Planowane nowe linie kolejowe do CPK liniami "o znaczeniu państwowym", ale "szprychy" ominą Skarżysko?
W poniedziałek Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie zmieniające wykaz linii kolejowych o znaczeniu państwowym. Wprowadzenie powyższych zmian ma umożliwić realizację inwestycji kolejowych związanych z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego (koncepcji tzw. 10 szprych kolejowych). I chociaż powinniśmy cieszyć się z każdego działania uwiarygadniającego zapowiedzi dot. budowy lub modernizacji linii kolejowych, te dot. planowanych rozwiązań komunikacyjnych związanych z CPK, dla Skarżyska muszą brzmieć (w najlepszym przypadku) niepokojąco...
Nowelizacja rozporządzenia w sprawie wykazu linii kolejowych o znaczeniu państwowym przyjęta w poniedziałek, przygotowana została przez Mikołaja Wild, pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego i to właśnie do sukcesu projektu CPK miałaby się przysłużyć.
"Państwo polskie zobowiązało się do realizacji systemu komunikacyjnego wskazanego w koncepcji Centralnego Portu Komunikacyjnego. Koncepcja ta określa m.in. sieć linii kolejowych (planowanych do budowy i istniejących), które stanowić będą szkielet systemu transportowego kraju, zapewniający pasażerom dostęp do systemu transportu dalekobieżnego, w tym bezpośredni dojazd do CPK i Warszawy"- mogliśmy przeczytać w komunikacie Ministerstwa Infrastruktury.
"Realizacja komponentu kolejowego CPK stanowi podstawowy element przedsięwzięcia pozwalający na skomunikowanie nowego portu lotniczego z Warszawą i Łodzią oraz stworzenie ogólnokrajowego systemu międzyregionalnych kolejowych przewozów pasażerskich, obejmujących wszystkie regiony kraju, którego głównym węzłem będzie CPK" - czytamy dalej w komunikacie ministerstwa. "Nowe linie kolejowe na przecięciach z istniejącymi liniami zostaną wyposażone w łącznice, zapewniając możliwość obsługi CPK również pociągami podmiejskimi i regionalnymi oraz elastyczność w wyzn
aczaniu tras pociągów." - napisano w komunikacie.
I niby wszystko fantastycznie, ale przy okazji warto wspomnieć, co realizacja obecnych planów dot. linii kolejowych obsługujących CPK oznacza dla naszego miasta (tak mocno związanego przecież z koleją)? Nic dobrego, naprawdę.
Komponent kolejowy (o którym mowa w komunikacie) związany z projektem CPK zakłada m.in. budowę lub modernizację ponad 1,5 tys. km linii kolejowych prowadzących do CPK, która planowana jest na lata 2021-2040. Schemat linii kolejowych mających zapewnić dobre skomunikowanie całego kraju z nowym portem lotniczym w Baranowie opiera się na założeniu skomunikowania kraju z CPK za pomocą tzw. 10 "szprych". Każda ze "szprych" miałaby się składać z odcinków szlaków kolejowych zmodernizowanych (przez PKP PLK) lub wybudowanych od podstaw (przez CPK).
Przez nasze województwo miałaby przebiegać dwie "szprychy". Jedna łącząca CPK z Nowym Sączem / Muszyną trasą: CMK - Opoczno - Końskie - (tu nowy odcinek - możliwe, że w przebiegu zaproponowanym w ub. roku przez samorząd wojewódzki, tj. Tumlin - Wąsosz Konecki) - Kielce - Busko-Zdrój, Tarnów. Druga łącząca CPK z Sanokiem/Krosnem trasą: Grójec - Warka - Radom - (tu nowy odcinek przez Iłżę) - Ostrowiec Świętokrzyski - Stalową Wolę - Rzeszów.
Gdy spojrzymy na mapę zobaczymy, że żadną z linii nie poprowadzono przez nasze miasto, mało tego - schemat zakłada budowę dwóch linii omijających nasze miast (które po wybudowaniu będą stanowiły alternatywę dla połączeń realizowanych przez nasz węzeł.
Nowelizacja rozporządzenia w sprawie wykazu linii kolejowych o znaczeniu państwowym przyjęta w poniedziałek, przygotowana została przez Mikołaja Wild, pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego i to właśnie do sukcesu projektu CPK miałaby się przysłużyć.
"Państwo polskie zobowiązało się do realizacji systemu komunikacyjnego wskazanego w koncepcji Centralnego Portu Komunikacyjnego. Koncepcja ta określa m.in. sieć linii kolejowych (planowanych do budowy i istniejących), które stanowić będą szkielet systemu transportowego kraju, zapewniający pasażerom dostęp do systemu transportu dalekobieżnego, w tym bezpośredni dojazd do CPK i Warszawy"- mogliśmy przeczytać w komunikacie Ministerstwa Infrastruktury.
"Realizacja komponentu kolejowego CPK stanowi podstawowy element przedsięwzięcia pozwalający na skomunikowanie nowego portu lotniczego z Warszawą i Łodzią oraz stworzenie ogólnokrajowego systemu międzyregionalnych kolejowych przewozów pasażerskich, obejmujących wszystkie regiony kraju, którego głównym węzłem będzie CPK" - czytamy dalej w komunikacie ministerstwa. "Nowe linie kolejowe na przecięciach z istniejącymi liniami zostaną wyposażone w łącznice, zapewniając możliwość obsługi CPK również pociągami podmiejskimi i regionalnymi oraz elastyczność w wyzn
I niby wszystko fantastycznie, ale przy okazji warto wspomnieć, co realizacja obecnych planów dot. linii kolejowych obsługujących CPK oznacza dla naszego miasta (tak mocno związanego przecież z koleją)? Nic dobrego, naprawdę.
Komponent kolejowy (o którym mowa w komunikacie) związany z projektem CPK zakłada m.in. budowę lub modernizację ponad 1,5 tys. km linii kolejowych prowadzących do CPK, która planowana jest na lata 2021-2040. Schemat linii kolejowych mających zapewnić dobre skomunikowanie całego kraju z nowym portem lotniczym w Baranowie opiera się na założeniu skomunikowania kraju z CPK za pomocą tzw. 10 "szprych". Każda ze "szprych" miałaby się składać z odcinków szlaków kolejowych zmodernizowanych (przez PKP PLK) lub wybudowanych od podstaw (przez CPK).
Przez nasze województwo miałaby przebiegać dwie "szprychy". Jedna łącząca CPK z Nowym Sączem / Muszyną trasą: CMK - Opoczno - Końskie - (tu nowy odcinek - możliwe, że w przebiegu zaproponowanym w ub. roku przez samorząd wojewódzki, tj. Tumlin - Wąsosz Konecki) - Kielce - Busko-Zdrój, Tarnów. Druga łącząca CPK z Sanokiem/Krosnem trasą: Grójec - Warka - Radom - (tu nowy odcinek przez Iłżę) - Ostrowiec Świętokrzyski - Stalową Wolę - Rzeszów.
Gdy spojrzymy na mapę zobaczymy, że żadną z linii nie poprowadzono przez nasze miasto, mało tego - schemat zakłada budowę dwóch linii omijających nasze miast (które po wybudowaniu będą stanowiły alternatywę dla połączeń realizowanych przez nasz węzeł.
Schemat 10 "szprych kolejowych" (czerwonym punktem na mapie zaznaczono Skarżysko-Kamienną).

Na problem, podczas marcowej sesji Rady Miasta, uwagę zwrócił radny Konrad Wikarjusz (pod koniec marca CPK przedstawiło po raz pierwszy koncepcję 10 "szprych"). - Abstrahując od tego, jak ocenia się sam pomysł CPK, to z niepokojem należy przyjąć informację o tym, że w planach dot. rozwoju infrastruktury kolejowej związanej z CPK kompletnie pominięto największy węzeł kolejowy północy województwa jakim jest Skarżysko-Kamienna. Plany budowy od podstaw dwóch wspomnianych wcześniej odcinków: Tumlin-Wąsosz i Ostrowiec Św.-Radom (nowoczesnych i dostosowanych do dużych prędkości) przy odkładanej w czasie modernizacji linii nr 8 (na odcinku Skarżysko-Kamienna - Kozłów) i linii 25 (na odcinku Skarżysko-Kamienna - Końskie) oznaczają jedno - marginalizację znaczenia naszego węzła i naszego miasta - powiedział Konrad Wikarjusz. Radny zaapelował przy tym do prezydenta o podjęcie konkretnych działań na rzecz uwzględnienia w planach inwestycji związanych z CPK interesów Skarżyska-Kamiennej i jego społeczności lokalnej).
W odpowiedzi na interpelację radnego, prezydent Konrad Krönig stwierdził, że będzie: (...) czynił starania również na etapie konsultacji społecznych, wprowadzenia stosownych zmian do proponowanych rozwiązań komunikacyjnych zawartych planach kolejowych inwestycji zaplanowanych do realizacji w ramach CPK. Z uwagi na kluczowe znaczenie dla naszego miasta uwzględnienia węzła kolejowego Skarżysko-Kamienna w programie budowy i modernizacji linii kolejowych na potrzeby CPK, dostrzegamy potrzebę działania wielotorowego w tym zakresie i mówienia wspólnym głosem włodarzy miasta oraz przedstawicieli samorządu. Będziemy zabiegali o poparcie naszych starań również władze na szczeblu wojewódzkim.
Kilka dni później w podobnym tonie o przedstawionej przez CPK koncepcji "10 szprych" wypowiedziała się poseł Marzena Okła-Drewnowicz, która uznała, że realizacja koncepcji przedstawionej przez CPK to zagrożenie dla interesów miasta Skarżyska-Kamiennej i - szerzej - powiatu skarżyskiego. Poseł przestrzegała, że realizacja planów w kształcie zaproponowanym przez CPK, będzie oznaczała marginalizację znaczenia naszego miasta.
Tymczasem swego zadowolenia z podpisania rozporządzenia (i pracami nad koncepcją "10 szprych" w obecnym kształcie) nie kryją przedstawiciele opcji rządzącej. Okazuje się nawet, że niektórzy z nich mięli nawet okazję o "szprychach" porozmawiać z premierem Mateuszem Morawieckim. O takim spotkaniu poinformowała ostatnio poseł, wiceminister Sportu i Turystyki Anna Krupka. W wypowiedzi dla Radia Kielce stwierdziła m.in.: - To było owocne spotkanie. Premier zawsze interesuje się sprawami małych Ojczyzn, takich jak Świętokrzyskie. I wynikają z tego konkretne, korzystne dla naszego regionu decyzje. W ramach linii kolejowych o znaczeniu państwowym, które mają komunikować regiony z Warszawą i CPK, uwzględniono dwie zapewniające szybkie połączenia z województwem świętokrzyskim. Z kontekstu można wywnioskować, że panią wiceminister zadowolił sam fakt wpisania dwóch szprych przebiegających przez świętokrzyskie (to jak będą one przebiegały ma znaczenie drugorzędne).
Aktualnym pozostaje więc pytanie - czy obecne plany są dla naszego miasta i dla naszego powiatu w jakikolwiek sposób akceptowalne?
Czy - oprócz deklarowanego zaangażowania w działania na rzecz wprowadzenia korzystnych zmian w komponencie kolejowym CPK ze strony samorządu lokalnego, przedstawicieli władz miasta i powiatu, części parlamentarzystów - interes miasta i powiatu będzie mógł liczyć na wsparcie ze strony władz samorządowych na szczeblu wojewódzkim (np. Marszałka Województwa Świętokrzyskiego Andrzeja Bętkowskiego) i na wsparcie parlamentarzystów opcji rządzącej (np. poseł Marii Zuby)?
O tym przekonamy się w najbliższym czasie...
Tymczasem swego zadowolenia z podpisania rozporządzenia (i pracami nad koncepcją "10 szprych" w obecnym kształcie) nie kryją przedstawiciele opcji rządzącej. Okazuje się nawet, że niektórzy z nich mięli nawet okazję o "szprychach" porozmawiać z premierem Mateuszem Morawieckim. O takim spotkaniu poinformowała ostatnio poseł, wiceminister Sportu i Turystyki Anna Krupka. W wypowiedzi dla Radia Kielce stwierdziła m.in.: - To było owocne spotkanie. Premier zawsze interesuje się sprawami małych Ojczyzn, takich jak Świętokrzyskie. I wynikają z tego konkretne, korzystne dla naszego regionu decyzje. W ramach linii kolejowych o znaczeniu państwowym, które mają komunikować regiony z Warszawą i CPK, uwzględniono dwie zapewniające szybkie połączenia z województwem świętokrzyskim. Z kontekstu można wywnioskować, że panią wiceminister zadowolił sam fakt wpisania dwóch szprych przebiegających przez świętokrzyskie (to jak będą one przebiegały ma znaczenie drugorzędne).
Aktualnym pozostaje więc pytanie - czy obecne plany są dla naszego miasta i dla naszego powiatu w jakikolwiek sposób akceptowalne?
Czy - oprócz deklarowanego zaangażowania w działania na rzecz wprowadzenia korzystnych zmian w komponencie kolejowym CPK ze strony samorządu lokalnego, przedstawicieli władz miasta i powiatu, części parlamentarzystów - interes miasta i powiatu będzie mógł liczyć na wsparcie ze strony władz samorządowych na szczeblu wojewódzkim (np. Marszałka Województwa Świętokrzyskiego Andrzeja Bętkowskiego) i na wsparcie parlamentarzystów opcji rządzącej (np. poseł Marii Zuby)?
O tym przekonamy się w najbliższym czasie...










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.