Alarm bombowy... dla żartu? Sprawczyni ujęta (foto)-u.
Na miejsce natychmiast skierowana zostały jednostki policji, straży pożarnej i pogotowia ratunkowego, a dyrektor ZPEW, zarządziła edukację placówki. W sumie ewakuowano około setki niepełnosprawnych wychowanków, którzy schronienie znaleźli w pobliskim internacie.
Ulicę Szkolną zablokowano dla ruchu i rozpoczęto przeszukiwanie budynku. W akcji udział wzięła specjalistyczna grupę z Kielc, wraz z psem wyszkolonym do znajdywania materiałów pirotechnicznych. Bomby nie było.
Rzecznik prasowy KPP Skarżysko-Kamienna Katarzyna Małecka poinformowała, że prowadzone są działania, by odnaleźć sprawcę alarmu. Takie "żarty" to przestępstwo, zagrożone karą nawet do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Policja w podobnych przypadkach występuje też do sądu z pozwem o zwrot kosztów akcji (kilka tysięcy złotych)...
02.02.2012
Świętokrzyscy policjanci ustalili 15 -latkę, podejrzewaną o zgłoszenie fałszywego alarmu bombowego w jednej ze skarżyskich szkół. Prawdopodobną przyczyną głupiego żartu była ocena niedostateczna, jaką nastolatka otrzymała podczas jednej z lekcji. Z uwagi na wiek o jej dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny.
Wczoraj rano nieznana osoba dzwoniąc na numer alarmowy 112 poinformowała, że w jednej z placówek szkolnych w Skarżysku-Kamiennej jest podłożona bomba. Na miejsce natychmiast udali się policjanci oraz służby ratunkowe. Z budynku szkoły ewakuowano blisko 170 osób, w tym przeszło 100 uczniów. Część z nich poruszało się na wózkach inwalidzkich. Policjanci wraz z psem przeszkolonym do wykrywania ładunków wybuchowych, sprawdzili każdą kondygnację obiektu. Zgłoszenie o podłożonej bombie okazało się fałszywe.
W czasie gdy policjanci przeszukiwali teren szkoły, inna grupa mundurowych prowadziła czynności zmierzające do ustalenia personaliów dzwoniącej osoby. Skarżyscy kryminalni szybko ją ustalili. Okazała się nim 15 –letnia uczennica szkoły. Nastolatka przyznała się do wywołania alarmu. Prawdopodobną przyczyną głupiego żartu była ocena niedostateczna, jaką nieletnia otrzymała podczas jednej z lekcji. O jej dalszych losach zadecyduje wkrótce sąd rodzinny.



KW Foto: Lech











Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.