STS-Błękitni Ropczyce 2:3
130 minut! Aż tyle trwało dzisiejsze, bardzo wyrównane, spotkanie rozegrane w hali MCSiR przy ul.Sienkiewicza pomiędzy drużynami STS-u Skarżysko-Kamienna i KS Błękitnych Ropczyce w ramach 16 kolejki rozgrywek II ligi grupy IV.
Po bardzo emocjonującym meczu, drużyna gospodarzy przegrała 2:3 i wszystko na to wskazuje, że nasz zespół będzie gościć raz jeszcze ekipę z Ropczyc w rundzie play-off, kiedy stawką będzie utrzymanie w II lidze.
Pierwszego seta obydwa zespoły rozpoczęły bardzo nerwowo. Przy stanie 3:3 na koncie zawodników były już aż 4 zepsute zagrywki. Przy wyniku 8:5 dla Błękitnych, trener naszego zespołu Andrzej Urbański poprosił o czas. Krótka mobilizacja sprawiła, że STS po ataku Akali w tzw. „3 metr” oraz efektownych blokach Brojka i Krzyształowicza na tablicy oglądaliśmy wynik 13:13. Niestety nie skończone cztery akcje i przy stanie 17:13 dla Błękitnych druga przerwa na żądanie trenera Urbańskiego. Zawodnicy z Ropczyc kontrolowali jednak przebieg gry i skutecznym atakiem Pieniążka zakończyli rywalizację w pierwszym secie 21:25. Siedem zepsutych zagrywek w wykonaniu zawodników STS-u, w jednym secie, to stanowczo za dużo, żeby myśleć o nawiązaniu rywalizacji z doświadczonymi siatkarzami z Ropczyc.
Do drugiego seta obydwa zespoły przystąpiły bez zmian. Po skutecznych atakach Brodawki i Brojka oraz bloku Lisowskiego i Akali nasz zespół prowadził 7:5 lecz znów zepsute zagrywki zawodników STS-u oraz efektowne ataki zawodników Błękitnych wyprowadziły ten zespół na prowadzenie 13:12. Na szczęście była to ostatnia w tym secie przewaga punktowa gości. Coraz więcej piłek kończył Marcin Szumielewicz, w bloku nie do minięcia byli ponownie Lisowski i Akala. Skarżyszczanie nie oddali wywalczonej przewagi i wygrali seta 25:21.
Trzeciego seta nasi zawodnicy rozpoczęli bardzo nieskutecznie i przy stanie 2:6 o przerwę poprosił trener STS Andrzej Urbański. Do kolejnej przerwy, przy stanie 11:16 warto jedynie odnotować udany atak Szumielewicza oraz as serwisowy Brojka. Bardzo efektowne i skuteczne ataki drużyny Błękitnych odbierały naszym chęć do walki. Po dwóch atakach w aut - Brodawki i ataku w „taśmę” Akali mieliśmy wspomnianą już przerwę, po której, w naszych zawodników wstąpiły nowe siły i zdobywając 5 punktów z rzędu doprowadzili do stanu 16:16. Walka punkt za punkt trwała do końca seta, ale ostatecznie dwie zepsute zagrywki i na tablicy widniał wynik 23:25 dla Błękitnych.
W czwartym secie oglądaliśmy prawdziwy popis skutecznej gry w wykonaniu Marcina Szumielewicza, który tylko w tym secie zdobył aż 12 punktów, co stanowiło prawie połowę dorobku całego zespołu. Stan 0:4 i 4:8 nie zapowiadał emocji i wielu kibiców już zwątpiło, że doczeka tie-breaka. Fenomenalne ataki Szumielewicza przez cały set dały zwycięstwo drużynie STS-u 25:20 i wyrówanie w setach 2:2.
Początek tie-breaka ożywił skarżyską publiczność. Od stanu 2:4 do 7:7 trwały długie i zacięte wymiany. W drużynie STS-u punkty w tym czasie zdobywali Lisowski i oczywiście niezawodny Marcin Szumielewicz. Nieskuteczne ataki Brodawki i konsekwentnie wyprowadzane kontry zespołu Błękitnych Ropczyce dały prowadzenie ekipie gości 9:13. Dwie piłki dzieliły nas od zakończenia meczu. Na szczęście publiczność zerwała się z miejsc jeszcze kilka razy. Po raz kolejny Marcin Szumielewicz dał nadzieję naszym kibicom na wygranie meczu. W jednej sytuacji z pewnością pomógł drużynie STS-u sędzia liniowy, doskonale znany kibicom siatkówki w naszym mieście. Zdaniem wielu obserwatorów, nie zauważył pół metrowego, autowego ataku jednego z naszych zawodników. STS przy stanie 16:15, 17:16 oraz 18:17 nie wykorzystał aż trzech piłek meczowych. Piąty set zakończył się wynikiem 18:20, a decydujący punkt, drużyna gości zdobyła z zagrywki, wykorzystując niezdecydowanie w odbiorze Lisowskiego. Z całą pewnością, nikt z kibiców nie mógł narzekać na poziom spotkania i należy pogratulować obydwu drużynom, za dostarczenie tak dużych emocji.
Zawodnikiem meczu został wybrany Marcin Gontarz, reprezentujący barwy Błękitnych Ropczyc, choć zdaniem kibiców to Marcin Szumielewicz znacząco wyróżniał się przez całe spotkanie.
Przed naszymi siatkarzami wyprawa do Strzyżowa. 23 stycznia w ramach 17 kolejki zagrają z miejscowym Wisłokiem.
Ponownie w Skarżysku naszych siatkarzy zobaczymy 28 stycznia – (czwartek 18:30) w spotkaniu z Politechniką Krakowską. Będzie to ostatnie spotkanie rundy zasadniczej. Już teraz zapraszamy na to spotkanie.
Po bardzo emocjonującym meczu, drużyna gospodarzy przegrała 2:3 i wszystko na to wskazuje, że nasz zespół będzie gościć raz jeszcze ekipę z Ropczyc w rundzie play-off, kiedy stawką będzie utrzymanie w II lidze.
Pierwszego seta obydwa zespoły rozpoczęły bardzo nerwowo. Przy stanie 3:3 na koncie zawodników były już aż 4 zepsute zagrywki. Przy wyniku 8:5 dla Błękitnych, trener naszego zespołu Andrzej Urbański poprosił o czas. Krótka mobilizacja sprawiła, że STS po ataku Akali w tzw. „3 metr” oraz efektownych blokach Brojka i Krzyształowicza na tablicy oglądaliśmy wynik 13:13. Niestety nie skończone cztery akcje i przy stanie 17:13 dla Błękitnych druga przerwa na żądanie trenera Urbańskiego. Zawodnicy z Ropczyc kontrolowali jednak przebieg gry i skutecznym atakiem Pieniążka zakończyli rywalizację w pierwszym secie 21:25. Siedem zepsutych zagrywek w wykonaniu zawodników STS-u, w jednym secie, to stanowczo za dużo, żeby myśleć o nawiązaniu rywalizacji z doświadczonymi siatkarzami z Ropczyc.
Do drugiego seta obydwa zespoły przystąpiły bez zmian. Po skutecznych atakach Brodawki i Brojka oraz bloku Lisowskiego i Akali nasz zespół prowadził 7:5 lecz znów zepsute zagrywki zawodników STS-u oraz efektowne ataki zawodników Błękitnych wyprowadziły ten zespół na prowadzenie 13:12. Na szczęście była to ostatnia w tym secie przewaga punktowa gości. Coraz więcej piłek kończył Marcin Szumielewicz, w bloku nie do minięcia byli ponownie Lisowski i Akala. Skarżyszczanie nie oddali wywalczonej przewagi i wygrali seta 25:21.
Trzeciego seta nasi zawodnicy rozpoczęli bardzo nieskutecznie i przy stanie 2:6 o przerwę poprosił trener STS Andrzej Urbański. Do kolejnej przerwy, przy stanie 11:16 warto jedynie odnotować udany atak Szumielewicza oraz as serwisowy Brojka. Bardzo efektowne i skuteczne ataki drużyny Błękitnych odbierały naszym chęć do walki. Po dwóch atakach w aut - Brodawki i ataku w „taśmę” Akali mieliśmy wspomnianą już przerwę, po której, w naszych zawodników wstąpiły nowe siły i zdobywając 5 punktów z rzędu doprowadzili do stanu 16:16. Walka punkt za punkt trwała do końca seta, ale ostatecznie dwie zepsute zagrywki i na tablicy widniał wynik 23:25 dla Błękitnych.
W czwartym secie oglądaliśmy prawdziwy popis skutecznej gry w wykonaniu Marcina Szumielewicza, który tylko w tym secie zdobył aż 12 punktów, co stanowiło prawie połowę dorobku całego zespołu. Stan 0:4 i 4:8 nie zapowiadał emocji i wielu kibiców już zwątpiło, że doczeka tie-breaka. Fenomenalne ataki Szumielewicza przez cały set dały zwycięstwo drużynie STS-u 25:20 i wyrówanie w setach 2:2.
Początek tie-breaka ożywił skarżyską publiczność. Od stanu 2:4 do 7:7 trwały długie i zacięte wymiany. W drużynie STS-u punkty w tym czasie zdobywali Lisowski i oczywiście niezawodny Marcin Szumielewicz. Nieskuteczne ataki Brodawki i konsekwentnie wyprowadzane kontry zespołu Błękitnych Ropczyce dały prowadzenie ekipie gości 9:13. Dwie piłki dzieliły nas od zakończenia meczu. Na szczęście publiczność zerwała się z miejsc jeszcze kilka razy. Po raz kolejny Marcin Szumielewicz dał nadzieję naszym kibicom na wygranie meczu. W jednej sytuacji z pewnością pomógł drużynie STS-u sędzia liniowy, doskonale znany kibicom siatkówki w naszym mieście. Zdaniem wielu obserwatorów, nie zauważył pół metrowego, autowego ataku jednego z naszych zawodników. STS przy stanie 16:15, 17:16 oraz 18:17 nie wykorzystał aż trzech piłek meczowych. Piąty set zakończył się wynikiem 18:20, a decydujący punkt, drużyna gości zdobyła z zagrywki, wykorzystując niezdecydowanie w odbiorze Lisowskiego. Z całą pewnością, nikt z kibiców nie mógł narzekać na poziom spotkania i należy pogratulować obydwu drużynom, za dostarczenie tak dużych emocji.
Zawodnikiem meczu został wybrany Marcin Gontarz, reprezentujący barwy Błękitnych Ropczyc, choć zdaniem kibiców to Marcin Szumielewicz znacząco wyróżniał się przez całe spotkanie.
Przed naszymi siatkarzami wyprawa do Strzyżowa. 23 stycznia w ramach 17 kolejki zagrają z miejscowym Wisłokiem.
Ponownie w Skarżysku naszych siatkarzy zobaczymy 28 stycznia – (czwartek 18:30) w spotkaniu z Politechniką Krakowską. Będzie to ostatnie spotkanie rundy zasadniczej. Już teraz zapraszamy na to spotkanie.
STS: : Akala, Brodawka, Brojek, Krzyształowicz, Lisowski, M. Szumielewicz, Szataniak oraz Golonka, Kuźdub, , Waligóra, M. Szumielewicz
Błękitni: Gontarz, Stojek, Sroka, Pieniążek, Betleja, Fedko, Marć oraz Godek, Babiarz, Kodian, Jaszczuk, Chmura,
Wynik spotkania:
|
vs |
|
|
| 2 | : | 3 |
|
|
|||
| Wyniki pozostałych spotkań w grupie (16 kolejka): |
|||
| Gospodarz | Gość | Wynik | Sety |
| MKS MOS Będzin |
Wanda Kraków |
3:0
|
25:21, 25:20, 25:21 |
| Karpaty Krosno |
Resovia II Rzeszów |
3:0
|
25:18, 25:13, 25:14 |
| Rafako Racibórz |
AZS Politechnika Krakowska |
0:3
|
18:25, 21:25, 17:25 |
| Wisłok Strzyżów |
Górnik Siemianowice Śl. |
3:0
|
25:21, 25:19, 25:19 |
Milena i Darek









Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.