By w oczach Basi widać było tylko szczęście!
Czy wiesz dlaczego mam pomalowany na niebiesko nos? Dlaczego noszę kolorową maskę i przesadzam z każdym grymasem twarzy? Od tego może robią się zmarszczki, ale kto by się tym przejmował. Gdy twoje dziecko ma autyzm, wyciągasz je za rękę z jego świata, do którego nie masz dostępu. Pokazujesz dziecku z uporem i cierpliwością, że świat pełen kantów i bolesna rzeczywistość są warte odkrywania i nie trzeba się ich bać. Zapraszasz, choć wiele razy zaproszenie jest odrzucone. W tym swoim świecie dziecko jest samo, otoczone dźwiękami z zewnątrz, które atakują jak amunicja - przy zaburzeniach integracji sensorycznej czuje mocniej, głębiej intensywniej. Światło, dźwięk, dotyk są niekiedy nie do zniesienia - to zmysły nie są zintegrowane – widzisz, że twoje dziecko odczuwa ból, a wszystko dokoła ma ostre kanty i rani. Czasami wyjesz z bezsilności, ale po cichu, w nocy - bo w dzień musisz być twarda…
Taką wiadomość przekazujesz dziecku: „Jestem dla Ciebie ostoją, skałą, bezpieczną burtą, której możesz się złapać. Pukam do Ciebie pokornie - czekam przed drzwiami, aż wpuścisz mnie do swojego świata. Czasami godzinach wołam Twoje imię - jesteś tutaj widzę Cię, ale nie mogę Cię dotknąć. Mówię do Ciebie, ale głos rozmywa się w powietrzu. Jestem przezroczysta, a jednak jestem Aniołem Stróżem. Jestem przy Tobie… Dzisiaj, jutro, zawsze”.
Basia już nie jest taka mała jak wtedy, gdy się urodziła. Niecałe dwa kilogramy to mniej niż dwie torebki cukru. Basia wcześniaczek, ale najsilniejszy wojownik. Mały, wielki człowiek. Pokonała już tyle powikłań wcześniaczych, ale niektóre jeszcze zostały: zaburzony rozwój fizyczny, hipotrofia, napięcie mięśniowe, wybiórczości pokarmowa, nietolerancje na produkty.
Basia już mnie rozpoznała. Już wie, że jestem jej mamą. Dzięki terapii rozpozna jeszcze raz, jeszcze i jeszcze... Godziny ćwiczeń stymulujących rozwój fizyczny i psychiczny, aktywacja mózgu, plastycznego u takiego maluszka, może ogromnie dużo zdziałać. Pomoc z zewnątrz - eliminacja pokarmów niedobrych dla brzuszka, żeby czuła się jak najlepiej i miała siłę do dalszej walki. Przyzwyczajanie jej do atakujących bodźców, odwrażliwianie dzięki terapii integracji sensorycznej. Możemy bardzo dużo zrobić. Dzisiaj proszę jako jej mama, bo sama za siebie poprosić nie może. Tylko dzięki pomocy z zewnątrz będziemy w stanie zapewnić Basi właściwą terapię i rehabilitację- pisze w mailu do naszej Redakcji mama Basi.
Jeżeli chcą i mogą Państwo pomóc, pokornie prosimy o przekazanie na wpłat za pomocą serwisu siepomoga.pl











Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.