Klęska Granatu w finale Okręgowego Pucharu Polski
Piłkarze Granatu Skarżysko zakończyli długi sezon 2013/14, niestety nie było to zakończenie radosne, po zdobyciu mistrzostwa III ligi małopolsko - świętokrzyskiej odpadli z baraży o II ligę, ostatnim akcentem sezonu był finał Pucharu Polski na szczebli okręgu, niestety również przegrany. Na pewno podopieczni trenera Ireneusza Pietrzykowskiego czuli jeszcze w nogach 120 minutowy bój z Sokołem Ostróda, ale to ich nie usprawiedliwia, kibice liczyli na zdobycie pucharu, taka jest piłka, taki jest sport. Piłkarzom należą się brawa za cały sezon, w którym dostarczyli kibicom wiele radości i zadowolenia. Nie możemy ich oceniać tylko na podstawie dwóch ostatnich przegranych spotkań.
W meczu z Łysicą nie zagrali kontuzjowani: Konrad Majcherczyk, Klaudiusz Łatkowski, Marcin Kołodziejczyk oraz Mateusz Mianowany. Po raz ostatni w barwach Granatu zagrał Marek Basąg, który żegna się z trójkolorowymi, Marku dziękujemy za wszystko co zrobiłeś dla naszego klubu.
Podczas finału odbyła się akcja "Wygrajmy razem z rakiem piersi” organizowana przez Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej oraz Świętokrzyski Klub Amazonka
Pierwsze 15 minut spotkania nie było zbyt porywające, gra toczyła się głównie w środku pola, pod obiema bramkami niewiele się działo. W 22 minucie jeden z piłkarzy Granatu zagrywa ręką w polu karnym, ale sędzia nie dopatrzył się złamania przepisów, innego zdania byli zawodnicy Łysicy, którzy domagali się rzutu karnego, chwilę później znakomita akcja Mateusza Dziubka, minął Hornę i wychodził na czystą pozycję, ale rywal upadając zabrał mi piłkę z pod nóg ręką, za co został ukarany żółtą kartką.
W 26 minucie Dziubek zagrał w pole karne do Smolarczyka, jednak ten mija się z piłką, w 32 minucie ponownie Dziubek zagrywka do Smolarczyka, ale to podanie zablokował jeden z obrońców Łysicy. W 41 minucie Łysica objęła prowadzenie, Szymon Michta dośrodkował w pole karne do Macieja Horny a ten pięknym strzałem przewrotką pokonał Tomasza Borgensztajna. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzenie drużyny z Bodzentyna 1:0.
Druga połowa fatalnie rozpoczęła się dla podopiecznych trenera Ireneusza Pietrzykowskiego, sześć minut po wznowieniu gry Tomasz Borgensztajn wyciągał piłkę z siatki po raz drugi, Szymoniak idealnie podał do Piotra Gardynika, który strzałem w prawy róg podwyższył stan spotkania na 2:0. W 57 minucie było już 3:0, Maciej Horna zdecydował się na strzał zza pola karnego, przycelował w samo okienko, piłka obiła się jeszcze od poprzeczki i wpadła do bramki Granatu. Trójkolorowi nie byli w stanie zagrozić bramce Dymanowskiego, ich ataki kończyły się na szesnastce rywali.
W 59 Mateusz Fryc strzela nad poprzeczką, chwilę później ponownie Fryc uderzył koło słupka, ale jego strzał pewnie broni Dymanowski. W 71 minucie Piotr Gardynik wrzucił piłkę w pole karne golkiper Granatu Tomasz Borgensztajn odbił ją na 15 metr wprost na nogę Szymona Michty uderzył tuż przy słupku. W 74 minucie kolejna groźna okazja Łysicy, Płusa zagrał wzdłuż linii bramkowej do Michty, ale zawodnik Łysicy nie doszedł do piłki. W 75 minucie Marek Basąg uderzył nad poprzeczką z rzutu wolnego. Trzy minuty później Kalista postawił kropkę nad i, uderzył w długi róg, piłka po słupku trafia do siatki Granatu. Granat Skarżysko przegrywa w Finale Okręgowego Pucharu Polski z Łysicą Bodzentyn 5:0.
Po ostatnim gwizdku sędziego odbyło się uroczyste wręczenie Pucharu, którego dokonał prezes Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej Mirosław Malinowski, drużyna z Bodzentyna oprócz pucharu otrzymała czek na 6 tysięcy złotych, Granat zajęcie drugiego miejsca otrzymał puchar oraz czek na cztery tysiące złotych. Łysica Bodzentyn reprezentować będzie region świętokrzyski w rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu centralnym.
Najlepszym zawodnikiem finału został wybrany Maciej Horny z Łysicy Bodzentyn.
W Granacie zapadły już pierwsze decyzje kadrowe, z klubu odchodzą Marek Basąg (wyjazd za granicę), Klaudiusz Łatkowski ( KSZO Ostrowiec)/
1:0 Maciej Horna 41
2:0 Piotr Gardynik 51
3:0 Maciej Horna 57
4:0 Szymon Michta 70
5:0 Mirosław Kalista 79.
Granat: Borgensztajn, Smolarczyk (46' Fryc), Gębura, Styczyński, Chrzanowski, Basąg (85' Lisowski), Duda, Michalski, Ryński, Dziubek (71' Paweł Markowicz), Malinowski (81' Lurzyński)
Łysica: Dymanowski, Płusa, Kardas, Szymoniak, Kozubek, Pawłowski, Trela (75' Ciesielski), Horna (85' Parucha), Kalista, P. Gardynik (72' D. Gardynik), Michta (81' Fortuna).
Łysica: Dymanowski, Płusa, Kardas, Szymoniak, Kozubek, Pawłowski, Trela (75' Ciesielski), Horna (85' Parucha), Kalista, P. Gardynik (72' D. Gardynik), Michta (81' Fortuna).
żk: Płusa, Kozubek, Horna
Sędziował: Kamil Adamski (Ostrowiec Świętokrzyski).

Ireneusz Pietrzykowski-trener Granatu Skarżysko
Arkadiusz Bilski-przyszły trener Łyscicy Bodzentyn w przyszłym sezonie



















































































Zbyszek Biber, Foto: Mariusz Busiek

{fcomments}

{fcomments}










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.