Budowa "siódemki" zagrożona
Nie chodzi tu wcale o brak obiecanych przez rząd pieniędzy na realizację tej kluczowej inwestycji drogowej w regionie. Rzecz jest poważniejsza. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uznał protesty ekologów i stwierdził nieważność decyzji środowiskowej.
Obrońcy przyrody ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot żądali uchylenia przez Ministerstwo Infrastruktury decyzji wojewody świętokrzyskiego zezwalającej na budowę trasy, domagali się także od Głównego Dyrektora Ochrony Środowiska stwierdzenia nieważności decyzji środowiskowej wydanej przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Kielcach. Ekolodzy uważają, że urzędnicy na etapie projektowania trasy dopuścili się wielu uchybień. Najpoważniejszy z błędów to budowa węzła drogowego Skarżysko-Północ w rejonie Doliny Oleśnicy, która stanowi część europejskiego korytarza ekologicznego. Przecięcie go jezdnią zablokowałoby wilkom, łosiom czy jeleniom naturalną drogę migracji z Ukrainy do Niemiec.
Po szczegółowym przeanalizowaniu akt sprawy Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska orzekł, iż zarzuty przedstawione przez Stowarzyszenie są słuszne i stwierdził nieważność decyzji środowiskowej. Uzasadnienie jest miażdżące zarówno dla autorów raportu oddziaływania na środowisko, jak i urzędników, którzy na podstawie tego dokumentu wydali decyzję.
Czytaj więcej >>>
Paweł Więcek

Obrońcy przyrody ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot żądali uchylenia przez Ministerstwo Infrastruktury decyzji wojewody świętokrzyskiego zezwalającej na budowę trasy, domagali się także od Głównego Dyrektora Ochrony Środowiska stwierdzenia nieważności decyzji środowiskowej wydanej przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Kielcach. Ekolodzy uważają, że urzędnicy na etapie projektowania trasy dopuścili się wielu uchybień. Najpoważniejszy z błędów to budowa węzła drogowego Skarżysko-Północ w rejonie Doliny Oleśnicy, która stanowi część europejskiego korytarza ekologicznego. Przecięcie go jezdnią zablokowałoby wilkom, łosiom czy jeleniom naturalną drogę migracji z Ukrainy do Niemiec.
Po szczegółowym przeanalizowaniu akt sprawy Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska orzekł, iż zarzuty przedstawione przez Stowarzyszenie są słuszne i stwierdził nieważność decyzji środowiskowej. Uzasadnienie jest miażdżące zarówno dla autorów raportu oddziaływania na środowisko, jak i urzędników, którzy na podstawie tego dokumentu wydali decyzję.
Czytaj więcej >>>
Paweł Więcek











Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.