Daj głos mieszkańcom - debata (foto+audio)
Wczoraj w Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku w ramach projektu "Zmień radnego na otwartego a siebie na aktywnego", bedącego częścią ogólnopolskiej akcji " Daj głos mieszkańcom" zorganizowano debatę publiczną otwierającą cykl spotkań propagujących aktywizację obywateli i usprawnianie komunikacji między mieszkańcami, a samorządem lokalnym. Organizatorami debaty byli: Ewa Podleśna i Konrad Kronig - uczetnicy projektu "Daj głos mieszkańcom" przy wsparciu organizacyjnym ze strony Stowarzyszenia "tu mieszkam".
W założeniu wczorajasza debata (i kolejne, które odbędą się wkrótce) miała umożliwić mieszkańcom naszego miasta przedstawienie ich problemów i zgłoszenie pytań dotyczących funkcjonowania samorządu. Całość dyskusji miała być moderowana, a uczestnicy mieli uzyskać adresowaną opowiedź lub pomoc na postawione w dyskusji pytania i zgłoszone problemy.
Na spotkanie przybyło kilkudziesięciu mieszkańców naszego miasta. Wśród problemów poruszonych w trakcie debaty znalazły się m.in.: brak reakcji ze strony służb miejskich na łamanie przepisów porządkowych na terenie spóldzielni mieszkaniowej, brak debaty o przyszłości skarżyskiego szkolnictwa, wykluczenie mieszkańców z procesu realizacji inwestycyjnego polegającego na lokalizacji nadajnika telefonii komórkowej na os. Metalowców, brak działań na rzecz poprawy bazy sportowej KS Granat, brak środków w PUP na staże i inne formy aktywizacji bezrobotnych, nierówne traktowanie osiedla Skarżysko-Książęce przy planowaniu inwestycji miejskich, problem z koszeniem trawy w mieście, brak ogrodzeń placów zabaw dla dzieci itp.... W sumie zgłoszono kilkanaście problemów.
Takie spotkania - co pokazuje frekwencja i szeroki wachlarz zgłaszanych problemów - są potrzebne. Mieszkańcy chcą wypowiadać się na temat jakości życia w mieście, i coraz chętniej korzystają z możliwości prezentowania swojego puntu widzenia. Organizowanie takich spotkań - jak widać na przykładzie wczorajszej debaty - ma sens. Pytanie jednak czy w takiej formie jaką przyjęto wczoraj.
W założeniu wczorajasza debata (i kolejne, które odbędą się wkrótce) miała umożliwić mieszkańcom naszego miasta przedstawienie ich problemów i zgłoszenie pytań dotyczących funkcjonowania samorządu. Całość dyskusji miała być moderowana, a uczestnicy mieli uzyskać adresowaną opowiedź lub pomoc na postawione w dyskusji pytania i zgłoszone problemy.
Na spotkanie przybyło kilkudziesięciu mieszkańców naszego miasta. Wśród problemów poruszonych w trakcie debaty znalazły się m.in.: brak reakcji ze strony służb miejskich na łamanie przepisów porządkowych na terenie spóldzielni mieszkaniowej, brak debaty o przyszłości skarżyskiego szkolnictwa, wykluczenie mieszkańców z procesu realizacji inwestycyjnego polegającego na lokalizacji nadajnika telefonii komórkowej na os. Metalowców, brak działań na rzecz poprawy bazy sportowej KS Granat, brak środków w PUP na staże i inne formy aktywizacji bezrobotnych, nierówne traktowanie osiedla Skarżysko-Książęce przy planowaniu inwestycji miejskich, problem z koszeniem trawy w mieście, brak ogrodzeń placów zabaw dla dzieci itp.... W sumie zgłoszono kilkanaście problemów.
Jeden z głosów w debacie (m.in. o edukacji) ...
K.Kronig o Skarżysku...
Debata z założenia to dyskusja nad jakimś problemem. Wczoraj zdecydowanie tego zabrakło. Mieszkańcy zgłaszali kolejne problemy i pytania, zabrako jednak rzeczowego odniesienia się do nich ze strony zaproszonego eksperta czy moderatorów. Na pytania - jak wpomnięliśmy wcześniej - zainteresowani odpowiedź uzyskają indywidualnie. A szkoda, bo publiczne omówienie tych spraw mogłoby być ciekawe.
Pewnym zaskoczeniem było również to, że nie skorzystano z możliwości merytorycznej dyskusji o problemach przedstawionych przez uczestników i prowadzenia ewentualnego sporu, jaką dawała obecność na sali Prezydenta Miasta Romana Wojcieszka (nie zaproszono prezydenta oficjalnie na spotkanie, wczoraj - jak mówi - był na spotkaniu prywatnie, jako obywatel tego miasta) . Obecność prezydenta w zasadzie zauważono dopiero po zamknięciu dyskusji...
Debaty są potrzebne, ale po pierwszej pozostał pewien niedosyt. Może po prostu początki bywają trudne...
Pewnym zaskoczeniem było również to, że nie skorzystano z możliwości merytorycznej dyskusji o problemach przedstawionych przez uczestników i prowadzenia ewentualnego sporu, jaką dawała obecność na sali Prezydenta Miasta Romana Wojcieszka (nie zaproszono prezydenta oficjalnie na spotkanie, wczoraj - jak mówi - był na spotkaniu prywatnie, jako obywatel tego miasta) . Obecność prezydenta w zasadzie zauważono dopiero po zamknięciu dyskusji...
Prezydent Miasta Roman Wojcieszek o debacie...


































KW, Foto:M.Busiek










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.