'Będę kandydowała' - M. Okła-Drewnowicz
Na początku pragnę podziękować wszystkim internautom za zainteresowanie i ciepłe słowa pod moim adresem.
Czytając niektóre posty czuję się zobowiązana przedstawić tzw. 'drugą stronę medalu' funkcjonowania struktury PO w naszym mieście i mojego w niej miejsca.
Trochę historii dla lepszego zrozumienia całego kontekstu:
Co do nowotworzonego koła miejskiego PO.
Co do mojego kandydowania do Sejmu.
Co do mojej dotychczasowej pracy jako radnej w Sejmiku.
Z poważaniem
Radna Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego
Marzena Okła - Drewnowicz

Czytając niektóre posty czuję się zobowiązana przedstawić tzw. 'drugą stronę medalu' funkcjonowania struktury PO w naszym mieście i mojego w niej miejsca.
Trochę historii dla lepszego zrozumienia całego kontekstu:
Jesienią ubiegłego roku podjęłam decyzję, że będę kandydować do samorządu województwa. Zostałam wpisana na listę PO. Będąc w Kielcach na spotkaniu wszystkich kandydatów dowiedziałam się (co zostało zaprotokołowane), że jestem na miejscu 4. Przed zbieraniem podpisów wykonałam telefon do P. W., który to potwierdził i podpisy zostały zebrane z moją kandydaturą na miejscu 4. Zamówiłam więc materiały wyborcze i wydrukowałam plakaty. Po czym z internetu (piątek) po zarejestrowaniu list w Państwowej Komisji Wyborczej dowiedziałam się, że jestem na miejscu 7 t.j. przedostatnim. Następnego dnia (sobota) odbyła się konwencja PO w Kielcach, na której byli prezentowani wszyscy kandydaci do Sejmiku. Ja już tam nie wystąpiłam, ponieważ podjęłam decyzję o wycofaniu się z wyborów. W niedzielę rozmawiał ze mną szef regionu i prosił, żebym nie wycofywała się z wyborów i jednak kandydowała. Tym bardziej, co dla mnie było w dużej mierze decydujące, że moje nazwisko i tak pojawi się na listach, bo zostały one już zarejestrowane w PKW. Informacja o mojej rezygnacji, a w konsekwencji o nieważności oddanych na mnie głosów może być jedynie zamieszczona w lokalu wyborczym. Ponadto przed wyborami nie miałam żadnych informacji o spotkaniach wyborczych organizowanych przez PO (np. o konferencji w MCK, gdzie prezentowani byli kandydaci m.in. do Sejmiku) i właściwie żadnych innych kontaktów (materiały wyborcze przygotowywałam sama, mimo wcześniejszej deklaracji pomocy, co do możliwości wspólnego zamówienia w jednej drukarni). W tej sytuacji postanowiłam jednak zawalczyć (przepraszam, ale trudno to inaczej nazwać). Wynik Państwo znacie. Jako osoba niepartyjna kandydująca z 7 miejsca na ośmioosobowej liście (oprócz mnie były jeszcze trzy inne osoby z naszego powiatu) wiarą i siłą głosów ludzi osiągnęłam drugi wynik w PO (po kandydującym z pierwszego miejsca szefie struktur kieleckich PO).
Co do nowotworzonego koła miejskiego PO.
Po kilkumiesięcznej pracy w Sejmiku i zapoznaniu się z programem PO (dokładnie Obywatelską Polityką Społeczną na Konwecji PO w maju b.r.), zaprosiłam szefa regionu na spotkanie do Skarżyska - Kam. Efektem tego spotkania było zainspirowanie mnie i innych potencjalnych członków założycieli do utworzenia nowego koła miejskiego PO w Skarżysku - Kam. Chcieliśmy przede wszystkim jako koło miejskie pracować na rzecz miasta. Powołując się na § 27 Statutu PO zwróciłam się z wnioskiem o jego powołanie. Wiedziałam, że zgodnie ze statutem, to Zarząd Regionu zwraca się o opinię do Zarządu Powiatowego PO, a nie ja. Stąd też nie wysyłałam tego wniosku do platformy powiatowej, bo i tak jest to w kompetencji regionu. Obecnie wiem, że ta opinia jest pozytywna, co oznacza, że jest akceptacja samej idei rozbudowy struktury partyjnej. Myślę, że Platformie Obywatelskiej w naszym mieście jest to potrzebne, bo nawet ostatnie wyniki ankiety, co do widoczności poszczególnych partii w mieście wskazały, że PO jest mało widoczne.
Trudno więc zrozumieć wypowiedzi niektórych, bo: po pierwsze inicjatorem utworzenia nowego koła był przewodniczący regionu - K.M., po drugie procedury przebiegały zgodnie ze statutem PO, po trzecie zarząd powiatowy PO wydał pozytywną opinię tej sprawie.
Co do mojego kandydowania do Sejmu.
W dniu 11 września b.r. otrzymałam informację od szefa regionu po posiedzeniu Zarządu Regionu PO, że jestem na liście na miejscu 10. Czy będzie to 'strzał w dziesiątkę' - wyborcy zdecydują. Chyba, że jeszcze jakieś inne siły sprawią, iż nie będzie to 10, ale jakieś inne miejsce. Być może okaże się, że w ogóle mnie tam nie ma (poprzednie doświadczenie do Sejmiku pozwala mi na takie przypuszczenia).
Co do mojej dotychczasowej pracy jako radnej w Sejmiku.
Podam do publicznej wiadomości i oceny oficjalną informację w najbliższym czasie.
Mam nadzieję Drodzy Internauci, że znając dwie strony medalu historii PO w kontekście mojego udziału w niej będziecie mogli własnym okiem spojrzeć na to trochę z boku i dokonać obiektywnej oceny tej sytuacji.
Mam nadzieję Drodzy Internauci, że znając dwie strony medalu historii PO w kontekście mojego udziału w niej będziecie mogli własnym okiem spojrzeć na to trochę z boku i dokonać obiektywnej oceny tej sytuacji.
P.S. Decydując się na tą drogę polityczną miałam nadzieję na większą skuteczność i większe efekty w pracy tej zawodowej i społecznej. Nie zamierzam więc tracić energii na wzajemne 'obrzucanie się'. Czułam się jednak zobowiązana napisać ten post, ale starałam się w nim opierać tylko na faktach . W dyskusje polityczne nie zamierzam się dalej angażować. Natomiast jestem otwarta w sprawach merytorycznych dotyczących naszego miasta.
Z poważaniem
Radna Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego
Marzena Okła - Drewnowicz










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.