn
|
Lubań Maniowy
|
2-1
|
|
Limanovia Limanowa
|
Beskid Andrychów
|
przeł.
|
|
Juventa Starachowice
|
Czarni Połaniec
|
przeł.
|
|
Janina Libiąż
|
Dalin Myślenice
|
1-2
|
|
Przebój Wolbrom
|
Poprad Muszyna
|
0-0
|
tabelę podamy po rozegraniu wszystkich spotkań
M.Busiek, Foto: G.Sojka (kieleckapilka.pl)
{fcomments}










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.