Granat-GKS Rudki (4:1)
GRANAT SKARŻYSKO-KAM - GKS RUDKI
4:1
(2:0)
1:0 - Łukasz Laskowski (23)
2:0 - Laskowski (44, głową)
2:1- Mariusz Jaros (71)
3:1 - Krystian Piusa (80)
4:1 -Cezary Nowak (88)
GRANAT: Żyła - Bąk, M. Kołodziejczyk, Derlatka, Chołuj (81. Turbiarz), Witkowski (71. Czapnik), Jastrząb, Okła (66. Nowak), Latoś (85. Gadecki), Płusa, Laskowski.
Trener - Seweryn Dejworek.
RUDKI: Chadała - Dawidowicz, Sado, Łebek (46. Machajski), Brzozowski, Kosmata (76. Borowiec),. Salwerowicz (46. Graczak), Wojciechowski, Bochniak, Kowalski, Jaros.
Trener - Dariusz Świetlik.
Żółte kartki: Lałoś, Laskowski (G) - Brzozowski (R).2:0 - Laskowski (44, głową)
2:1- Mariusz Jaros (71)
3:1 - Krystian Piusa (80)
4:1 -Cezary Nowak (88)
GRANAT: Żyła - Bąk, M. Kołodziejczyk, Derlatka, Chołuj (81. Turbiarz), Witkowski (71. Czapnik), Jastrząb, Okła (66. Nowak), Latoś (85. Gadecki), Płusa, Laskowski.
Trener - Seweryn Dejworek.
RUDKI: Chadała - Dawidowicz, Sado, Łebek (46. Machajski), Brzozowski, Kosmata (76. Borowiec),. Salwerowicz (46. Graczak), Wojciechowski, Bochniak, Kowalski, Jaros.
Trener - Dariusz Świetlik.
Sędziował: Jakub Dobosz (Kielce).
Widzów: 200.
Piłkarz meczu: Łukasz Laskowski (Granat).
Granat musiał to spotkanie wygrać, aby jeszcze liczyć się w walce przynajmniej o siódme miejsce w tabeli. Gospodarze od początku spotkania posiadali inicjatywę. W 12 min. Tomasz Chołuj dośrodkował na pole karne Rudek, ale pitki nie sięgnął głową nadbiegający Adrian Okła. Przyjezdni "odgryźli" się dwoma groźnymi strzałami z dystansu - strzelali Mariusz Jaros (w 16 min.) i Pawet Sado (18 min.), ale obaj przenosili piłki nad poprzeczką. Tymczasem w 23 minucie Granat objął już prowadzenie. Krystian Plusa uderzył z rzutu wolnego, pitka odbita się od jednego z zawodników "Gieksy" stojących w murze, przejął ją Łukasz Laskowski i płaskim strzałem w drugi róg pokonał Kamila Chadałę! Już trzy minuty później Granat mógł podwyższyć wynik na 2:0, Laskowski przeprowadził rajd prawą stroną boiska, podał na 11 metr do Mateusza Witkowskiego, ten strzelił jednak zbyt lekko i piłkę pewnie wyłapał Chadała. 32 min. Laskowski wymienił podania z Krystianem Płusą, popularny "Krycha" kropnął mocno po ziemi, ale i tym razem skutecznie interweniował bramkarz GKS-u.
Goście i tak schodzili jednak na przerwę z bagażem dwóch straconych goli, bowiem w 44 min. świetną zespołową akcję Granatu wykończył niezawodny tego dnia "Laska". Napastnik gospodarzy otrzymał podanie od Chołuja, z prawego skrzydła wbiegł z piłką na pole karne Rudek, jego strzał odbił wprawdzie Chadała, ale Laskowski celnie poprawił głową, lobując golkipera rywali. 2:0.
Wydawało się, że w drugiej połowie Granat od razu pójdzie za ciosem i postara się o podwyższenie wyniku, ale mecz nieco stał się nieco bardziej wyrównany. W 53. min. Sado ponownie próbował zaskoczyć Michała Żyłę strzałem z około 20 metrów - piłka padła jednak łupem skarżyskiego bramkarza. Dwie minuty później zaatakował Granat, uderzenie Laskowskiego było jednak minimalnie niecelne, Goście dążyli choćby do zdobycia jednego gola i cel ten osiągnęli w 71 min. Wtedy to spod opieki defensorów Granatu uwolnił się Mariusz Jaros i plasowanym uderzeniem pokonał Żyłę. Końcówka bezsprzecznie należała jednak do gospodarzy. W 80 min. w głównej roli ponownie wystąpił "Laska", który rozegrał jedno z najlepszych spotkań w rundzie. Wyprzedził swego "opiekuna" na lewym skrzydle, wpadł na pole karne, idealnie podał w tempo do Płusy, a ten z kilku metrów dopełnił formalności. Wynik podwyższył jeszcze na dwie minuty przed końcem
Cezary Nowak, który pojawił się na boisku w 66 min. Czarek huknął zza linii pola karnego - Chadała nie miał szans na sparowanie tej "bomby"!
- Nasze zwycięstwo nie podlegało dyskusji. Cieszymy się z tej wygranej, tym samym liczymy się jeszcze w walce o siódme miejsce i awans do nowej III ligi, chcemy wejść jeszcze do pierwszej "szóstki", musimy jednak wygrać pozostałe dwa spotkania i czekać na to, aż wyniki innych spotkań ułożą się po naszej myśli. Teraz nie możemy się poddać, po to wychodzimy na boisko, aby grać o całą pulę - zapewnił Łukasz Laskowski, bohater niedzielnego spotkania na Rejowie.
Goście i tak schodzili jednak na przerwę z bagażem dwóch straconych goli, bowiem w 44 min. świetną zespołową akcję Granatu wykończył niezawodny tego dnia "Laska". Napastnik gospodarzy otrzymał podanie od Chołuja, z prawego skrzydła wbiegł z piłką na pole karne Rudek, jego strzał odbił wprawdzie Chadała, ale Laskowski celnie poprawił głową, lobując golkipera rywali. 2:0.
Wydawało się, że w drugiej połowie Granat od razu pójdzie za ciosem i postara się o podwyższenie wyniku, ale mecz nieco stał się nieco bardziej wyrównany. W 53. min. Sado ponownie próbował zaskoczyć Michała Żyłę strzałem z około 20 metrów - piłka padła jednak łupem skarżyskiego bramkarza. Dwie minuty później zaatakował Granat, uderzenie Laskowskiego było jednak minimalnie niecelne, Goście dążyli choćby do zdobycia jednego gola i cel ten osiągnęli w 71 min. Wtedy to spod opieki defensorów Granatu uwolnił się Mariusz Jaros i plasowanym uderzeniem pokonał Żyłę. Końcówka bezsprzecznie należała jednak do gospodarzy. W 80 min. w głównej roli ponownie wystąpił "Laska", który rozegrał jedno z najlepszych spotkań w rundzie. Wyprzedził swego "opiekuna" na lewym skrzydle, wpadł na pole karne, idealnie podał w tempo do Płusy, a ten z kilku metrów dopełnił formalności. Wynik podwyższył jeszcze na dwie minuty przed końcem
Cezary Nowak, który pojawił się na boisku w 66 min. Czarek huknął zza linii pola karnego - Chadała nie miał szans na sparowanie tej "bomby"!
- Nasze zwycięstwo nie podlegało dyskusji. Cieszymy się z tej wygranej, tym samym liczymy się jeszcze w walce o siódme miejsce i awans do nowej III ligi, chcemy wejść jeszcze do pierwszej "szóstki", musimy jednak wygrać pozostałe dwa spotkania i czekać na to, aż wyniki innych spotkań ułożą się po naszej myśli. Teraz nie możemy się poddać, po to wychodzimy na boisko, aby grać o całą pulę - zapewnił Łukasz Laskowski, bohater niedzielnego spotkania na Rejowie.
PIOTR STAŃCZAK

Kolejne spotkania:
1 czerwiec 2008 r. – niedziela
godzina 17:00 OLIMPIA-POGOŃ Staszów - GRANAT Skarżysko
8 czerwiec 2008 r. - niedziela
godzina 17:00 GRANAT Skarżysko - CZARNI Połaniec










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.