Rock, Blues, Jazz Festiwal (foto)
30 czerwca w klubie Semafor odbył się "I Festiwal Rock-Blues-Jazz Dolna Kamienna". Była to pierwsza i z zgodnie z zapewnieniem organizatora, pana Sławomira Kowalika, nie ostatnia odsłona tego wydarzenia muzycznego - festiwal ma się odbywać corocznie.
Część muzyczna była połączona z akcją "Teraz Dzieci" w ramach której przybyli pod Urząd Miasta mogli przelewać na płótno obrazy z przygód Tomka Sawyera i Hucka Finna. O akcji pisaliśmy tutaj [link] .
Warto wspomnieć, że inicjatorem i pomysłodawcą akcji malowania jest Ryszard Kopciuch i prowadzi ją już nieprzerwanie od 14 lat, a efekty są prezentowane nie tylko w kraju, ale i na całym świecie. Jak sam mówi, akcja wspólnego malowania ma wiele płaszczyzn, a jedną z nich jest malowanie Piramid Człowieczeństwa, w miejscach gdzie prawa człowieka są łamane. Obecnie piramidy takie malują australijscy Aborygeni, następnie zaś akcja przeniesie się do Ameryki Południowej. Na co dzień Ryszard Kopciuch jest... basistą "Old Metropolitan Band".
Nad całą imprezą patronat honorowy objęli Chuck Aschley, Attache kulturalny Ambasady Amerykańskiej; oraz Roman Wojcieszek - Prezydent miasta Skarżysko.
Zgodnie z planem, o godzinie 18 festiwal został oficjalnie rozpoczęty, bramy klubu otwarte, a na scenę weszła grupa "Za dziesięć dziesiąta", w składzie:
Michał Zachariasz: klawisze
Jerzy Węgorkiewicz: perkusja
Michał Berliński: gitara
Krzysztof Skrzypczak: gitara basowa
Aleksandra Zachariasz: wokal
Darek Bernatek: wokal
... i pozostała tam, rozgrzewając publiczność przed dalszymi występami. Młodych Skarżyszczan znamy już bardzo, bardzo dobrze, grupa wielokrotnie dawała popis swoich możliwości i repertuaru, chociażby na Świętojankach .
Około godziny dwudziestej, na scenie grał już "Mr Slide Band", z Łodzi.
Zespól ten gościliśmy w Skarżysku po raz pierwszy. "Mr Slide Band" to zespół kierowany przez Witolda Jąkalskiego, który na co dzień gra w "Nocnej Zmianie Blusa". Określa się go mianem jednego z najlepszych gitarzystów bluesowych w Polsce, a ich (grupy) debiut przypadł na rok 1999; zaś płyta z nagraniem ich koncertu została uznana najlepszą płytą w roku 2001. Niektórzy słuchacze dopytywali później Witolda, czy można gdzieś takową jeszcze nabyć, niestety - dla osób którym muzyka przypadła do gustu - płyta nie została ponownie wydana i jest praktycznie niedostępna.
Wróćmy jednak na scenę i do tego co działo się przed nią. Atmosfera w klubie zaczęła się naprawdę rozgrzewać. Początkowo wszyscy goście stali dobre kilka metrów od muzyków i słuchali w milczeniu, jednak dystans i opory z początków imprezy zaczęły maleć w błyskawicznym tempie i po kilkunastu minutach bluesowo-rockowego, elektryzującego grania - przestrzeń przy w scenie zapełniła się tańczącymi ludźmi.
Po bisach, około godziny już wtedy 21:30 "Mr Slide Band" schodzi ze sceny, żeby ustąpić miejsca niewątpliwej gwieździe wieczoru. Na scenę wchodzi Old Metropolitan Band ...
Tej grupy chyba nie trzeba przedstawiać. Gościli u nas już kilka razy i jak zapewniają wtorkowy koncert nie będzie ostatnim. Być może odwiedzą nas jeszcze jesienią, w tym samym, niezmienionym składzie, czyli:
Ryszard Kopciuch-Maturski: kontrabas, gitara basowa
Adam Góralczyk: puzon
Wiktor Kierzkowski: perkusja
Tadeusz Oferta: banjo
Ryszard Kwaśniewski: klarnet, saksofon sopranowy
Elżbieta Kulpa: wokal
Ale do rzeczy. Atmosfera, która zapanowała pod sceną osiągnęła szybko masę krytyczną i jeśli jakiekolwiek wolne przestrzenie pod sceną w ogóle jeszcze się uchowały, to zostały natychmiast zajęte przez tańczących i nie sposób było się pod samą scenę przedostać.
To, co zaczęło się dziać na i pod sceną można określić tylko mianem ekstazy i całkowitego zapamiętania w muzyce. Przeszło piętnastominutowe solo perkusisty przekroczyło wyobrażenia publiczności, wprawiając w osłupienie i jeszcze bardziej podkręcając napięcie do granic możliwości, a może i jeszcze kawałek dalej? Takich perkusistów jak Wiktor Kierzkowski jest na świecie ponoć tylko trzech, a takiego koncertu nie było w Skarżysku od dawna.
W końcu fotoreporterzy tez zeszli ze sceny się bawić. Nie byliśmy w stanie się oprzeć temu, co zaserwowała grupa i podrygiwać tylko lekko w rytm muzyki, zamiast poddać się szaleństwu. W końcu też jesteśmy ludźmi.
O 23:00 "Old Metropolitan Band" zszedł ze sceny, ale... to nie był koniec.
Mimo planowanego zakończenia Festiwalu, na scenę wrócił niespodziewanie zespół "Za Dziesięć Dziesiąta", wspierany tym razem przez Tadeusza Ofertę z "Old Metropolitan Band", a po chwili na wokal, "obsługiwać sito", wszedł... człowiek z publiczności - Dominik Rokosz.
I w takim, niecodziennym składzie, do samego końca imprezy, do godziny 23:30, grali jeszcze "Pride and joy" dla tych, którzy zdecydowali się zostać i bawić dalej, a w żadnym razie wychodzić.
Jeden z uczestników skomentował tylko na końcu, mówiąc o gwieździe wieczoru:"Jeśli mam się zestarzeć, to tylko tak jak te dziadki. Są fenomenalni."Ale Old Metropolitan Band się nie starzeje. Co najwyżej dojrzewa, jak dobry ser, czy wino.
Czy było warto? Niech żałują Ci którzy nie dotarli. Nam, uczestnikom, brak było słów.

Część muzyczna była połączona z akcją "Teraz Dzieci" w ramach której przybyli pod Urząd Miasta mogli przelewać na płótno obrazy z przygód Tomka Sawyera i Hucka Finna. O akcji pisaliśmy tutaj [link] .
Warto wspomnieć, że inicjatorem i pomysłodawcą akcji malowania jest Ryszard Kopciuch i prowadzi ją już nieprzerwanie od 14 lat, a efekty są prezentowane nie tylko w kraju, ale i na całym świecie. Jak sam mówi, akcja wspólnego malowania ma wiele płaszczyzn, a jedną z nich jest malowanie Piramid Człowieczeństwa, w miejscach gdzie prawa człowieka są łamane. Obecnie piramidy takie malują australijscy Aborygeni, następnie zaś akcja przeniesie się do Ameryki Południowej. Na co dzień Ryszard Kopciuch jest... basistą "Old Metropolitan Band".
Nad całą imprezą patronat honorowy objęli Chuck Aschley, Attache kulturalny Ambasady Amerykańskiej; oraz Roman Wojcieszek - Prezydent miasta Skarżysko.
Zgodnie z planem, o godzinie 18 festiwal został oficjalnie rozpoczęty, bramy klubu otwarte, a na scenę weszła grupa "Za dziesięć dziesiąta", w składzie:
Michał Zachariasz: klawisze
Jerzy Węgorkiewicz: perkusja
Michał Berliński: gitara
Krzysztof Skrzypczak: gitara basowa
Aleksandra Zachariasz: wokal
Darek Bernatek: wokal
... i pozostała tam, rozgrzewając publiczność przed dalszymi występami. Młodych Skarżyszczan znamy już bardzo, bardzo dobrze, grupa wielokrotnie dawała popis swoich możliwości i repertuaru, chociażby na Świętojankach .
Około godziny dwudziestej, na scenie grał już "Mr Slide Band", z Łodzi.
Zespól ten gościliśmy w Skarżysku po raz pierwszy. "Mr Slide Band" to zespół kierowany przez Witolda Jąkalskiego, który na co dzień gra w "Nocnej Zmianie Blusa". Określa się go mianem jednego z najlepszych gitarzystów bluesowych w Polsce, a ich (grupy) debiut przypadł na rok 1999; zaś płyta z nagraniem ich koncertu została uznana najlepszą płytą w roku 2001. Niektórzy słuchacze dopytywali później Witolda, czy można gdzieś takową jeszcze nabyć, niestety - dla osób którym muzyka przypadła do gustu - płyta nie została ponownie wydana i jest praktycznie niedostępna.
Wróćmy jednak na scenę i do tego co działo się przed nią. Atmosfera w klubie zaczęła się naprawdę rozgrzewać. Początkowo wszyscy goście stali dobre kilka metrów od muzyków i słuchali w milczeniu, jednak dystans i opory z początków imprezy zaczęły maleć w błyskawicznym tempie i po kilkunastu minutach bluesowo-rockowego, elektryzującego grania - przestrzeń przy w scenie zapełniła się tańczącymi ludźmi.
Po bisach, około godziny już wtedy 21:30 "Mr Slide Band" schodzi ze sceny, żeby ustąpić miejsca niewątpliwej gwieździe wieczoru. Na scenę wchodzi Old Metropolitan Band ...
Tej grupy chyba nie trzeba przedstawiać. Gościli u nas już kilka razy i jak zapewniają wtorkowy koncert nie będzie ostatnim. Być może odwiedzą nas jeszcze jesienią, w tym samym, niezmienionym składzie, czyli:
Ryszard Kopciuch-Maturski: kontrabas, gitara basowa
Adam Góralczyk: puzon
Wiktor Kierzkowski: perkusja
Tadeusz Oferta: banjo
Ryszard Kwaśniewski: klarnet, saksofon sopranowy
Elżbieta Kulpa: wokal
Ale do rzeczy. Atmosfera, która zapanowała pod sceną osiągnęła szybko masę krytyczną i jeśli jakiekolwiek wolne przestrzenie pod sceną w ogóle jeszcze się uchowały, to zostały natychmiast zajęte przez tańczących i nie sposób było się pod samą scenę przedostać.
To, co zaczęło się dziać na i pod sceną można określić tylko mianem ekstazy i całkowitego zapamiętania w muzyce. Przeszło piętnastominutowe solo perkusisty przekroczyło wyobrażenia publiczności, wprawiając w osłupienie i jeszcze bardziej podkręcając napięcie do granic możliwości, a może i jeszcze kawałek dalej? Takich perkusistów jak Wiktor Kierzkowski jest na świecie ponoć tylko trzech, a takiego koncertu nie było w Skarżysku od dawna.
W końcu fotoreporterzy tez zeszli ze sceny się bawić. Nie byliśmy w stanie się oprzeć temu, co zaserwowała grupa i podrygiwać tylko lekko w rytm muzyki, zamiast poddać się szaleństwu. W końcu też jesteśmy ludźmi.
O 23:00 "Old Metropolitan Band" zszedł ze sceny, ale... to nie był koniec.
Mimo planowanego zakończenia Festiwalu, na scenę wrócił niespodziewanie zespół "Za Dziesięć Dziesiąta", wspierany tym razem przez Tadeusza Ofertę z "Old Metropolitan Band", a po chwili na wokal, "obsługiwać sito", wszedł... człowiek z publiczności - Dominik Rokosz.
I w takim, niecodziennym składzie, do samego końca imprezy, do godziny 23:30, grali jeszcze "Pride and joy" dla tych, którzy zdecydowali się zostać i bawić dalej, a w żadnym razie wychodzić.
Jeden z uczestników skomentował tylko na końcu, mówiąc o gwieździe wieczoru:"Jeśli mam się zestarzeć, to tylko tak jak te dziadki. Są fenomenalni."Ale Old Metropolitan Band się nie starzeje. Co najwyżej dojrzewa, jak dobry ser, czy wino.
Czy było warto? Niech żałują Ci którzy nie dotarli. Nam, uczestnikom, brak było słów.






























MSi Foto:Aneta Woźniak, Michal Siarek










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.