Skarżysko-Kamienna kontakt@skarzysko24.pl
- Reklama -
Image

Radny Stanisław Cz. skazany za jazdę pod wpływem alkoholu. Wyrok nie jest prawomocny -uakt.

.inpierwPo prawie dziewięciu miesiącach procesu w dniu dzisiejszym Sąd Rejonowy w Skarżysku-Kamiennej wydał wyrok w głośnej sprawie radnego Rady Powiatu Stanisława Cz., oskarżonego o prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Sąd uznał Stanisława Cz. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu.  Wyrok nie jest prawomocny.

Przypomnijmy - 25 czerwca ub. r. podczas akcji Trzeźwy Poranek patrol skarżyskiej drogówki we wsi Kierz Niedźwiedzi próbował zatrzymać do rutynowej kontroli 51-letniego Stanisława Cz. Radny nakazowi podjechania do kontroli się jednak nie poddał, na widok policji - kilkadziesiąt metrów przed zaparkowanym radiowozem - wysiadł ze swojego samochodu, wsiadł do przejeżdżającego busa i próbował uciec.

Policja nie odpuściła i ruszyła w pościg. Radny w międzyczasie wysiadł z busa i schronił się w jednym z pobliskich domów. Policjantka, która próbowała zatrzymać radnego do kontroli i która ruszyła za nim w pościg znalazła go zamkniętego w... toalecie. Radny nadal z policją współpracować nie chciał i żeby schwytać samorządowca trzeba było pokonać zabezpieczenie drzwi do toalety...

Według informacji od rzecznika prasowego KPP późniejsza kontrola trzeźwości kierowcy wykazała obecność alkoholu w organizmie na poziomie od 0,6 do 0,9 promila... Po wykonaniu kontroli trzeźwości policja odwiozła do domu, ale w związku ze stwierdzeniem nietrzeźwości policjanci zastosowali wobec niego środek zapobiegawczy w postaci zatrzymania dokumentu prawa jazdy.

Na dziewiątą już rozprawę w procesie oskarżony się stawił (przypomnijmy - na poprzedniej rozprawie sędzia zarządziła doprowadzenie oskarżonego przez policję).

Na poczatku rozprawy obrońca przedstawił pismo jakie wpłynęło od "mieszkańców" do Naczelnej Izby Adwokackiej w Kielcach, krytyczne wobec postępowania obrońcy podczas procesu. Obrońca odebrał je jako próbę odmówienia oskarżonemu prawa do obrony (oczywiście po raz kolejny winnemu takiemu odbiorowi osoby oskarżonego i obrońcy miały być winne media...). Obrońca uważał, że pismo to można również odebrać jako próbę wywierania presji na sąd, by zapadł wyrok skazujący (z całymi politycznymi tego konsekwencjami).

Ponieważ pismo było anonimowego autorstwa i zawierało terminologię prawniczą, obrona stwierdziła, że nie można wykluczyć, że pismo próbujące zdyskredytować obrońcę napisał ktoś z Sądu Rejonowego w Skarżysku-Kamiennej. Właśnie to przypuszczenie było podstawą do złożenia wniosku o wyłączenie wszystkich sędziów SR w Skarżysku od orzekania w tej sprawie (miało to leżeć ponoć w interesie całego wymiaru sprawiedliwości), odroczenie rozprawy i przekazanie sprawy do rozstrzygnięcia Sądowi Okręgowemu w Kielcach.

Na wniosek obrońcy sąd odczytał wspomniane wcześniej pismo (oprócz krytycznej oceny pracy obrońcy, pismo zawierało - na poparcie tez przedstawionych w piśmie - przedruk jednej z relacji z procesu opublikowanej w naszym portalu i cytaty z komentarzy), później zrządzono przerwę.

Po przerwie sędzia Gromska poinformowała, że wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów będzie rozpatrywany jako wniosek o wyłączenie sędziego referenta. Do rozpatrzenia tego wniosku wyznaczono sędziego K. Rachwała.

Sędzia Rachwał stwierdził, że nie może być mowy o wyłączeniu orzekania wszystkich sędziów SR (m.in dlatego, że poza sędzia Gromską, żaden sędzia nie ma bowiem związu ze sprawą - nie orzeka w niej). Po krótkiej przerwie sąd poinformował, że postanowił nie uwzględniać wniosku obrony - z treści przedmiotowego nie wynikało bowiem nic, co mogłoby świadczyć o tym, że wywierana jest presja na sędziego prowadzącego (a co za tym idzie podejrzenie, że tej presji sędzia prowadzący mógłby się poddać),. Sąd uznał również, że treści anonimowych pism nie mających związku bezpośrednio z przedmiotem postępowania nie mogą wpływać na postępowanie (takie pisma można przecież tworzyć dowolnie - również np. w interesie oskarżonego dla realizacji przyjętej taktyki obrony).

Po wznowieniu rozprawy sąd zapytał oskarżonego, czy ma coś do dodania do wcześniej składanych zeznań (przypomnijmy - to właśnie w celu umożliwienia złożenia dodatkowych wyjaśnień oskarżonemu wznowiono zakończone już kilka miesięcy temu potepowanie). Stanisław Cz. stwierdził, że nie ma nic do dodania, poza tym, co powiedział wcześniej. Dodał jedynie, że nie było jego wolą i intencją prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu - gdy wsiadał do samochodu myślał, że alkohol został już wydalony z organizmu. Stanisław Cz. wniósł o warunkowe umorzenie postępowania.

Na tym zakończono postępowanie.

W mowie końcowej prokurator stwierdził, że wyjaśnienia oskarżonego nie wniosły nic nowego do sprawy i podtrzymał wnioski o karę w wymiarze zgłoszonym 12 marca br.. Prokurator wyraził przy tym ubolewanie, że proces trwał tak długo - według prokuratora całą sprawę można było zakończyć na 1-2 rozprawach i nie narażać społeczeństwa na koszty. Prokurator na koniec stwierdził, że na ławie oskarżonych zasiadł oskarżony Cz., a nie oskarżony - polityk Cz. (to w kwestii podobno podłoża politycznego procesu) - kara musi być sprawiedliwa i nieuchronna, bez względu na to, kto zasiada na ławie oskarżonych.

Obrońca powtórzył słowa oskarżonego, że nie było jego wolą oskarżonego prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Według obrońcy Stanisław Cz. cieszy się szacunkiem i zaufaniem obywateli. Według obrońcy na salę rozpraw przyszedł "tłum, który oczekuje łamania Stanisława Cz. kołem" i "tłum, który chce zdeptać Stanisława Cz.", a media urzadzają medialną hucpę, by zapadł wyrok skazujący, który umożliwi wykonanie polityycznego przewrotu w Radzie Powiatu i odwołanie starosty Michała Jędrysa. Według obrońcy jedynym sprawiedliwym wyrokiem w tej sprawie mogło być warunkowe umorzenie kary.

Ostatecznie sąd nie podzielił zdania obrony. Stanisław Cz. został uznany za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu (prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości). Sąd zasądził od skazanego: karę grzywny w wysokości 70 stawek dziennych (2 100 PLN), obowiązek wypłaty świadczenia pieniężnego na rzecz funduszu pokrzywdzonych i pomocy postpenitencjarnej w kwocie 600 PLN, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 1 roku (z zaliczeniem w poczet kary okresu od zatrzymania w dniu zdarzenia), zasądził również obowiązek pokrycia przez oskarżonego kosztów procesu w kwocie 300 PLN. Wyrok nie jest prawomocny, jeśli się uprawomocni - radny Stanisław Cz. straci mandat. 

Jak można wnioskować z wypowiedzi obrońcy - można spodziewać się apelacji. Ciąg dalszy z pewnością nastąpi...







KW,MB Foto: M.Busiek

pierwsin
{fcomments}
Mariusz Busiek's Avatar

Mariusz Busiek

Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.

Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.

Informacja! Informujemy, że w trosce o jakość dyskusji każdy komentarz przechodzi proces moderacji. Twoja wypowiedź pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez administratora – zazwyczaj trwa to nie dłużej niż 24 godziny. Dziękujemy za cierpliwość!
Aktualności
Sport
Kronika policyjna
- Reklama -
dompogrzebowy_out.jpg
Najnowsze artykuły
Zaproszenia
- Reklama -
Dobre Fotki Mariusz Busiek
Ostatnio komentowane
Ostatnio popularne
Na naszym Facebooku
Informacje praktyczne
Redakcja
ul. Paryska 232A/3
26-110 Skarżysko-Kamienna
+48 508 12 72 16
kontakt@skarzysko24.pl
Nota prawna

Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Logowanie