Tomasz Jezierski "Wiking" przebiegł wkoło Rejowa 100 mil
Bieg na dystansie 100 mil, to przetarcie przed jeszcze dłuższym biegiem, jaki czeka Tomasza Jezierskiego w lipcu br.. Wówczas wystartuje w Biegu 7 Szczytów w Lądku-Zdroju na dystansie 240 kilometrów. Tomasz Jezierski rozpoczął swój bieg w sobotę 13 czerwca 2020 r. o godz. 18.00. Na początku towarzyszyła mu grupa przyjaciół, koledzy i koleżanki, miłośnicy biegania. Podczas biegu w nocy ultra biegaczowi towarzyszyli koledzy, bieg zakończył się w niedzielę.
Tomasz Jezierski biegł wokół zalewu, miał do przebiegnięcia 40 okrążeń, co w sumie daje około 161 kilometrów. Oczywiście bieg odbywał się bez przerwy (jedyna przerwa była na krótką regenerację i posiłek) planowany czas na przebiegnięcia takiego dystansu to blisko 20 godzin, ostatecznie przebiegnięcie takiego dystansu zajęło 21 godzin. Jak zaznacza Tomasz Jezierski, bieg dookoła Rejowa, to dla niego test przed 240-kilometrowym Biegiem 7 Szczytów w Lądku-Zdroju, który odbędzie się w lipcu.
Bieg zakończył się przed godziną 15, na mecie był tort i szampan oraz ogromne brawa licznie zebranych kibiców.
Na start i metę przyszło wielu sympatyków nie tylko Tomasza Jezierskiego, ale i biegania. Obecni byli m.in. Zdzisław Włodarczyk z Suchedniowa czy Janusz Ordyński ze Skarżyska - Kamiennej. Partnerem biegu Tomasza Jezierskiego jest Półmaraton Wtórpol.
Bieg zakończył się przed godziną 15, na mecie był tort i szampan oraz ogromne brawa licznie zebranych kibiców.
Na start i metę przyszło wielu sympatyków nie tylko Tomasza Jezierskiego, ale i biegania. Obecni byli m.in. Zdzisław Włodarczyk z Suchedniowa czy Janusz Ordyński ze Skarżyska - Kamiennej. Partnerem biegu Tomasza Jezierskiego jest Półmaraton Wtórpol.
- Teraz jest adrenalina, euforia, jest szczęście, ale były kryzysy takie, że na 90 kilometrze jedno okrążenie przeszedłem całe, nie biegłem nic. Na jednym z okrążeń wchodziłem do wody, żeby się zmoczyć, wtedy zobaczyłem na nogach, że mam bąble, to było trzy okrążenia prze końcem biegu, do tego czasu ich nie czułem, dopiero jak je zobaczyłem, wiedziałem mentalnie, że trzeba uważać – powiedział zaraz po przybiegnięciu na metę Tomasz Jezierski.
- Bardzo jestem zadowolony, chce pokazać, że takie rzeczy mogą robić wszyscy, tylko trzeba chcieć. Każdy ma to co chce. Następny projekt wyszedł , jestem szczęśliwy, że się nie poddałem, znowu mnie to buduje i już myślę o następnym biegu – dodał Tomasz Jezierski.













Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.