Derby powiatu dla SAS-u TGI Skarżysko, zwycięstwo z Orliczem w tie-braeku
Drużyna SAS-u TGI Skarżysko ostatnio przyzwyczaiła swoich kibiców do pięciosetowych meczów i zwycięstw po horrorach w tie - braku. W pojedynku derbowym z suchedniowskim Orliczem było podobnie, z tą różnicą,że w tie - braku odnieśli pewne i zdecydowane zwycięstwo, bez emocji w końcówce. Ale mecz nie wyglądał od początku tak kolorowo.
Gospodarze zdecydowanie lepiej weszli w mecz, w pierwszym secie zdecydowana przewaga Orlicza, który skutecznymi atakami i dobrą grą w obronie szybko wypracował sobie kilku punktową przewagę, podopieczni trenera Marka Działowskiego prowadzili 7:3, 12:6,20:9, SAS nie był już w stanie zrobić w tym secie, przegrał 25:14.
W drugim secie początek wyrównany, remis 4:4, później SAS odskoczył na trzy punkty, prowadził 5:8, jednak za chwilę znowu był remis 9:9. Od tego stanu zaczęli punktować gospodarze, wyszli na prowadzenie 14:11. Orlicz utrzymywał przewagę dwóch, czterech punktów, prowadził 16:14, 20:16, 23:22, ostatecznie wygrał drugą odsłonę meczu 25:23.
Zupełnie inny przebieg miał trzeci set, od początku grę prowadzili siatkarze SAS-u, skuteczna gra blokiem i dobra gra w ataku dały prowadzenie 11:6, z czasem przewaga wzrastała, podopieczni trenera Koci prowadzili 22:9 i było pewne,że tego seta nie przegrają, Orlicz przegrał do 10.
Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia gospodarzy 4:0, ale SAS powoli i systematycznie odrabiał straty i doprowadził do remisu 9:9, by za chwilę prowadzić 10:9. Od tego momentu zaczęła się walka punkt za punkt, pod koniec seta Orlicz prowadził 19:17, jednak końcówka należała dla gości, którzy przy stanie 23:23 zdobyli dwa punkty z rzędu, co dało im zwycięstwo 25:23.
Od tym, która z drużyn będzie lepsza w derbach powiatu ponownie decydował tie - break. W piątym secie zdecydowanie zwyciężył SAS TGI, który od początku seta skutecznie atakował z każdej pozycji, do tego skuteczna gra w obronie dała pewne zwycięstwo 15:7 i w całym meczu 3:2.
- Cieszę się z kolejnego zwycięstwa chłopaków. Choć nie jestem z nimi, każdy mecz obserwuje na bieżąco dzięki relacji Michała Fiutowskiego. Co tydzień kolejna porcja nerwów, ale najważniejsze, że wszystko kończy się naszymi zwycięstwami. Wydaje mi się, że o podium znowu się tylko otrzemy jak w poprzednich sezonach. Szkoda, bo jak do tej pory jest to najmocniejszy skład i najbardziej profesjonalne prowadzenie Klubu. Dobrze, że wszystkim zajął się Michał Kocia. Zdaje sobie sprawę, że zostawiłem mu sporo na głowie, ale ogarnął wszystko z bardzo dobrym skutkiem. Cieszy fakt, że rewanż na naszych kolegach z Orlicza się udał i możemy przypisać do swojego konta kolejne punkty. Tak trzymać Panowie. Widać charakter i chęć do walki. Pozdrawiam wszystkich - powiedział tuż po meczu Tomasz Borowski.
1 kwietnia SAS TGI Skarżysko podejmować będzie u siebie KU AZS Politechniki Świętokrzyskiej
Kajrox Orlicz Suchedniów - SAS TGI Skarżysko 2:3 (25:14,25:23,10:25,23:25, 7:15).
1 kwietnia SAS TGI Skarżysko podejmować będzie u siebie KU AZS Politechniki Świętokrzyskiej
Kajrox Orlicz Suchedniów - SAS TGI Skarżysko 2:3 (25:14,25:23,10:25,23:25, 7:15).
Orlicz: Adamczyk, Kuźdub, Erbel, Kosowski, Działowski, Marszałek, Kozak
SAS: Kocia, Wojcieszek, Waligóra, Polak, Sokołowski, Zieja, Baran, Brojek, Kuźdub, Stępiński, Migus
Michał Kocia - trener SAS TGI Skarżysko
Marek Działowski - trener Kajroxu Orlicz Suchedniów











Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.