Kobieta Pierwotna (foto)
Dzisiaj w Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej można było obejrzeć jedną z najpopularniejszych polskich aktorek - Hannę Śleszyńską w monodramie pt "Kobieta Pierwotna" (a. Sigitas Parulskis, polska adaptacja Cezary Harasimowicz, reż. .Arkadiusz Jakubik).
Monodram w lekki sposób traktuje poważne problemy. Teoretycznie "Kobieta Pierwotna" to komedia, a już po spektaklu możemy powiedzieć, że to prawdziwe komediowe studium kobiecej duszy (choć fakt - podane w wyjątkowo strawnej formie) i próba odpowiedzi na
pytanie, jaki jest dzisiejszy mężczyzna i współczesna kobieta.
Kobieta Pierwotna kreowana przez Śleszyńską to kobieta z krwi i kości. Ma swoje słabsze dni, ale dzielnie stawia czoło codzienności. Nie zraża się kolejnymi nieudanymi związkami, ciągle (chociaż po każdym nieudanym zwiazku powtarza sobie " nigdy więcej") próbuje znaleźć tego jednego - wymarzonego mężczyznę. Po drodze przytrafiają jej się same miłosne porażki, mężczyźni będący obiektami jej westchnień zawsze okazują się frustratami, nieudacznikami, desperatami... (itp. itd. ... ). Bohaterka zna jednak swoją wartość - jest dojrzała i doświadczona, ale nadal silna i pełna seksapilu - nie ma zamiaru rezygnować z uciech życia...
Hanna Śleszyńska w roli Kobiety Pierwotnej wypadłą rewelacyjnie, jest wiarygodna (ma się wrażenie, że rolę napisano specjalnie dla niej) sprawia wrażenie, jakby opowiadała o swoich przeżyciach. Wielką przyjemnością było podziwiać talent Śleszyńskiej doprawiony naturalną spontanicznością aktorki i jej rewelacyjnym kontaktem z publicznością.
Wspaniale spędzony wieczór.

































Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.