Ostatni partyzant „Szarego”. Pożegnaliśmy płk. Janusza Sermanowicza „Dyzmę”
Miał sto lat, a w jego życiorysie odbiła się cała dramatyczna historia polskiego XX wieku. W sobotę, 28 marca, w Skarżysku-Kamiennej odbył się pogrzeb płk. Janusza Sermanowicza, ostatniego żyjącego podkomendnego legendarnego dowódcy świętokrzyskiej partyzantki, Antoniego Hedy „Szarego”.
Uroczystość miała charakter państwowy i odbyła się zgodnie z pełnym ceremoniałem wojskowym. Wartę przy urnie z prochami zaciągnęli żołnierze z kieleckiego Centrum Szkolenia do Misji Zagranicznych. Jednak obok oficjalnych delegacji, na pogrzebie pojawili się przede wszystkim ci, dla których pułkownik był żywym pomostem między historią a współczesnością: harcerze, leśnicy i mieszkańcy regionu.
Jan Józef Kasprzyk, doradca prezydenta RP, żegnając zmarłego odczytał list od prezydenta RP, w którym podkreślił, że odejście pułkownika to symboliczne zamknięcie pewnego rozdziału, ale wartości, którym był wierny, muszą pozostać żywe w dzisiejszej Rzeczypospolitej.
Życiorys „Dyzmy” to gotowy scenariusz na film. Jako zaledwie 16-latek wszedł w struktury konspiracji. Był łącznikiem cichociemnego mjr. Stanisława Krzymowskiego „Kostki”, a później trafił pod skrzydła „Szarego”. Brał udział w najważniejszych akcjach regionu: od rozbicia więzienia w Końskich, przez walki w ramach akcji „Burza”, aż po brawurowy atak na kieleckie więzienie UB w sierpniu 1945 roku, gdzie uwalniano kolegów z rąk nowej władzy.
Po wojnie nie złożył broni od razu – działał w Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość”. Gdy w końcu przeszedł do cywila, wybrał spokój lasu. Przez dekady pracował jako leśniczy w Majkowie, a mundur wojskowy zamienił na leśny.
Dla lokalnej społeczności pułkownik Sermanowicz nie był jednak tylko „postacią z podręcznika”. Po 1989 roku stał się kustoszem pamięci o swoich poległych kolegach. To on inicjował lekcje historii, dbał o zapomniane mogiły na Skarbowej Górze i do ostatnich lat spotykał się z młodzieżą.
Jego działalność została doceniona licznymi odznaczeniami, m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz prestiżową nagrodą „Świadek Historii”. Jednak jak wspominają go bliscy, najbardziej cenił sobie proste gesty pamięci i to, że wartości AK-owskie wciąż znajdują zrozumienie u młodych pokoleń.
Płk Janusz Sermanowicz zmarł 22 marca. Wraz z jego odejściem Skarżysko-Kamienna i region świętokrzyski straciły jednego z ostatnich wielkich świadków walk o wolność. Po wieku wypełnionym walką i pracą dla regionu, powrócił na swój ostatni postój. Urna z jego prochami spoczęła w rodzinnym grobie na cmentarzu w Skarżysku Zachodnim
Cześć Jego pamięci.


































































Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.