Pech zuchwałego włamywacza
W czwartek o 4 nad ranem 51-letnią mieszkankę Skarżyska-Kamiennej obudził hałas dobiegający z pomieszczeń piwnicznych jej remontowanego domu. Zaniepokojona kobieta wezwała policjantów, którzy już po czterech minutach przyjechali na miejsce. Na posesji zauważyli mężczyznę wynoszącego „fanty”. Kiedy złodziej zorientował się w sytuacji porzucił skradzione przedmioty i zaczął uciekać. Nie zdążył jednak przeskoczyć ogrodzenia, bo został schwytany przez stróżów prawa. Zuchwałym włamywaczem okazał się 37-letni skarżyszczanin karany uprzednio m.in. za kradzież z włamaniem i przestępstwo narkotykowe. Trafił wprost do celi policyjnego aresztu. Funkcjonariusze ustalili, że intruz wszedł do budynku wyłamując deski w oknie piwnicznym. Tam zaczął plądrować pomieszczenia zabierając elementy armatury łazienkowej i inne metalowe przedmioty. Prawdopodobnie nie spodziewał się, że w domu przebywają właściciele. W toku czynności okazało się, że zatrzymany miesiąc wcześniej włamał się do tego samego budynku. Wówczas ukradł m.in. narzędzia i butlę gazową, a straty wniosły 600 złotych.
W piątek 37-latek usłyszał zarzuty i stanął przed prokuratorem. Zastosowano wobec niego policyjny dozór. Za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat za kratkami.










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.