M.Filipowski patronem lodowiska (foto+audio)
Podczas dzisiejszej Sesji Rady Miasta radni jednogłośnie zdecydowali, że
oddawanemu właśnie do użytku lodowisku MCSiR nadane zostanie imię Mieczysława Filipowskiego
Nowy patron to oficer II RP, więzień obozów jenieckich w czasie II wojny światowej, sportowiec, trener, nauczyciel, długoletni animator i propagator sportów zimowych. Według inicjatorów nadanie imienia lodowisku, podjęcie uchwały było ukłonem pamięci wobec ważnych, a zapomnianych postaci naszej skarżyskiej Ziemi.
Nowy patron to oficer II RP, więzień obozów jenieckich w czasie II wojny światowej, sportowiec, trener, nauczyciel, długoletni animator i propagator sportów zimowych. Według inicjatorów nadanie imienia lodowisku, podjęcie uchwały było ukłonem pamięci wobec ważnych, a zapomnianych postaci naszej skarżyskiej Ziemi.
Sylwetkę Mieczysława Filipowskiego przedstawił jego wieloletni przyjaciel, były sportowiec Bogdan Winiarski. Na Sesji obecne były trzy córki patrona, które po przedstawieniu projektu uchwały jak i po samym głosowaniu nie kryły wzruszenia.




Bogdan Winiarski-działacz, sportowiec, wieloletni przyjaciel Mieczysława Filipowskiego

Tomasz Sekuła-Radny Rady Miasta

Elżbieta Szuster-córka Mieczysława Filipowskiego








Mieczysław Filipowski urodził się 28.03.1915 roku we Lwowie. Tam też spędził swe dzieciństwo i młodość dzieląc swe pasje na naukę, sport (hokej i piłkę nożną gdzie gra w drużynie Czarni Lwów) i wojsko. Do tego wojska wstąpił mając lat dwadzieścia, służąc w XIX Pułku Piechoty we Lwowie. Kolejnym szczeblem na Jego wojskowej drodze była Szkoła Podchorążych Piechoty w Ostrowie-Komorowie. Tam też zastał Go wybuch II wojny światowej.
We wrześniu 1939 roku, jako dowódca plutonu 3/III bat.53.p.p w składzie 11. Dywizji walczył na linii Jasło-Krosno-Przemyśl. Podporucznik Filipowski dostał się do hitlerowskiej niewoli 19 września. Trafił do obozu jenieckiego w Arswalde, a następnie do Oflagu II C w Woldenberg. W końcowych dniach stycznia 1945 roku uzyskał wolność…
Na swoje rodzinne Kresy już nie wrócił. Jego rodziną, Jego domem stało się Skarżysko-Kamienna. W naszym mieście przeżył długie 60 lat, wpisując się w pamięć tych, których spotkał na swej drodze, jako wspaniały, skromny człowiek. Dzielił swój czas na pracę w Zakładach Metalowych „Mesko” (gdzie pracował na różnych stanowiskach do czasu przejścia na emeryturę w roku 1980) i sport - tak bliski Mu „Granat”, którego barw bronił, jako bramkarz piłki nożnej i hokeja na lodzie. Był wielkim orędownikiem tych dyscyplin sportu. Z żalem przyjął wiadomość o likwidacji sekcji hokejowej…
W 1953 r. rozegrał ostatni mecz w swoim ukochanym klubie. Ale ze sportem nigdy się nie rozstał. Pracował, jako sędzia klasy międzynarodowej „królowej sportu”, jako sekretarz Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki, jako trener, nauczyciel, działacz społeczny, animator i propagator sportu.
Mieczysław Filipowski zmarł 31 maja 2005 roku.
KW, Foto: Mariusz Busiek, archiwum rodzinne










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.