Zmiany w Skarżyskim ZHR
Jak to jest, że człowiek mający prawie 40 lat zostaje hufcowym i biega w krótkich spodenkach z młodzieżą po lesie.
Najlepszym przykładem może być tu sam założyciel skautingu Robert Baden Powell, który opracowując model wychowawczy nie był już młodym chłopcem, a doświadczonym oficerem armii brytyjskiej. Gdy prowadził pierwszy obóz i pisał książkę „Scouting for Boys” miał 50 lat. Więc ja młody człowiek jeszcze jestem. A tak na poważnie to moja decyzja podyktowana jest przygotowaniem ZHR do obchodów 100-lecia, które będziemy obchodzić za dwa lata. Dla mnie jest to bardzo ważne wydarzenie nie tylko z tego powodu, że jestem 24 lata harcerzem. Chciałbym, aby te kilka dni obchodów było wielkim świętem mieszkańców naszego miasta.
A jak oceniasz harcerstwo z perspektywy tych 100 lat.
Uważam, że wiele dobrych rzeczy wydarzyło się przez te 100 lat. Nie tylko na poziomie ogólnopolskim, ale również naszej małej ojczyzny. Należy tu przypomnieć jaką rolę odgrywało harcerstwo w 20-leciu międzywojennym. Była to jedna z niewielu organizacji, która skupiała w tak dużym zakresie młodzież. Uczyła patriotyzmu, dawała umiejętności ucząc zawodu np. prowadzenia introligatorni czy skupiając energię dzieci i młodzieży realizując założenia metody harcerskiej. Harcerstwo wskazywało przy tym, że tylko ludzie odpowiedzialni i kompetentni będą mogli skutecznie odbudować naszą ojczyznę. Proszę tylko zwrócić uwagę na rok 1920, gdzie w wojnie z bolszewikami zginęli skarżyscy harcerze Ignacy Bilski i Franciszek Lech. Kilkanaście lat później to między innymi skarżyscy harcerze zapłacili wysoką cenę za udział w organizacji „Orzeł Biały”, kiedy Niemcy zamordowali na Borze około 80 harcerzy. Zginęła hufcowa pionu żeńskiego oraz jeden z najwybitniejszych skarżyskich instruktorów hm. Józef Małowicz (hufcowy pionu męskiego). Możemy również wskazać phm. Władysława Wasilewskiego ps. „Oset”, który w ramach struktur Armii Krajowej był jednym z ulubionych dowódców płk. Jana Piwnika ps. „Ponury”. Żołnierza, który własnym sprytem i doświadczeniem potrafił swoich harcerzy wyprowadzić z niejednej opresji walcząc z okupantem niemieckim.
Pod koniec lat 70. w Skarżysku powstały pierwsze drużyny harcerskie, które nie akceptując organizacji harcerskiej podporządkowanej przewodniej roli partii, nawiązywały do tradycji przedwojennego harcerstwa. Tak jak rozwijał się ruch „Solidarności” w ten sam sposób rozwijało się niezależne harcerstwo. To dzięki kilku osobom w Skarżysku harcerstwo znów pozytywnie oddziaływało przekazując idee służby Bogu, Polsce i bliźnim. Przez niezależne drużyny przeszło kilkaset młodych harcerek i harcerzy. To oni uczestniczyli w Białych Służbach podczas wizyt Ojca Świętego czy też nawiązali współprace z żołnierzami Armii Krajowej, ucząc się prawdy o Katyniu czy niewygodnej w tych czasach historii własnego narodu.
Patrząc na te 100 lat harcerze byli w każdym ważniejszym momencie i wydarzeniu w naszym mieście czy regionie odgrywając w nim często istotną rolę.
Odnosząc się do ostatnich kilkunastu lat to ZHR z Gór Świętokrzyskich stał się spadkobiercą spuścizny po żołnierzach Armii Krajowej od „Ponurego” i „Nurta”.
Jako harcerze czujemy się kontynuatorami etosu niesionego przez żołnierzy AK o swoich kolegach i ich dokonaniach. Wszystko zaczęło się właśnie pod koniec lat 70., a nabrało rozpędu w latach 80. Otóż niezależne drużyny w czerwcu jeździły na uroczystości na Wykusie poznając historię tamtych czasów. Gawędy przy ognisku „Szarego”, „Dzika”, „Halnego”, „Kaktusa” czy Cezarego Chlebowskiego zapadały głęboko w pamięci, budując prawidłowe postawy patriotyczne. Tam nawiązały się pierwsze relacje z partyzantami. Szybko się okazało, że mamy podobne spojrzenie na Polskę i zmiany jakie muszą zajść aby była ona wolna. Przejmowaliśmy część zadań i obowiązków, a podczas pogrzebu „Ponurego” w 1988 roku harcerze dali wielkie wsparcie logistyczne. Te działania i nasza służba została mocno podkreślona w dokumentach Środowiska AK „Ponury – Nurt”, a sami partyzanci zaczęli szukać swoich następców. I tak w połowie lat 90. zarząd środowiska wystąpił do ZHR z propozycją podpisania porozumienia o przejęciu tradycji związanych właśnie z tym środowiskiem. To było i jest dla nas wielkie wyróżnienie tym bardziej, że raczej część środowisk kombatanckich nie była skora do przekazywania swoich tradycji i spuścizny. Istotne jest to, że podpisane porozumienie w 1996 roku było pierwszym nam znanym takim aktem w Polsce. Dziś żyje już dosłownie kilku żołnierzy mając średnio 85 lat. Wykus jest dla nich miejscem wspomnień o towarzyszach broni. Odchodząc do „niebieskiej” partyzantki mają też poczucie, że jest grono ludzi niosący ich etos. I tu nie mówię tylko o harcerzach, ale o wielu instytucjach, które wspomagają ten proces. Za to też im przy okazji dziękuję.
W takim razie jakie są oczekiwania względem harcerstwa na XXI wiek, czy metody przed 100 lat są jeszcze atrakcyjne dla dzieci i młodzieży.
W mojej ocenie tak. Metoda jest atrakcyjna, a idee zweryfikowane przez 100 lat funkcjonowania ruchu. Patrząc nawet na własne dzieci, które za chwilę mam nadzieję będą również w harcerstwie to ich zainteresowania nie odbiegają znacznie od czasów kiedy ja wstępowałem do harcerstwa.
To co dziś jest potrzebne to dostosowanie form pracy, musimy być bardziej na czasie czyli uwzględniać w programach np. nowoczesne formy pracy i komunikacji. Dziś dzieci oprócz harcerstwa mają inne formy, w których się mogą realizować (celowo nie mówię spędzać czas, ponieważ harcerstwo ma za zadanie wychowywać, a nie zapełniać lukę wolnego czasu). My musimy połączyć te rzeczy tak, aby metodycznie być atrakcyjnym. Harcerstwo jest ruchem, który oprócz działania poprzez formy pracy, stawia wymagania młodym osobom. To może być postrzegane jako coś co nie jest „cool”, ale dla osób będących wewnątrz organizacji staje się to czymś normalnym, z czym można „żyć” - choćby 10. punkt Prawa Harcerskiego – Harcerz jest czysty w myślach mowie i uczynkach nie pali tytoniu i nie pije napojów alkoholowych.
Przed nami stoją różne wyzwania, szczególnie w obszarze realizowania form pracy i zapewnienia finansowania naszej działalności. Odpływu harcerzy starszych i instruktorów np. na studia i ich powrotu w rodzinne strony.
Pokazania harcerstwa nie jako organizacji chłopców biegających w krótkich spodniach, którzy przyjdą i posprzątają albo zostaną skarceni na uroczystościach za odbieranie wiązanek w wolniejszym tempie niż życzy sobie jakiś urzędnik.
Chcemy raczej pokazywać harcerstwo przez pryzmat odpowiedzialności i partnerstwa dla wielu instytucji w mieście. Mamy świadomość, że to proces ciągły ale tu widzimy ważną i dużą rolę dorosłych harcerzy.
Pokazania harcerstwa nie jako organizacji chłopców biegających w krótkich spodniach, którzy przyjdą i posprzątają albo zostaną skarceni na uroczystościach za odbieranie wiązanek w wolniejszym tempie niż życzy sobie jakiś urzędnik.
Chcemy raczej pokazywać harcerstwo przez pryzmat odpowiedzialności i partnerstwa dla wielu instytucji w mieście. Mamy świadomość, że to proces ciągły ale tu widzimy ważną i dużą rolę dorosłych harcerzy.
To kim ma stać się ten harcerz, który wstępuje w dorosłe życie.
Pozwolę przytoczyć sobie tutaj ideę stopnia Harcerza Rzeczypospolitej, który powinien być zdobyty przez harcerza w wieku 17 lat i przygotować do wejścia w dorosłe życie.
„Jest autorytetem harcerskim i wzorem dla innych. Daje przykład postawy harcerskiej. Jego życie we wszystkich przejawach jest realizacją chrześcijańskiego systemu wartości oraz Przyrzeczenia i Prawa Harcerskiego, wynikających z Dekalogu. Cechuje go dojrzała wiara, ukształtowany charakter, życie uczuciowe oraz intelektualne. Stale nad nimi pracuje. Jest optymistą, wierzy w swoje siły i pomoc Boga. Jest przewodnikiem życia swojego i innych. Rozpoznaje swe powołanie i swoje miejsce w życiu oraz społeczeństwie. Buduje swą przyszłość, ma sprecyzowane plany zawodowe i podnosi swe kwalifikacje. Jest wzorem syna, członka rodziny, przyjaciela, kapłana, pracownika lub studenta. Rozumie sens każdej rzeczy, której się podejmuje oraz czyni to rozsądnie i odpowiedzialnie. Inspiruje i ożywia działalność swojego otoczenia. Potrafi służyć Polsce. Wie, jaki ślad chce pozostawić po sobie. W postawie harcerskiej widzi sposób na życie. Pracę nad sobą i służbę harcerską realizuje jako rycerską postać chrześcijaństwa – drogowskaz w działaniu patriotycznym i społecznym. Przez pryzmat postawy chrześcijanina pełni służbę bliźniemu i Polsce.”
Dojście do ideału stopnia jest procesem, w którym każdy harcerz pracuje nad swoimi słabościami oraz nabywa nowych umiejętności. Z drugiej strony to harcerstwo postrzegane będzie zawsze przez pryzmat osób, które je tworzą. Czym więcej liderów tym harcerstwo będzie się rozwijało i odgrywało określoną rolę. Oczywiście nie mam tu na myśli, że każdy lider to np. radny, prezydent czy poseł, ale raczej osoba, która ma określony autorytet we wspólnocie w której funkcjonuje. Choć kilka osób z życia publicznego mógłbym wymienić i nie tylko chodzi o władze centralne tylko tu w naszym mieście. I to jest bardzo ważne bo wtedy widać że ten system działa.
W takim razie jakie macie plany harcerskie na najbliższe miesiące
Jest ich kilka. Pod koniec września wyznaczyliśmy sobie cele i konkretne zadania do realizacji. Po pierwsze chcemy poprawić dostęp do nas poprzez media społecznościowe jak Facebook czy Twitter. W tej chwili przebudowujemy stronę hufca skarzysko.zhr.pl/harcerze , aby stała się bardziej multimedialna dla rodziców i harcerzy.
Nie tylko teksty z informacjami ale i zdjęcia czy filmy. Liczę również na to, że w Skarżysku w tym roku harcerskim przybędzie nam 4 nowych instruktorów – obecnych drużynowych, którzy kończą swoje próby. Co ciekawe jak patrzę na nich to jakbym widział siebie w ich wieku. Są bardzo energiczni, zaangażowani, a co najważniejsze są dobrymi drużynowymi wychowawcami.
Z początkiem roku chcemy wystartować z kampanią sztandarową hufca tak, aby w 2016 roku w 100 lecie harcerstwa ją zakończyć. To będzie nasze „paliwo” w pracy wychowawczej. Własny sztandar i bohater, którego będziemy naśladować w codziennej pracy. Chcemy również postawić na zastępy. Tu widzimy wielki potencjał rozwoju środowiska. Mamy specjalny program metodyczny, który realizujemy pod nazwą „Berdo”
Zatem pracy sporo. Jednak nie ma nic lepszego niż poczucie dobrze spełnionej służby.

Z Halnym i Farysem - 2013 rok
Nie tylko teksty z informacjami ale i zdjęcia czy filmy. Liczę również na to, że w Skarżysku w tym roku harcerskim przybędzie nam 4 nowych instruktorów – obecnych drużynowych, którzy kończą swoje próby. Co ciekawe jak patrzę na nich to jakbym widział siebie w ich wieku. Są bardzo energiczni, zaangażowani, a co najważniejsze są dobrymi drużynowymi wychowawcami.
Z początkiem roku chcemy wystartować z kampanią sztandarową hufca tak, aby w 2016 roku w 100 lecie harcerstwa ją zakończyć. To będzie nasze „paliwo” w pracy wychowawczej. Własny sztandar i bohater, którego będziemy naśladować w codziennej pracy. Chcemy również postawić na zastępy. Tu widzimy wielki potencjał rozwoju środowiska. Mamy specjalny program metodyczny, który realizujemy pod nazwą „Berdo”
Zatem pracy sporo. Jednak nie ma nic lepszego niż poczucie dobrze spełnionej służby.

Z Halnym i Farysem - 2013 rok

Harcerze z Halnym i Farysem II - 2012 rok

Pielgrzymka 1995 - Ks. Szewczyk + Obfen

Rada Hufca 2014

Wąchock 2014 - uroczytstości AK

Zastęp Kondory -1990 rok
MB, RO, Foto: archiwum prywatne

{fcomments}

{fcomments}










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.