Archeolodzy na Rydnie. Co badali?
W ubiegłym tygodniu w Skarżysku-Kamiennej (a dokładniej na os. Łyżwy - na tzw. Rydnie) przez pracowników naukowych i studentów Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Archeologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, oraz pracowników Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, prowadzone były prace archeologiczne.
Archeolodzy skupiali się na badaniu śladów bytności ludzi na tym terenie kilkanaście tysięcy lat temu - a dokładniej na badaniu stanowisk, w których znaleziono ślady przetwarzania ochry (barwnika uzyskiwanego z wydobywanego tam hematytu). Podczas prac, oprócz śladów przerobu - tzw. plam hematytowych, w stanowiskach badawczych znaleziono liczne artefakty krzemienne.
- Obszar nazywany "Rydnem" (termin wymyślony przez Stefana Krukowskiego, wybitnego badacza epoki kamienia, który w latach czterdziestych ub. wieku osiedlił się w Skarżysku-Kamiennej) jest miejscem absolutnie wyjątkowym w skali Europy, a nawet świata. Intensywnie wydobywano tutaj bowiem hematyt - rudę, która służyła do wyrobu czerwonej ochry. Ludzie żyjący kilkanaście tysięcy lat temu kojarzyli czerwony kolor ochry z krwią - uważano ją za symbol / pierwiastek życia. Używano jej do barwienia ciał przed uczestnictwem w rytuałach, a także wykorzystywana była podczas pochówków. Ochra była używana także do konserwacji i obróbki skór oraz jako barwnik - powiedział dr Michał Przeździecki kierownik zakładu paleolitu i mezolitu Uniwersytetu Warszawskiego.
- W ostatnich stu latach na terenie szeroko rozumianego Rydna przeprowadzono szereg badań archeologicznych, które ujawniły kilkaset obozowisk prehistorycznych. Należy domniemywać, że ziemia skrywa ich znacznie więcej (z pewnością również, część z nich bezpowrotnie zniknęła podczas wybierania pisaku) - dodaje Przeździecki.
Archeolodzy podkreślali, że z przyjemnością wracają do Skarżyska, by badać kolejne stanowiska. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - ponownie w naszym mieście pojawią się już październiku...

O badaniach mówią: dr Michał Przeździecki i mgr Michał Szubski











Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.