STS przegrywa piąte spotkanie barażowe
W piątym, decydującym spotkaniu barażowym o utrzymanie w II lidze zespół STS przegrał w Ropczycach z zespołem tamtejszych Błękitnych 2:3. Nie oznacza to pożegnanie się z drugą ligą. Pozostaje walka w kolejnych spotkaniach barażowych o miejsca 9-10 prawdopodobnie nasz zagra z zespołem Górnika Siemianowice Śląskie.
Pierwszy set to wyraźna przewaga zespołu z Ropczyc zakończona wyraźnym zwycięstwem 15:25
Drugi set to również przewaga miejscowych, którzy, ani przez chwilę nie dopuścili zespołu STS-u do prowadzenia jednak przewaga punktowa nie była już tak znacząca jak miało to miejsce w pierwszym secie. Ostatecznie w drugiej partii gry ponownie górą byli zawodnicy Błękitnych wygrywając seta 25:21
W trzecim secie nastąpił zryw naszego zespołu gra przez cały czas toczyła się na przewagi jednopunktowe. W końcówce seta STS wyszedł na prowadzenie 21:20 ostatecznie wygrywając trzeciego seta 25:23
Czwarty set to ponownie dobra gra podopiecznych Urbańskiego przy stanie 7:7 siatkarzom ze Skarżyska udało się odskoczyć na kilka punktów prowadząc w pewnym momencie 15:4 z drużyną Błękitnych. Do końca seta nasi siatkarze nie dali już sobie wydrzeć prowadzenia i pokonali w czwartej partii zespół Błękitnych 25:19
W tym momencie na trybunach w Ropczycach zapanowała mała konsternacja. Stare siatkarskie porzekadło mówi bowiem ,,że kiedy nie wygrywa się meczu prowadząc 2:0 można spotkanie przegrać 2:3. Na początku tak mogło by się wydawać na pierwszą przerwę w tie-breku siatkarze STS-u schodzili z jednopunktową przewagą 8:7. Niestety nie udało się jednak dowieść prowadzenia do końca i ostatecznie Błękitni pokonali zespół STS 15:13, a w całym spotkaniu 3:2.
Z pewnością kibicie w Ropczycach na brak emocji nie mogli narzekać. Przypomnijmy o wynikach wszystkich spotkań barażowych rozgrywanych w Ropczycach decydował tie-brek. Trzykrotnie siatkarze Błękitnych byli lepsi, a raz musieli uznać wyższość naszych graczy.
Pierwszy set to wyraźna przewaga zespołu z Ropczyc zakończona wyraźnym zwycięstwem 15:25
Drugi set to również przewaga miejscowych, którzy, ani przez chwilę nie dopuścili zespołu STS-u do prowadzenia jednak przewaga punktowa nie była już tak znacząca jak miało to miejsce w pierwszym secie. Ostatecznie w drugiej partii gry ponownie górą byli zawodnicy Błękitnych wygrywając seta 25:21
W trzecim secie nastąpił zryw naszego zespołu gra przez cały czas toczyła się na przewagi jednopunktowe. W końcówce seta STS wyszedł na prowadzenie 21:20 ostatecznie wygrywając trzeciego seta 25:23
Czwarty set to ponownie dobra gra podopiecznych Urbańskiego przy stanie 7:7 siatkarzom ze Skarżyska udało się odskoczyć na kilka punktów prowadząc w pewnym momencie 15:4 z drużyną Błękitnych. Do końca seta nasi siatkarze nie dali już sobie wydrzeć prowadzenia i pokonali w czwartej partii zespół Błękitnych 25:19
W tym momencie na trybunach w Ropczycach zapanowała mała konsternacja. Stare siatkarskie porzekadło mówi bowiem ,,że kiedy nie wygrywa się meczu prowadząc 2:0 można spotkanie przegrać 2:3. Na początku tak mogło by się wydawać na pierwszą przerwę w tie-breku siatkarze STS-u schodzili z jednopunktową przewagą 8:7. Niestety nie udało się jednak dowieść prowadzenia do końca i ostatecznie Błękitni pokonali zespół STS 15:13, a w całym spotkaniu 3:2.
Z pewnością kibicie w Ropczycach na brak emocji nie mogli narzekać. Przypomnijmy o wynikach wszystkich spotkań barażowych rozgrywanych w Ropczycach decydował tie-brek. Trzykrotnie siatkarze Błękitnych byli lepsi, a raz musieli uznać wyższość naszych graczy.
Błękitni Ropczyce- STS Skarżysko-Kamienna 3:2 (25:15, 25:21, 23:25, 19:25,15:13)
MB,MF










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.