Wielkie Morsowanie dla Superbohatera Alexa
Aleksander Michalski - Alex - Superbohater to jego przydomek dlatego, że bohatersko zmaga się z wieloma zdrowotnymi przeciwnościami, które są efektem wcześniactwa. Ales urodził się już w 27 tygodniu ciąży, ważąc tylko 960 gramów!
Musiał spędzić 10 miesięcy w różnych szpitalach. Lekarze każdego dnia walczyli o jego życie. Przeżył wylew 4 stopnia (najgorszy z możliwych), sepsę, zapalenie opon mózgowych, ponad 20 operacji w tym 12 na jego maleńkiej główce, martwicze zapalenie jelit, retinopatię 3. stopnia, mnóstwo przetoczeń krwi, kilka bardzo ciężkich ataków padaczkowych.
Dziś ma 6 lat, a nie siedzi, nie chodzi, nie mówi, nie jest samodzielny. Lekarze dawali mu 1% szans na przeżycie, a on wykorzystał ją 100 procentach! Każdego dnia dzielnie walczy, żeby chociaż troszkę poprawić swoją samodzielność.
W tej codziennej walce Alex nie jest sam, pomagają najbliżsi oraz ludzi dobrej woli. To właśnie oni zorganizowali akcję nad zalewem Rejów. Wielu z nich pojawiło się w niedzielne południe nad zalewem Rejów by przeprowadzić zbiórkę na zakup specjalistycznego krzesełka dla Aleksa.
Punktem głównym niedzielnego spotkania było morsowanie, ale organizatorzy przygotowali też coś dla tych, którzy do wody nie wchodzili. Można było na przykład przejść się lub pobiec dookoła zalewu lub zobaczyć wyposażenie wozu strażackiego.
Na wszystkich czekał pyszny poczęstunek, ognisko i dobra muzyka. Wszelakie pyszności przygotowali wolontariusze, których wsparli cukiernia Azalia i restauracja Miszmasz na Talerzu. Poza kąpieli w zimnej wodzie można było ogrzać się przy ognisku oraz upiec kiełbasę.
Na wielkie morsowanie stawiły się m.in. Mrozoodporni z Jastrzębia, były też Morsy z Madagaskaru, z okazji tej pięknej charytatywnej akcji po raz pierwszy do wody weszło kilku uczniów ze skarżyskiego hufca OHP.
Nad bezpieczeństwem kąpiących czuwali strażacy z OSP Skarżysko-Kamienna. Można było też potańczyć przy muzyce serwowanej przez DJ Gabriello, czyli Gabriel Adamczyk. Na Rejowie pojawił się również sam Superbohater Alex.
Dzięki ofiarności ludzi dobrej woli zakup specjalistycznego krzesełka rehabilitacyjnego dla Alexa znacznie się przybliżył. Taki sprzęt to jedno z wielu urządzeń, których chłopiec i jego bliscy potrzebują, by codzienne życie było dla nich łatwiejsze.
- Morsy były zadowolone. Wiatr i fale im pasowały. Ale jednak zaczęło za mocno padać. Przyznam, że dużo osób przyjechało na kiermasz specjalnie dla Alexa. Z puszek wyszło nam 3.121, 68 zł. To dopiero połowa kwoty na krzesełko, ale możliwe że niedługo ponownie coś dla niego wymyślimy – powiedziała wolontariuszka Patrycja.












Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.