Rezerwy Wisły Kraków pokonały Granat
. W środę 15 kwietnia, piłkarze Granatu Skarżysko rozegrali 23 kolejkę III ligi świętokrzysko - małopolskiego, rywalem trójkolorowych były rezerwy Wisły Kraków. Mecz zakończył się zwycięstwem Wisły 2:1, rywale strzelili bramkę na wagę zwycięstwa w doliczonym czasie gry.
Piłkarze Granatu Skarżysko byli blisko wywiezienia z Myślenic, gdzie rozegrany został mecz z rezerwami Wisły Kraków, jednego punktu, niestety po raz kolejny podopieczni trenera Pietrzykowskiego stracili bramkę w końcówce spotkania. Szkoda, bo można było nawet wygrać to spotkanie i zbliżyć się do Wisły Sandomierz, która przegrała z Poroninem Poroniec, porażkę lidera wykorzystała Soła Oświęcim, który pokonując Unię Tarnów awansowała na pierwsze miejsce w tabeli.
W pierwszej połowie spotkania Granat kontrolował sytuację na boisku, miał więcej z gry i stworzył kilka sytuacji bramkowych. Blisko zdobycia bramki byli Fryc, Kowalski i Gębura. W 13 minucie Kowalski uderzył nad poprzeczką, chwilę później groźnie uderzał Gębura, w 17 minucie Konrad Furtak uderzał na bramkę Granatu, jednak jego strzał obronił Michalski. W 23 minucie spotkania Granat objął prowadzenie, Ignatov zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Granatu, pokonując Bieszczada strzałem z lewej nogi. Po pierwszych 45 minutach Granat prowadził 1:0
Druga połowa fatalnie rozpoczęła się dla podopiecznych trenera Ireneusza Pietrzykowskiego, osiem minut po wznowieniu gry gospodarze doprowadzili do wyrównania, Kamil Kuczak wykorzystał błąd Gębury, minął Michalskiego i pewnie skierował piłkę do bramki. W 55 minucie bramkarz Wisły Gerard Bieszczad dotknął piłkę poza polem karnym, rzut wolny z 16 metrów, wykonał nie kto inny jak Marcin Kołodziejczyk, niestety jest strzał pod poprzeczkę broni Bieszczad. W 60 minucie Damian Buras groźnie uderzył z lini pola karnego, jego strzał broni Michalski. W 70 minucie gospodarze byli bliscy objęcia prowadzenia, Grzegorz Gulczyński popisał się świetnym uderzeniem z rzutu wolnego, na szczęście Michalski popisał się świetną interwencją.
W 80 minucie Adam Imiela zmarnował doskonałą sytuację, Grzegorz Gulczyński popełnia błąd w obronie, Imiela znalazł się "oko w oko" z Bieszczadem, jednak przy próbie przelobowania golkipera Wisły nie trafia w bramkę. Minutę przed końcem kolejna okazja Granatu, jednak strzał jednego z zawodników broni Bieszczad. Chwilę później w polu karnym padł Mianowany, jednak arbiter z Oświęcimia Przemysław Greń uznał, iż faulu nie było i za próbę wymuszenia „jedenastki” ukarał zawodnika Granatu żółtą kartką.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, gospodarze przeprowadzili ostatnią akcję meczu, która zakończyła się bramką, Damian Buras pewnym strzałem w lewy róg pokonał Michalskiego, dając trzy punkty swojej drużynie.
Pierwsza połowa zdecydowanie dla nas prowadziliśmy grę, strzeliliśmy bramkę, mieliśmy następne sytuację do strzelenia, w drugiej połowie, tak naprawdę nic się wielkiego nie działo, niestety już na początku straciliśmy bramkę na 1:1, próbowaliśmy odrobić stratę, mieliśmy kolejne pozycję do strzelenia bramki, tak chcieliśmy wygrać, że nadzialiśmy się na kontrę w doliczonym czasie gry i wracamy do domu bez punktów - powiedział trener Ireneusz Pietrzykowski
Piłkarze Granatu Skarżysko byli blisko wywiezienia z Myślenic, gdzie rozegrany został mecz z rezerwami Wisły Kraków, jednego punktu, niestety po raz kolejny podopieczni trenera Pietrzykowskiego stracili bramkę w końcówce spotkania. Szkoda, bo można było nawet wygrać to spotkanie i zbliżyć się do Wisły Sandomierz, która przegrała z Poroninem Poroniec, porażkę lidera wykorzystała Soła Oświęcim, który pokonując Unię Tarnów awansowała na pierwsze miejsce w tabeli.
W pierwszej połowie spotkania Granat kontrolował sytuację na boisku, miał więcej z gry i stworzył kilka sytuacji bramkowych. Blisko zdobycia bramki byli Fryc, Kowalski i Gębura. W 13 minucie Kowalski uderzył nad poprzeczką, chwilę później groźnie uderzał Gębura, w 17 minucie Konrad Furtak uderzał na bramkę Granatu, jednak jego strzał obronił Michalski. W 23 minucie spotkania Granat objął prowadzenie, Ignatov zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Granatu, pokonując Bieszczada strzałem z lewej nogi. Po pierwszych 45 minutach Granat prowadził 1:0
Druga połowa fatalnie rozpoczęła się dla podopiecznych trenera Ireneusza Pietrzykowskiego, osiem minut po wznowieniu gry gospodarze doprowadzili do wyrównania, Kamil Kuczak wykorzystał błąd Gębury, minął Michalskiego i pewnie skierował piłkę do bramki. W 55 minucie bramkarz Wisły Gerard Bieszczad dotknął piłkę poza polem karnym, rzut wolny z 16 metrów, wykonał nie kto inny jak Marcin Kołodziejczyk, niestety jest strzał pod poprzeczkę broni Bieszczad. W 60 minucie Damian Buras groźnie uderzył z lini pola karnego, jego strzał broni Michalski. W 70 minucie gospodarze byli bliscy objęcia prowadzenia, Grzegorz Gulczyński popisał się świetnym uderzeniem z rzutu wolnego, na szczęście Michalski popisał się świetną interwencją.
W 80 minucie Adam Imiela zmarnował doskonałą sytuację, Grzegorz Gulczyński popełnia błąd w obronie, Imiela znalazł się "oko w oko" z Bieszczadem, jednak przy próbie przelobowania golkipera Wisły nie trafia w bramkę. Minutę przed końcem kolejna okazja Granatu, jednak strzał jednego z zawodników broni Bieszczad. Chwilę później w polu karnym padł Mianowany, jednak arbiter z Oświęcimia Przemysław Greń uznał, iż faulu nie było i za próbę wymuszenia „jedenastki” ukarał zawodnika Granatu żółtą kartką.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, gospodarze przeprowadzili ostatnią akcję meczu, która zakończyła się bramką, Damian Buras pewnym strzałem w lewy róg pokonał Michalskiego, dając trzy punkty swojej drużynie.
Pierwsza połowa zdecydowanie dla nas prowadziliśmy grę, strzeliliśmy bramkę, mieliśmy następne sytuację do strzelenia, w drugiej połowie, tak naprawdę nic się wielkiego nie działo, niestety już na początku straciliśmy bramkę na 1:1, próbowaliśmy odrobić stratę, mieliśmy kolejne pozycję do strzelenia bramki, tak chcieliśmy wygrać, że nadzialiśmy się na kontrę w doliczonym czasie gry i wracamy do domu bez punktów - powiedział trener Ireneusz Pietrzykowski
Wisła II Kraków – Granat Skarżysko-Kamienna 2:1 (0:1)
0:1 Ignatov 23’
1:1 Kuczak 53’
2:1 Buras 90+3’
Granat: P.Michalski - Gębura, Styczyński , Kupczyk, Markowicz, Kołodziejczyk, B.Michalski (75.Sala) Kowalski, Mianowany, Fryc (55. Dziubek), Ignatov (69.Imiela)
żk - Styczyński, Kowalski, Fryc, Mianowany
Sędziował: Przemysław Greń (Oświęcim)
Wyniki 23kolejki
| NR | DRUŻYNA | Wynik | DRUŻYNA |
| 1 | Garbarnia Kraków |
2:0 |
Wierna Małogoszcz |
| 2 | Korona II Kielce | 1:1 | Łysica Bodzentyn |
| 3 | Partyzant Radoszyce | 3:2 | Poprad Muszyna |
| 4 | KSZO 1929 Ostrowiec Św. | 0:2 | Beskid Andrychów |
| 5 | Unia Tarnów | 0:1 | Soła Oświęcim |
| 6 | Wisła II Kraków | 2:1 | GRANAT Skarżysko |
| 7 | Wisła Sandomierz | 1:3 | Poronin Poroniec |
| 8 | Wolania Wola Rzędzińska | 1:1 | Czarni Połaniec |
| 7 | MKS Trzebinia/Siersza | 0:0 | Hutnik Nowa Huta Kraków |
Tabela III liga małopolsko - świętokrzyska
| 1 | Soła Oświęcim |
23 | 51 | 46-21 |
| 2 | Wisła Sandomierz | 23 | 50 | 53-25 |
| 3 | Granat Skarżysko-Kam. | 23 | 44 | 41-19 |
| 4 | Poroniec Poronin | 23 | 43 |
41-25 |
| 5 | Wisła II Kraków | 23 | 41 | 44-26 |
| 6 | Garbarnia Kraków | 22 | 39 | 35-22 |
| 7 | KSZO Ostrowiec Św. | 23 | 36 | 34-23 |
| 8 | Łysica Bodzentyn | 22 | 34 | 24-20 |
| 9 | Hutnik Nowa Huta Kraków | 23 | 31 | 30-33 |
| 10 | Czarni Połaniec | 23 | 30 | 28-28 |
| 11 | Beskid Andrychów | 23 | 29 | 29-38 |
| 12 | Unia Tarnów | 22 | 25 | 20-29 |
| 13 | Korona II Kielce | 23 | 25 | 34-43 |
| 14 | Wolania Wola Rzędzińska | 22 | 22 | 18-34 |
| 15 | Poprad Muszyna | 22 | 19 | 15-26 |
| 16 | MKS Trzebinia Siersza | 22 | 14 | 17-31 |
| 17 | Wierna Małogoszcz | 23 | 13 | 15-41 |
| 18 | Partyzant Radoszyce | 23 | 12 | 17-57 |
ZB

{fcomments}







Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.