Ostatnie klapsy do Skarlansu (foto)
W weekend zakończyły się zdjęcia do filmu „Skarlans” Pawła Bilskiego. Ostatnie plany zdjęciowe miały miejsce w Warszawie pod pałacami – Kultury i Nauki oraz Prezydenckim.
Do i tak już bogatej obsady filmu którego akcja dzieje się w Skarżysku dołączyli Michał Milowicz (Chłopaki nie placzą, Poranek Kojota ), Krzysztof Ibisz, oraz wybitny polski aktor Wiktor Zborowski który zagrał „Tatunia” jednego z bohaterów filmu. W trakcie rozmowy „Tatunia” ze swoim filmowym synem pada również stwierdzenie o miłości do klubu piłkarskiego Granat Skarżysko którego wiernym kibicem jest kierownik produkcji filmu.
Nie będzie to jedyny akcent piłkarski w filmie. Wystąpią w nim również: Piotr Świerczewski oraz Radosław Majdan. Takiej promocji zarówno Granat jak i samo Skarżysko chyba jeszcze nie miały. Jak dowiedzieliśmy się od osoby z produkcji nie obyło się bez drobnych problemów. W trakcie nagrań przed Pałacem Prezydenckim wśród przypadkowo zgromadzonych gapiów pojawili się sympatyczni bliźniacy którym fotoreporterzy robili zdjęcia wraz z ekipą.
Niestety tzw. Obrońcy Krzyża odebrali to jako podżeganie i działania wywrotowe przypierając na ekipę szturm który dla filmowców i bliźniaków zakończył się odwrotem na szczęście już po zakończonych zdjęciach. Hasłem przewodnim szturmujących było… „to nie wasza ulica jest! „














PB, Foto: Albert Gula
Do i tak już bogatej obsady filmu którego akcja dzieje się w Skarżysku dołączyli Michał Milowicz (Chłopaki nie placzą, Poranek Kojota ), Krzysztof Ibisz, oraz wybitny polski aktor Wiktor Zborowski który zagrał „Tatunia” jednego z bohaterów filmu. W trakcie rozmowy „Tatunia” ze swoim filmowym synem pada również stwierdzenie o miłości do klubu piłkarskiego Granat Skarżysko którego wiernym kibicem jest kierownik produkcji filmu.
Nie będzie to jedyny akcent piłkarski w filmie. Wystąpią w nim również: Piotr Świerczewski oraz Radosław Majdan. Takiej promocji zarówno Granat jak i samo Skarżysko chyba jeszcze nie miały. Jak dowiedzieliśmy się od osoby z produkcji nie obyło się bez drobnych problemów. W trakcie nagrań przed Pałacem Prezydenckim wśród przypadkowo zgromadzonych gapiów pojawili się sympatyczni bliźniacy którym fotoreporterzy robili zdjęcia wraz z ekipą.
Niestety tzw. Obrońcy Krzyża odebrali to jako podżeganie i działania wywrotowe przypierając na ekipę szturm który dla filmowców i bliźniaków zakończył się odwrotem na szczęście już po zakończonych zdjęciach. Hasłem przewodnim szturmujących było… „to nie wasza ulica jest! „























Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.