Granat lepszy od lidera
W sobotę na stadionie przy ulicy Słonecznej spotkały się dwie drużyny walczące o awans do czwartej ligi. Do Skarżyska przyjechał lider rozgrywek Kamienna Brody i zespół ten mimo porażki po spotkaniu mógł świętować awans. Inaczej przedstawia się sytuacja Granatu. Podopieczni Mariusza Arczewskiego mocno skomplikowali sobie sytuację w tabeli po ubiegłotygodniowej porażce w Dwikozach, gdzie przegrali z tamtejszą Spartą 1:0. Aby myśleć nadal o zajęciu miejsca premiowanego awansem bez konieczności rozgrywania spotkań barażowych- zespół Granatu musiał wygrać sobotnie spotkanie.
W pierwszej połowie meczu niewiele się działo. Akcji z obu stron było jak na lekarstwo, widać było,że obie drużyny nie chcą stracić bramki. W 7.minucie bramkarza Kamiennej strzałem zza pola karnego próbował pokonać Artur Polakowski, jednak jego strzał został obroniony przez Tomasza Dymanowskiego. Dobitki próbował jeszcze Karol Rogoziński, ale piłka po jego strzale głową przeleciała nad poprzeczką. Na kolejną klarowną sytuację tym razem dla zespołu gości trzeba było czekać do 30. minuty. Tym razem strzałem głową bramkarza gospodarzy próbował zaskoczyć zawodnik gości Kamil Wochniak. Dziewięć minut później padała bramka dla gości,ale sędziujący to spotkanie Patryk Sowiński odgwizdał pozycję spaloną. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Po zmianie stron śmielej do ataków ruszyli zawodnicy Kamiennej. Minutę po wznowieniu gry groźnie na bramkę Michalskiego strzelał Piotr Frańczak,jednak bramkarz Granatu obronił to uderzenie. Ten sam zawodnik sześć minut później miał doskonałą sytuację do strzelenia bramki,ale znajdując się w pozycji sam na sam nie potrafił pokonać Michalskiego. Później gra się zaostrzyła, czego efektem było osiem żółtych kartek pokazanych dla zawodników obu drużyn.
Najwięcej emocji dostarczyła końcówka spotkania. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry w polu karnym faulowany był zawodnik gospodarzy Cyprian Suligowski. Ponieważ bramkarz gości Tomasz Dymanowski miał już na swoim koncie żółty kartonik (za grę na czas),a sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę, co skończyło się wyrzuceniem go z boiska. Dymanowski długo nie mógł pogodzić się z decyzją sędziego i podyktowaniem rzutu karnego dla gospodarzy w ostatniej minucie. Nie chciał opuścić boiska oraz ławki rezerwowych. Zawodnik miał pretensje do wszystkich oprócz siebie wyzywając dookoła zarówno sędziego jak i zawodników Granatu. Wracając do wydarzeń boiskowych, do piłki na jedenastym metrze podszedł Krzysztof Rzeszowski i pewnym strzałem po ziemi skierował piłkę do bramki, w której z konieczności stanął zawodnik z pola Radosław Kardas. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną podopiecznych Mariusza Arczewskiego.
Po spotkaniu do cieszących się na murawie stadionu zawodników Granatu podbiegł kapitan Kamiennej Tomasz Dymanowski i w niecenzuralnych słowach wyrażał się na temat całej drużyny ze Skarżyska. Szkoda,że tak doświadczony zawodnik, który kończy karierę piłkarską nie potrafił powstrzymać nerwów na wodzy. Niesmak pozostał zawłaszcza, że nieoficjalnie mówi się o tym,że Dymanowski od przyszłego sezonu będzie pracował z młodzieżą w Łysicy Bodzentyn.
Już w najbliższy czwartek zostanie rozegrana ostatnia kolejka spotkań, która będzie miała duże znaczenie dla układu w tabeli i da nam odpowiedź na pytanie czy Granat awansuje do czwartej ligi bezpośrednio z miejsca premiowanego awansem. Aby tak się stało "trójkolorowi" muszą wygrać spotkanie w Wiślicy z Grodem i liczyć na potknięcie GKS Nowiny w Strawczynie. W przypadku niepowodzenia zespół ze Skarżyska zagra baraż prawdopodobnie z Unią Sędziszów. Pierwsze spotkanie planowane jest na 21 czerwca,a rewanż cztery dni później.
Granat Skarżysko-Kamienna Brody 1:0 (0:0)
Bramki:
Krzysztof Rzeszowski 94 min. (z rzutu karnego)
Składy:
Granat Skarżysko: Michalski - Orlikowski, Wojna (63. Kuliński), Polakowski, Rogoziński (46. Łukasiewicz) - M. Grzejszczyk, Kosela, Okhonko (75. Lisowski), P. Grzejszczyk, Rzeszowski - Szmalec (67. Suligowski).
Kamienna Brody: Dymanowski - Jagieła, Kardas, Świątek, Zięba - Sado, Praga (64. Dziewięcki), Frańczak (69. Czerpak), Mąka - Jedlikowski, Wochniak (81. Gajewski).
Żółte kartki: Kosela, P. Grzejszczyk, M. Grzejszczyk, Łukasiewicz (Granat), Dymanowski, Zięba, Mąka, Wochniak (Kamienna);
Czerwona kartka: Dymanowski (Kamienna)- druga żółta
WYNIKI WSZYSTKICH SPOTKAŃ ORAZ TABELĘ LIGOWĄ OPUBLIKUJEMY PO ZAKOŃCZENIU 29.KOLEJKI SPOTKAŃ.

Marcin Wróbel- trener Kamienna Brody

Mariusz Arczewski- trener Granatu Skarżysko











Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.