Poezja & Fotografia "Słowem malowane" - wernisaż wystawy Alberta Płusy
Albert Płusa urodzony i mieszkający w Skarżysku-Kamiennej. Zakochany w przyrodzie Gór Świętokrzyskich oraz w zielonych podniebnych błękitach Bieszczadów. Wciąż szukający swego miejsca między cieniem lasu a rozległą przestrzenią połonin, wiecznie z książką w kieszeni przygląda się światu, wierząc, że wiersz jest jak lśnienie światła, jak uśmiech w deszczu.
Albert Płusa z zawodu jest cukiernikiem, obecnie pracuje jako ochroniarz na Zakładach Metalowych, jak mówi praca pomaga mu w twórczości. Gdy idzie na obchód po placu, jest spacer pod gwiazdami, w ciszy, w ciemności, to wszystko sprzyja w tworzeniu wierszy. Wiersze Alberta Płusy na wystawie połączone są ze zdjęciami.
- Tworzę od blisko 15-20 lat, wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa, nie są to profesjonalne fotografie, tylko takie jak robi każdy z nas. Sam wiersz plus zdjęcie daje zupełne inne wyobrażenie, zupełnie inny odbiór. Zdjęcie narzuca coś wizualnie, a wiersz w jakiś sposób wiąże się z fotografią – stąd ta wystawa - powiedział Albert Płusa.
- To moja pierwsza wystawa, bardzo dziękuje Miejskiemu Centrum Kultury za pomoc w organizacji tej wystawy. Spotkałem się z niesamowitym przyjęciem pracowników MCK. Wielkie podziękowania należą się Krystianowi Drożdżowi, który pomógł mi w wyborze zdjęć - mówi Albert Płusa.
Albert Płusa z zawodu jest cukiernikiem, obecnie pracuje jako ochroniarz na Zakładach Metalowych, jak mówi praca pomaga mu w twórczości. Gdy idzie na obchód po placu, jest spacer pod gwiazdami, w ciszy, w ciemności, to wszystko sprzyja w tworzeniu wierszy. Wiersze Alberta Płusy na wystawie połączone są ze zdjęciami.
- Tworzę od blisko 15-20 lat, wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa, nie są to profesjonalne fotografie, tylko takie jak robi każdy z nas. Sam wiersz plus zdjęcie daje zupełne inne wyobrażenie, zupełnie inny odbiór. Zdjęcie narzuca coś wizualnie, a wiersz w jakiś sposób wiąże się z fotografią – stąd ta wystawa - powiedział Albert Płusa.
- To moja pierwsza wystawa, bardzo dziękuje Miejskiemu Centrum Kultury za pomoc w organizacji tej wystawy. Spotkałem się z niesamowitym przyjęciem pracowników MCK. Wielkie podziękowania należą się Krystianowi Drożdżowi, który pomógł mi w wyborze zdjęć - mówi Albert Płusa.











Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.