Puchar Davisa nad Kamienną (foto)
W sobotę tenisiści ze Skarżyska rozegrali coroczny mecz drużynowych rozgrywek o „Puchar Davisa nad Kamienną”. Tym razem w Starachowicach rozgrywano 15 pojedynków w kategoriach: kobiety, mężczyźni open, +35, +40, +45, +50, +60lat, debel open oraz mikst.W jaskini lwa, a kto był to wie o czym mówię, było ciężko i dramatycznie, lecz tym razem zakończyło się happyendem.
Zacznijmy jednak od początku.
Po piątkowych pojedynkach jechaliśmy do Starachowic z bilansem 1:2 (punkt Eli Mazurkiewicz ). Pierwsze sobotnie mecze i robi się 1:4. Za chwilę wychodzi na kort Kamil Kopycki i horror trwa nadal. 0:6 w pierwszym secie z J. Rejczakiem, po ostatnich gładkich wygranych Kamila, wielu wprawiło w osłupienie. Jednak, jak na prawdziwego mistrza przystało, Kamil wyciąga drugiego seta 7/6.
Zamiast trzeciego seta rozgrywany jest tiebreak, i tu Kamil również jest górą 10/7. Nastepne mecze wygrywają nasze pewniaki Karol Pietrasiak, Tomasz Pilch. Stan meczu 4:4.Gramy dalej. Bardzo ważny punkt zdobywa Marian Adamus. Dwa razy wraca z dalekiej podróży 2/4 i 0/3. Kończy po dobrej grze wynikiem 6/4 i 6/3.

Andrzej Moczek, Foto: archiwum
Zacznijmy jednak od początku.
Po piątkowych pojedynkach jechaliśmy do Starachowic z bilansem 1:2 (punkt Eli Mazurkiewicz ). Pierwsze sobotnie mecze i robi się 1:4. Za chwilę wychodzi na kort Kamil Kopycki i horror trwa nadal. 0:6 w pierwszym secie z J. Rejczakiem, po ostatnich gładkich wygranych Kamila, wielu wprawiło w osłupienie. Jednak, jak na prawdziwego mistrza przystało, Kamil wyciąga drugiego seta 7/6.
Zamiast trzeciego seta rozgrywany jest tiebreak, i tu Kamil również jest górą 10/7. Nastepne mecze wygrywają nasze pewniaki Karol Pietrasiak, Tomasz Pilch. Stan meczu 4:4.Gramy dalej. Bardzo ważny punkt zdobywa Marian Adamus. Dwa razy wraca z dalekiej podróży 2/4 i 0/3. Kończy po dobrej grze wynikiem 6/4 i 6/3.

Andrzej Moczek, Foto: archiwum










skomentowany przez: Darkus
skomentowany przez: Aleksander
skomentowany przez: Olek
skomentowany przez: Keri
skomentowany przez: Aga
skomentowany przez: Gość