Tragedia nad zalewem w Bliżynie. Nie żyje mężczyzna (uakt.)
Tragiczny wypadek wydarzył się w nocy w czwartek, w Bliżynie w powiecie skarżyskim. Po godzinie 22.00 skarżyscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że do zalewu wpadł samochód. Na miejscu zdarzenia pojawiły się jednostki JRG ze Skarżyska – Kamiennej i OSP Bliżyn, Pogotowie Ratunkowe oraz Policja. Po wydobyciu pojazdu z wody okazało się, że w środku znajdowało się ciało 36-letniego mężczyzny.
Przed godziną 24.00 na miejsce dotarli ratownicy z Grupy Specjalistycznej Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Sandomierz, którzy przeszukali zbiornik wodny, celem ustalenia innych osób poszkodowanych.
- Kierujący Fordem Focusem 36 – letni mężczyzna, to mieszkaniec gminy Bliżyn, samochód zjechał z drogi gruntowej do wody z niewiadomych przyczyn, co było przyczyną, to wyjaśni prowadzone postępowanie. Na miejscu zdarzenia pracowała ekipa dochodzeniowo-śledcza, oraz prokurator ze skarżyskiej Prokuratury Rejonowej, która wszczęła postępowanie w tej sprawie – powiedział asp. Jarosław Gwóźdź, Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku – Kamiennej.
- Zgłoszenie dostaliśmy o godzinie 22.22, działania zakończyliśmy dopiero przed 4 rano. Po dojeździe na terem akcji zastępów z OSP Bliżyn i JRG Skarżysko – Kamienna stwierdzono, że do zalewu bliżyńskiego wjechał samochód osobowy Ford Focus, Samochód znajdował się około 15 metrów od brzegu na głębokości 3 metrów. Tył samochodu znajdował się około metra pod wodą. Działania straży polegały na zabezpieczeniu terenu akcji i zwodowaniu łodzi. Ratownicy ubrani w ubrania wypornościowe podpłynęli do zatopionego samochodu, jeden z nich podpiął linkę od wyciągarki SCRt do dachu samochodu, który został wyciągnięty na brzeg. Ustalono, że w środku znajduje się mężczyzna wraz z martwym psem. Mężczyzną zajęli się ratownicy ZRM. O godzinie 23.18 lekarz stwierdził zgon - powiedział bryg. Michał Ślusarczyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Skarżysku - Kamiennej.
- Po przybyciu na teren akcji ratowników z Grupy Specjalistycznej Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Sandomierz przystąpiono do przeszukiwania zbiornika wodnego w celu stwierdzenia, czy są jeszcze inne osoby poszkodowane. W tym celu użyto sonaru wodnego. W wyniku poszukiwań innych osób poszkodowanych nie znaleziono - dodaje bryg. Michał Ślusarczyk.











Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.