Ostatni tacy Kolumbowie (foto)
Choć młodzieńcze lata dawno już mają po za sobą i czas na stałe wyrył na ich twarzach przykre wspomnienia, to nadal chcą pomagać i być potrzebnym innym. Szkoda tylko, że współcześni postrzegają ich, jako skansen zamierzchłej przeszłości - nikomu dzisiaj niepotrzebny, a przecież to nasza historia.
Stowarzyszenie Szarych Szeregów Samodzielny Krąg w Skarżysku Kamiennej zorganizowało dla swoich członków spotkanie wielkanocne. W sobotnie popołudnie tj.29 maja do sali konferencyjnej Skarżyskiej Strefy Gospodarczej przybyli nieliczni przedstawiciele tej bojowej organizacji harcerskiej, która w okresie II wojny światowej odegrała bardzo istotną rolę w walce z hitlerowskim najeźdźcą.
Spotkanie poprowadzili: Jerzy Bilski – porucznik SZ RP, przewodniczący Stowarzyszenia oraz Maria Wrzeszczewicz – podharcmistrz pseudonim „Iśka”. Przybyłych na spotkanie wielkanocne członków Stowarzyszenia Szarych Szeregów swoją obecnością zaszczycił Tomasz Sekuła, muzyk i pedagog, przewodniczący Komisji Oświaty, Wychowania, Kultury, Sportu i Rekreacji w Radzie miasta Skarżyska. Wspomnieniom nie było końca. Możliwość spotkania przy wspólnym stole jeszcze bardziej zintegrowała tę nieliczną już grupę harcerskich wiarusów.





- Naszym statutowym obowiązkiem jest rozpowszechnianie i utrwalanie historii tradycji i dziedzictwa ideowego Szarych Szeregów Armii Krajowej. W miarę naszych możliwości staramy się realizować te działania. Było by nam oczywiście trudno gdyby nie wsparcie innych osób Chociażby przy organizacji jubileuszowych obchodów powstania Szarych Szeregów. W przygotowaniu wieczornicy z tej okazji dużo pomógł nam pan Zdzisław Kobierski, który jest członkiem współdziałającym Stowarzyszenia Szarych Szeregów, Krzysztof Szczygieł, dyrektor MCK oraz Tomasz Sekuła, który przygotował całą oprawę muzyczną . Chciałbym również podziękować panu Lamowskiemu za to, że udostępnił nam pomieszczenie w budynku Skarżyskiej Strefy Gospodarczej na nasze działania – mówi Jerzy Bilski, porucznik SZ RP, przewodniczący Stowarzyszenia
Przy okazji wielkanocnego spotkania po raz kolejny pojawiły się obawy i wątpliwości, co do kontynuowania tradycji organizacji jak i harcerstwa na terenie miasta Skarżyska.
- Uważam, że z młodzieżą warto jest rozmawiać na tematy harcerstwa i naszej przeszłości, bo jest ciekawa tamtych wydarzeń. Mamy, co prawda dobry kontakt z uczniami ze Szkoły Podstawowej nr 2 na Borze i mile to zawsze wspominamy, ale nie widzimy możliwości kontynuacji harcerskich tradycji, ponieważ hufiec w Skarżysku został rozwiązany. Liczymy na to, że może struktury ZHR-u przejmą po nas tę działalność? Ta sytuacja jest to dla nas wielką bolączką gdyż z roku na rok jest na coraz mniej i szkoda byłoby zaprzepaścić tę cześć historii oraz pamiątki harcerstwa z terenu naszego miasta i okolic – mówi Maria Wrzeszczewicz, podharcmistrz, pseudonim „Iśka”.
W mocnym postanowieniu ponownego spotkania z okazji następnych świąt członkowie Stowarzyszenia Szarych Szeregów Samodzielnego Kręgu w Skrażysku rozstali się w dobrych humorach.
Maciej Wesołowski, Foto. M.Wesołowski
Stowarzyszenie Szarych Szeregów Samodzielny Krąg w Skarżysku Kamiennej zorganizowało dla swoich członków spotkanie wielkanocne. W sobotnie popołudnie tj.29 maja do sali konferencyjnej Skarżyskiej Strefy Gospodarczej przybyli nieliczni przedstawiciele tej bojowej organizacji harcerskiej, która w okresie II wojny światowej odegrała bardzo istotną rolę w walce z hitlerowskim najeźdźcą.
Spotkanie poprowadzili: Jerzy Bilski – porucznik SZ RP, przewodniczący Stowarzyszenia oraz Maria Wrzeszczewicz – podharcmistrz pseudonim „Iśka”. Przybyłych na spotkanie wielkanocne członków Stowarzyszenia Szarych Szeregów swoją obecnością zaszczycił Tomasz Sekuła, muzyk i pedagog, przewodniczący Komisji Oświaty, Wychowania, Kultury, Sportu i Rekreacji w Radzie miasta Skarżyska. Wspomnieniom nie było końca. Możliwość spotkania przy wspólnym stole jeszcze bardziej zintegrowała tę nieliczną już grupę harcerskich wiarusów.





Przy okazji wielkanocnego spotkania po raz kolejny pojawiły się obawy i wątpliwości, co do kontynuowania tradycji organizacji jak i harcerstwa na terenie miasta Skarżyska.
- Uważam, że z młodzieżą warto jest rozmawiać na tematy harcerstwa i naszej przeszłości, bo jest ciekawa tamtych wydarzeń. Mamy, co prawda dobry kontakt z uczniami ze Szkoły Podstawowej nr 2 na Borze i mile to zawsze wspominamy, ale nie widzimy możliwości kontynuacji harcerskich tradycji, ponieważ hufiec w Skarżysku został rozwiązany. Liczymy na to, że może struktury ZHR-u przejmą po nas tę działalność? Ta sytuacja jest to dla nas wielką bolączką gdyż z roku na rok jest na coraz mniej i szkoda byłoby zaprzepaścić tę cześć historii oraz pamiątki harcerstwa z terenu naszego miasta i okolic – mówi Maria Wrzeszczewicz, podharcmistrz, pseudonim „Iśka”.
W mocnym postanowieniu ponownego spotkania z okazji następnych świąt członkowie Stowarzyszenia Szarych Szeregów Samodzielnego Kręgu w Skrażysku rozstali się w dobrych humorach.
Maciej Wesołowski, Foto. M.Wesołowski










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.