Asystent prezydenta straci pracę, ale...
Nowelizację ustawy o pracownikach samorządowych (która miał być wyjściem naprzeciw "oczekiwaniom społecznym oraz zmniejszyć koszty funkcjonowania administracji samorządowej") przygotowała grupa posłów Kukiz '15. Pierwotny projekt zmian zakładał likwidację wszystkich gabinetów politycznych (również tych w administracji rządowej), po przejściu przez Sejm RP okazało się jednak, że zmiany dotyczyć będą wyłącznie samorządów.
Autorzy ustawy w uzasadnieniu podkreślali, że "gabinety polityczne" na szczeblu samorządowym stają się przyczółkiem do tworzenia miejsc pracy dla osób związanych partyjnie z urzędującymi władzami samorządowymi, a doradcy i asystenci nie posiadają żadnych kwalifikacji do zajmowania takiego stanowiska. Wskazywali też na oszczędności finansowe, jakie ma przynieść projekt - ok. 50 mln PLN rocznie.
13 października br. prezydent podpisał wspomnianą nowelizację ustawy o pracownikach samorządowych, która likwiduje podstawy prawne funkcjonowania istniejących dotychczas gabinetów politycznych w JST (dotychczas szefowie JST, mogli zatrudniać osoby na stanowiskach doradców i asystentów w swoich urzędach na czas pełnienia swojej funkcji - podkreślić należy, że mogli to robić bez postępowania konkursowego).
Zgodnie z nowymi przepisami umowy pracowników gabinetów politycznych, tj. osób zatrudnionych na stanowiskach doradców i asystentów, wygasną po upływie 14 dni od dnia wejścia w życie ustawy (ustawa wejdzie w życie 30 dni od dnia jej ogłoszenia) - w praktyce z dniem 1 grudnia br.
JST w naszym powiecie z możliwości zatrudniania doradców i asystentów korzystały niechętnie. Wyjątkiem jest tu Gmina Skarżysko-Kamienna. W poprzedniej kadencji prezydent zatrudniał doradców, obecny prezydent zatrudnił najpierw asystentkę, teraz zatrudnia asystenta.
Pierwszą asystentką prezydenta była Iwona Lesiak, która pomagała prezydentowi w jego ostatniej kampanii wyborczej. Lesiak powołana została na stanowisko asystentki prezydenta z pominięciem procedury konkursowej (jak już wcześniej pisaliśmy - było to możliwe na podstawie dotychczas obowiązujących przepisów) na początku kadencji.
W marcu br. złożyła rezygnację z pełnionego stanowiska, prosząc wówczas - jak sama twierdziła - "o przeniesienie jej do innej miejskiej jednostki w związku z kwestiami prywatnymi" (choć jako osoba zatrudniona w Urzędzie Miasta Skarżyska-Kamiennej w trybie zarezerwowanym dla asystentów i doradców szefów JST formalnie nie mogła prosić o przeniesienie do innej jednostki). Finalnie - z dnia na dzień (i również bez konkursu) - znalazła nową pracę w Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej (a więc w "innej miejskiej jednostce") jako specjalista ds. rozwoju.
Od 5 kwietnia br. asystentem prezydenta jest Jakub Bilski - wcześniej nie był związany z samorządem, przez kilka miesięcy przez objęciem stanowiska wykonywał zdjęcia dla jednej ze skarżyskich stron informacyjnych wiązanych z prezydentem. Co ciekawe - przed zatrudnieniem na ww. stanowisku (bez konkursu) Jakub Bilski uczestniczył w kilku postępowaniach konkursowych na stanowiska urzędnicze w Urzędzie Miasta Skarżyska-Kamiennej, ale etatu w taki sposób nigdy nie udało mu się zdobyć.
Do obowiązków Bilskiego należy m.in. obsługa organizacyjna Prezydenta Miasta, zarządzanie kalendarzem spotkań Prezydenta Miasta, organizowanie wyjazdów służbowych Prezydenta Miasta i nadzór nad przepływem informacji przekazywanych i zamieszczanych przez Urząd Miasta w środkach masowego przekazu, stronach internetowych i portalach społecznościowych. W praktyce zdarzało się jednak, że asystent zajmował się np. przeganianiem petentów UM z miejsca parkingowego zarezerwowanego ponoć dla prezydenta.
Pensja asystenta prezydenta owiana jest tajemnicą, tajemnicą nie jest już jednak to, że krótko po zatrudnieniu nowy asystent otrzymał sporą nagrodę finansową od prezydenta w wysokości 2 926, 01 PLN netto. Sowite (jak na warunki skarżyskiego urzędu) nagrody dla asystentów nie są zresztą niczym nowym - poprzednia asystentka w ubiegłym roku z samych tylko nagród otrzymała 4 110,91 PLN netto (podczas gdy zdecydowana większość pracowników UM musiało się zadowolić nagrodą w wysokości... 348,62 PLN netto).
Z dniem 1 grudnia Bilski na mocy zmienionych przepisów straci posadę asystenta. Prezydent zapowiada jednak, że i tak go zatrudni: - Likwidację stanowisk doradców i asystentów uważam za wybitnie niesprawiedliwe i polityczne działanie, ponieważ rząd pozostawił funkcje doradców i asystentów w przypadku ministrów i wojewodów, a zmianą regulacji uderzył w samorządy, aby osłabić aktualnych włodarzy przed wyborami samorządowymi. Mam jednego asystenta i od razu zaznaczam, że w momencie, kiedy nowelizacja wejdzie w życie, zamierzam zatrudnić go ponownie, ponieważ swoją pracę wykonuje świetnie - sprawę skomentował Konrad Krönig, prezydent Skarżyska-Kamiennej.
Pytanie - w jaki sposób prezydent będzie chciał to zrobić (biorąc pod uwagę konieczność organizowania procedury konkursowej podczas naboru na stanowiska urzędnicze)? Jeśli prezydent chciałby ogłosić otwarty i - w założeniu - konkurencyjny nabór, to nie może przecież z góry zakładać, że wygra go Bilski (i nie chodzi tu wyłącznie o to, że poprzednie procedury konkursowe dla obecnego asystenta prezydenta okazały się nie do przejścia).
O to w jaki sposób prezydent chce zatrudnić Bilskiego próbowaliśmy dopytać Izabelę Szwagierek, podinspektor ds. kontaktów z mediami Urzędu Miasta w Skarżysku-Kamiennej: - Wszystko, co mieliśmy do przekazania w przedmiotowej sprawie, zawarte zostało w stanowisku prezydenta.
Czekamy więc na rozwój wypadków.
Jakub Bilski (arch.)










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.