Wyrok ws. neurochirurgów nie zapadł
Przypomnijmy - starachowicka prokuratura oskarżyła dwóch neurochirurgów: Zbigniewa K. i Michała T. (pracujących swego czasu w Szpitalu Powiatowym w Skarżysku-Kamiennej) o oszustwa i fałszowanie dokumentacji medycznej.
Prokuratorzy ustalili, że podczas operacji wykonywanych w skarżyskim szpitalu operował jeden lekarz, a w protokołach pooperacyjnych wpisanych było dwóch (kilkanaście protokołów lekarza operującego, które są podstawą wypłaty wynagrodzenia, miały być niezgodne z protokołami pielęgniarki instrumentariuszki - w protokołach lekarza, oprócz lekarza operatora był dopisywany lekarz asystujący, który faktycznie nie uczestniczył w operacji).
Sprawa wyszła na jaw w 2013 roku, gdy radny Jan Gajda postanowił bliżej przyjrzeć się dokumentacji medycznej dot. przeprowadzonych operacji (przy okazji postanowił przeprowadzić prywatne śledztwo), a uzyskaną wiedzą podzielić się z radnymi podczas jednej z sesji Rady Powiatu Skarżyskiego. To wtedy mogliśmy wysłuchać relacji, że - przynajmniej według protokołów - lekarze mieli posiąść zdolności bilokacji (mieli bowiem np. w podobnym czasie operować w Skarżysku i ... w Koszalinie).
Proces ruszył dopiero pod koniec 2015 roku (choć pierwotnie miał ruszyć w marcu 2015 roku), a dzisiaj miał zapaść wyrok w przedmiotowej sprawie. Miał zapaść, ale nie zapadł. - W związku z koniecznością uzupełnienia przewodu sądowego i ewentualną koniecznością uprzedzenia stron o możliwości zmiany kwalifikacji czynu, Sąd postanowił wznowić przewód sądowy i wyznaczyć jeszcze jeden termin rozprawy (na dzień 5 grudnia) - powiedział przewodniczący, sędzia Marcin Szewczyk.










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.