Sukces Rafała Czarneckiego. Wygrał Koral Maraton!
Pięć lat czekaliśmy na zwycięstwo Polaka w festiwalowym maratonie i... się doczekaliśmy! Rafał Czarnecki nawiązał do sukcesu Grzegorza Czyża i w fantastycznym stylu, po sprinterskim finiszu zwyciężył bieg sygnowany lodową marką!- informuje serwis festiwalbiegowy.pl
Sukces jest tym większy, że odniesiony nad mocnym rywalem, Kenijczykiem Joelem Maina Mwangi. Sukces nie przyszedł łatwo, tak z racji trudności trasy jak i upału, ale nie był też przypadkowy.
- Dwa lata temu byłem drugi, rok temu byłem daleko, ale w końcu się udało - przypomniał na mecie Rafał Czarnecki. - Wiedziałem, że będzie ciężko, bo w sobotę Joel przegonił na 10 km takich zawodników jak Artur Kozłowski czy Szymon Kulka. Jeśli oni nie dali rady, to czemu ja miałbym dać rady... Nie wierzę! - cieszył się biegacz z Bliżyna.
- Zaryzykowałem sprinterski finisz, ale na trasie nie trzymałem się kurczowo rywala. Pierwsze 10 km biegłem sam, bo tempo 3:40 min./km wydawało mi się za luźne. Gdzieś na 14. kilometrze Joel mnie doszedł i dopiero od tego momentu biegliśmy razem. Pod Romą trochę uciekłem i miałem jakieś 30 metrów przewagi. Na ostatniej prostej zacisnąłem zęby i poleciałem. Inaczej by się nie dało - relacjonował Rafał Czarnecki. Czas na mecie Polaka to 2:39:43.
Drugi na mecie Kenijczyk (2:39:49) nie krył zaskoczenia sprinterską postawą Rafała Czarneckiego. - Congratulations - wyszeptał tylko i odszedł w kierunku biura zawodów.
Rafał Czarnecki jest mieszkańcem Bliżyna (przy. red.)
więcej informacji na stronie festiwalbiegowy.pl

Foto: festiwalbiegowy.pl










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.