Róża Thun w Suchedniowie (foto)
W sobotę 12 grudnia z Mieszkańcami Suchedniowa spotkała się europoseł Róża Thun. Spotkanie „Suchedniów i Polska, 5 lat obecności w Unii Europejskiej” odbyło się w ramach cyklu Świętokrzyskich Spotkań Europejskich.









Świętokrzyskie spotkania europejskie, mają na celu przybliżanie instytucji europejskich obywatelom, stwarzają możliwość Róży Thun do wsłuchania się w to co mają jej do powiedzenia Mieszkańcy świętokrzyskiego i małopolski, których reprezentuje w Brukseli. Spotkania wcześniej odbyły się m.in. w Kielcach, Skarżysku-Kamiennej i Starachowicach.
Poseł Róża Thun dotarła na spotkanie ze sporym poślizgiem w czasie - Niestety wyjazd z Krakowa okazał się być gehenną, chyba w tym dniu wszyscy ruszyli na zakupy, najmocniej przepraszam – tłumaczyła się pani poseł. Mimo spóźnienia zebrani przywitali ją brawami – powinnam chyba zostać wygwizdana, a państwo bijecie brawo – żartowała Róża Thun.
W trakcie spotkania posłanka podsumowała 5 lat obecności w Unii Europejskiej. – Pamiętacie Państwo referendum przed akcesyjne? Pamiętacie jak bardzo baliśmy się o to czy do urn pójdzie ponad 50% obywateli? Referendum trwało 2 dni. Pierwszego dnia frekwencja wynosiła nie wiele ponad 20%, następnego dnia Polacy wracający z weekendów się sprężyli i poszli odpowiadać na proste pytanie: tak lub nie. Pytanie miało jednak dla nas fundamentalne znaczenie. Odnieśliśmy narodowy sukces, ponad 70% obywateli opowiedziało się za obecnością naszego kraju w Unii – mówiła Róża Thun. – Później mieliśmy pierwsze w naszym kraju wybory do Parlamentu Europejskiego – frekwencja była bardzo niska, nie wiele ponad 20%. Wybory wygrała PO, ale do PE dostała się duża grupa posłów z LPR i Samoobrony, którzy na własne życzenie znaleźli się poza największymi frakcjami parlamentarnymi, które decydują o wszystkim.
Posłanka podsumowała gospodarcze skutki akcesji, do których zaliczyła: ochronę przed wstrząsami w gospodarce światowej, dostęp do unijnych środków pomocowych i stabilizacyjnych, zwiększenie bezpośrednich inwestycji zagranicznych o 35%, wzrost gospodarczy. A także zmiany na rynku pracy: spadek bezrobocia o 9% w dwa lata po akcesji, wzrost mobilności zawodowej Polaków. Róża Thun mówiła również o wzroście znaczenia Polski na arenie międzynarodowej.
Udzielała również odpowiedzi na pytania, jakie padały z sali. Jedno z nich dotyczyło niskich rent i emerytur: „Pani europoseł, jak to jest z tymi emeryturami, za komuny za jedną emeryturę mogłem sobie kupić dwa telewizory a teraz ich kupić nie mogę, co by Pani zrobiła w tej sytuacji” – posłanka odpowiadała pół żartem, pół serio – Szanowny Panie ja zdaję sobie sprawę, z fatalnej sytuacji związanej z niskimi rentami i emeryturami, moi rodzice również je pobierają, ale ja w Parlamencie Europejskim tym tematem się nie zajmuję. Rentami i emeryturami zajmują się nasi przedstawiciele w Polsce: sejm, senat, rząd. Jeśli Pan mi chce powiedzieć, że w poprzednim systemie było lepiej, to ja się pozwolę z Panem nie zgodzić, uważam, że osiągnęliśmy ogromny sukces obalając komunizm i powinniśmy być z tego dumni. A jeśli chodzi o telewizory, to ja bym kupiła zapewne jeden, ale jak ktoś ma hobby i za emeryturę kupuje sobie dwa to proszę bardzo, można też skorzystać z jakiejś promocji – żartowała Róża Thun.
Pojawił się również zarzut, że przez Unię Europejską, zamykane są w Polsce stocznie, na co również odpowiedziała posłanka – To nie jest tak. Z naszych podatków przez wiele lat dofinansowywano polskie stocznie, ponieważ nie były w stanie same się utrzymać. Komisja Europejska ma za zadanie dbać o to by państwa członkowskie nie wykorzystywały naszych – pieniędzy obywateli do finansowania nie rentownych przedsiębiorstw, dba o to aby firmy same zarabiały na swoje utrzymanie co jest podstawową zasadą gospodarki wolnorynkowej. Polski rząd próbował doprowadzić do sytuacji w której stocznie kupi inwestor, który będzie chciał budować statki, podejmowano w tej sprawie kilka prób. Jednak nikt taki się nie znalazł. Stocznie zamknięto a zwalniani stoczniowcy otrzymali ogromne wsparcie z Europejskiego Funduszu Społecznego na to by mogli się przystosować do wykonywania innego zawodu. A propos tego dokładania z naszych podatków do finansowania stoczni: czemu mamy finansować stocznie, skoro wiele zakładów także w państwa okolicy musiało być zamkniętych ze względu na to, że nie były w stanie się utrzymać - dodała.
Dyskusja wśród uczestników spotkania rozgorzała gdy został poruszony temat szkoleń, organizowanych przy pomocy środków UE. Jedni zarzucali, że są środki często są marnotrawione, ale pojawiły się również głosy od osób, których życie dzięki tym szkoleniom zmieniło się diametralnie.
Na zakończenie spotkania Róża Thun otrzymała od przedstawicieli Stowarzyszenia Młodzieży Suchedniowa podarunek – świętokrzyską zapaskę. – Drodzy Państwo w moim biurze w Brukseli mam takie wielkie okno i klimatyzację za plecami z której bardzo wieje, zabieram ze sobą tę zapaskę do Brukseli i obiecuję - będę ją zakładała. Serdecznie dziękuję za ten prezent i serdecznie dziękuję państwu za to spotkanie – kończyła europosłanka.
Z Suchedniowa Róża Thun udała się do Kielc, gdzie uroczyście zostało otwarte jej biuro poselskie.
Poseł Róża Thun dotarła na spotkanie ze sporym poślizgiem w czasie - Niestety wyjazd z Krakowa okazał się być gehenną, chyba w tym dniu wszyscy ruszyli na zakupy, najmocniej przepraszam – tłumaczyła się pani poseł. Mimo spóźnienia zebrani przywitali ją brawami – powinnam chyba zostać wygwizdana, a państwo bijecie brawo – żartowała Róża Thun.
W trakcie spotkania posłanka podsumowała 5 lat obecności w Unii Europejskiej. – Pamiętacie Państwo referendum przed akcesyjne? Pamiętacie jak bardzo baliśmy się o to czy do urn pójdzie ponad 50% obywateli? Referendum trwało 2 dni. Pierwszego dnia frekwencja wynosiła nie wiele ponad 20%, następnego dnia Polacy wracający z weekendów się sprężyli i poszli odpowiadać na proste pytanie: tak lub nie. Pytanie miało jednak dla nas fundamentalne znaczenie. Odnieśliśmy narodowy sukces, ponad 70% obywateli opowiedziało się za obecnością naszego kraju w Unii – mówiła Róża Thun. – Później mieliśmy pierwsze w naszym kraju wybory do Parlamentu Europejskiego – frekwencja była bardzo niska, nie wiele ponad 20%. Wybory wygrała PO, ale do PE dostała się duża grupa posłów z LPR i Samoobrony, którzy na własne życzenie znaleźli się poza największymi frakcjami parlamentarnymi, które decydują o wszystkim.
Posłanka podsumowała gospodarcze skutki akcesji, do których zaliczyła: ochronę przed wstrząsami w gospodarce światowej, dostęp do unijnych środków pomocowych i stabilizacyjnych, zwiększenie bezpośrednich inwestycji zagranicznych o 35%, wzrost gospodarczy. A także zmiany na rynku pracy: spadek bezrobocia o 9% w dwa lata po akcesji, wzrost mobilności zawodowej Polaków. Róża Thun mówiła również o wzroście znaczenia Polski na arenie międzynarodowej.
Udzielała również odpowiedzi na pytania, jakie padały z sali. Jedno z nich dotyczyło niskich rent i emerytur: „Pani europoseł, jak to jest z tymi emeryturami, za komuny za jedną emeryturę mogłem sobie kupić dwa telewizory a teraz ich kupić nie mogę, co by Pani zrobiła w tej sytuacji” – posłanka odpowiadała pół żartem, pół serio – Szanowny Panie ja zdaję sobie sprawę, z fatalnej sytuacji związanej z niskimi rentami i emeryturami, moi rodzice również je pobierają, ale ja w Parlamencie Europejskim tym tematem się nie zajmuję. Rentami i emeryturami zajmują się nasi przedstawiciele w Polsce: sejm, senat, rząd. Jeśli Pan mi chce powiedzieć, że w poprzednim systemie było lepiej, to ja się pozwolę z Panem nie zgodzić, uważam, że osiągnęliśmy ogromny sukces obalając komunizm i powinniśmy być z tego dumni. A jeśli chodzi o telewizory, to ja bym kupiła zapewne jeden, ale jak ktoś ma hobby i za emeryturę kupuje sobie dwa to proszę bardzo, można też skorzystać z jakiejś promocji – żartowała Róża Thun.
Pojawił się również zarzut, że przez Unię Europejską, zamykane są w Polsce stocznie, na co również odpowiedziała posłanka – To nie jest tak. Z naszych podatków przez wiele lat dofinansowywano polskie stocznie, ponieważ nie były w stanie same się utrzymać. Komisja Europejska ma za zadanie dbać o to by państwa członkowskie nie wykorzystywały naszych – pieniędzy obywateli do finansowania nie rentownych przedsiębiorstw, dba o to aby firmy same zarabiały na swoje utrzymanie co jest podstawową zasadą gospodarki wolnorynkowej. Polski rząd próbował doprowadzić do sytuacji w której stocznie kupi inwestor, który będzie chciał budować statki, podejmowano w tej sprawie kilka prób. Jednak nikt taki się nie znalazł. Stocznie zamknięto a zwalniani stoczniowcy otrzymali ogromne wsparcie z Europejskiego Funduszu Społecznego na to by mogli się przystosować do wykonywania innego zawodu. A propos tego dokładania z naszych podatków do finansowania stoczni: czemu mamy finansować stocznie, skoro wiele zakładów także w państwa okolicy musiało być zamkniętych ze względu na to, że nie były w stanie się utrzymać - dodała.
Dyskusja wśród uczestników spotkania rozgorzała gdy został poruszony temat szkoleń, organizowanych przy pomocy środków UE. Jedni zarzucali, że są środki często są marnotrawione, ale pojawiły się również głosy od osób, których życie dzięki tym szkoleniom zmieniło się diametralnie.
Na zakończenie spotkania Róża Thun otrzymała od przedstawicieli Stowarzyszenia Młodzieży Suchedniowa podarunek – świętokrzyską zapaskę. – Drodzy Państwo w moim biurze w Brukseli mam takie wielkie okno i klimatyzację za plecami z której bardzo wieje, zabieram ze sobą tę zapaskę do Brukseli i obiecuję - będę ją zakładała. Serdecznie dziękuję za ten prezent i serdecznie dziękuję państwu za to spotkanie – kończyła europosłanka.
Z Suchedniowa Róża Thun udała się do Kielc, gdzie uroczyście zostało otwarte jej biuro poselskie.









MM Foto: RT










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.