Po "Debacie Prezydenckiej" na os. Pogorzałe
Organizatorem debaty była Rada Osiedla Pogorzałe, na czele z przewodniczącym Arturem Mazurkiewiczem oraz jego zastępcą Pawłem Bugajskim.
Na wstępie poproszono wszystkich kandydatów o krótkie przedstawienie swojej osoby - dotychczasowych osiągnięciach oraz doświadczeń zawodowych. Każdy z kandydatów miał na swoją prezentację 5 minut. Kolejnym punktem debaty było przedstawienie wizji rozwoju osiedla Pogorzałe. Ważnym punktem w dyskusji była cześć poświęcona przyszłości szkoły podstawowej Nr 9 (w której odbyła się debata) -wszyscy kandydaci zadeklarowali, że nie zlikwidują tej szkoły.
- Bolączką osiedla jest niezadowalający stan infrastruktury drogowej ulic. Czy widzicie Państwo szansę na poprawę tego stanu w najbliższej kadencji. Jeśli tak, to jakie kroki Państwo podejmiecie oraz w jakim czasie zamierzalibyście Państwo takie działania podjąć ? – pytał prowadzący debatę Artur Mazurkiewicz.
Ostatnimi czasy dosyć popularną formą udziału mieszkańców w wydatkowaniu środków publicznych jest tzw. budżet obywatelski. O stosunek kandydatów do instytucji budżetu obywatelskiego pytali prowadzący.
Padło również pytanie, czy w wydatkowaniu środków z budżetu kandydaci dopuszczają możliwość udziału rad osiedlowych? Jeśli tak to w jakim zakresie i formie – w drodze konsultacji, czy też w drodze przyznania prawa do dysponowania częścią budżetu wyłącznie na rzecz danego osiedla?
Ważnym punktem debaty była dyskusja na temat ustawy o utrzymaniu czystości i porządku oraz kwestii podatków od nieruchomości. Zadano pytanie, czy kandydaci widzą konieczność zmiany obowiązujących stawek.
Ostatnim punktem debaty były pytania od mieszkańców. Pytano m.in. o pomysły na ściągnięcie do Skarżyska inwestorów i likwidowanie bezrobocia (zwłaszcza wśród osób w wieku 50+),sprawę zadłużenia miasta, oraz o kwestię ewentualnej sprzedaży wodociągów.
Po zakończeniu debaty, można było usłyszeć opinie, że żaden z kandydatów nie okazał się jednoznacznym zwycięzcą debaty. – Jestem rozczarowany. Oprócz osobistych wybiegów, tak naprawdę nic konkretnego na temat naszego osiedla się nie dowiedzieliśmy. Na nic nie ma pieniędzy . Oprócz tego, że zostanie szkoła, to w zasadzie na resztę nie możemy liczyć. Są same trudności, same kłopoty i wszystko jest pod kreską, aż do 2030 roku. Możemy się pocieszać nawzajem. Po dzisiejszej debacie i od samych kandydatów oczekiwałem jednak czegoś innego.- mówił jeden z rozczarowanych mieszkańców osiedla.








































MB, Foto: Mariusz Busiek

{fcomments}









































MB, Foto: Mariusz Busiek

{fcomments}










Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.
Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.