Skarżysko-Kamienna kontakt@skarzysko24.pl
- Reklama -
Image

Atrakcje turystyczne

W tej podsandomierskiej wsi zobaczyć można oryginalny zespół trzech rzeźb z Salvatorem Mundi w środku, a obok nich starą kapliczkę z figurką Jezusa Frasobliwego.

Umieszczone na cokołach rzeźby stoją na niewielkiej wysepce, wokół której zbiega się pięć dróg: do Obrazowa, Łojowic, Dębian, Wielogóry i Złotej. Są już bardzo zniszczone. Pod postacią Chrystusa odczytać można jeszcze napis "Salvator Mundi", ale widniejąca pod nim data jest już częściowo zatarta i trudno powiedzieć, czy jest to 1803, 1806 czy 1808 rok. Chrystus prawą rękę unosi w geście błogosławieństwa. Lewa, w której - przedstawiany jako Zbawiciel Świata - trzyma jabłko lub kulę ziemską, już odpadła. Stojąca po prawej ręce Chrystusa rzeźba przedstawia świętego Piotra z księgą i kluczem. Postać po lewej straciła prawe ramię. Wyobraża świętego Jakuba, o czym świadczy zatarty częściowo napis "Jacobus".
Pąki już zaczynają się rozwijać, w przyszłym tygodniu pola będzie można podziwiać w niebieskofioletowej krasie. Tylko przez około siedem dni, ponieważ później kwiaty zostaną ścięte i posłużą do produkcji oleju i innych zapachowych wyrobów.
Uprawa lawendy w Winiarach koło Nowego Korczyna zajmuje w sumie 11 ha w czterech miejscach. Trzy pola znajdują się przy tzw. Drodze Józefa Piłsudskiego, którą pokonywali dowodzeni przez niego legioniści podczas swych pierwszych bojów w 1914 r. Dokładnie: między trasą Sandomierz-Kraków a zabudowaniami domu dziecka noszącego imię Marszałka.

Na rosnących w kępkach krzewinkach pojawia się od kilkunastu do kilkudziesięciu pąków. Gdy byliśmy tam przed trzema dniami, już w większości przybrały niebieskie i fioletowe barwy. - Kiedy rozkwitną, z drogi krakowskiej pięknie widać. Wielu kierowców zatrzymuje się, żeby podziwiać - opowiada Helena Niedźwiedź, pełnomocnik warszawskiej spółki Novapol, do której należy ta uprawa lawendy, największa w Polsce z atestem ekologicznym. - Pielimy ręcznie, nie używamy żadnych środków chemicznych, stosujemy naturalne nawozy - zapewnia pani Helena.

W czekającym na remont opuszczonym domu przy jednej z upraw spółka zamierza otworzyć sklepik z zasuszonymi kwiatami, olejkiem i ozdobami z lawendy. W jego pobliżu stoi ułożony z kamieni szałas przypominający kształtem igloo. - Takie budują w Prowansji, nazywają się beries i służą do wypoczynku pasterzom i zbieraczom lawendy - tłumaczy Helena Niedźwiedź.

Czwarte, największe, lawendowe pole położone jest po drugiej stronie drogi Sandomierz-Kraków, w sąsiedztwie parku ze stojącym na wiślanej skarpie i mocno zniszczonym dworem z XIX w.

Właściciele nie zabraniają obcym dostępu do pól czy nawet zrywania kwitnących roślin, które po rozgnieceniu wydzielają silny, przyjemny zapach. Druga połowa czerwca to najlepsza okazja na taką wonną wycieczkę. Lawenda kwitnie wprawdzie jeszcze jesienią, ale pachnie wówczas znacznie mniej intensywnie.

Jak tam trafić

Pola lawendowe w Winiarach znajdują się około dwóch kilometrów za Nowym Korczynem, po obu stronach drogi krajowej Sandomierz-Kraków, z którą łączy się tzw. Droga Piłsudskiego. Nazwa tego traktu figuruje na wysokim ogrodzeniem prywatnej posesji, przed którym należy skręcić. Tamtędy prowadzi także zielony szlak turystyczny, którym można dojść do Starego Korczyna, Czarkowych i Wiślicy.

Lawenda

Rośnie głównie w basenie Morza Śródziemnego, w północnej Afryce, Hiszpanii i południowej Francji. Już starożytni Grecy i Rzymianie docenili jej orzeźwiający zapach i używali jako dodatku do kąpieli. Obecnie służy m.in. jako przyprawa kuchenna, do nadania przyjemnego zapachu odzieży i odstraszania moli, jako środek uspokajający, składnik maści i balsamów do leczenia ran, dodatek do wód kolońskich, perfum, mydeł czy do produkcji świec zapachowych. Więcej informacji: www.lawenda.com.pl.

Janusz Kędracki
gazetapl.png
W kościele św. Jakuba Starszego w Mieronicach brał ślub sławny pamiętnikarz Jan Chryzostom Pasek. Tam także ochrzczony został Kajetan Wincenty Kielisiński, wybitny grafik i rysownik.

Świątynia wzniesiona została na niewielkim wzgórzu w kilku etapach. Jej najstarsza część, prezbiterium z czerwonej cegły, jest datowana na drugą połowę XIII wieku. Nawę miała najpierw drewnianą, a murowana powstała w XV lub XVI wieku. Jeszcze później od północnej strony dobudowano kaplicę, a kilkanaście metrów na zachód od kościoła wybudowano drewnianą dzwonnicę.
Znajduje się w cieniu Oblęgorka, choć nad nim góruje. Warto tam się wybrać po zwiedzeniu Muzeum Henryka Sienkiewicza, aby podziwiać malownicze wąwozy i niezwykle bogatą roślinność.

Świętokrzyska Barania Góra jest prawie trzykrotnie niższa od swej beskidzkiej imienniczki. Ma 427 m n.p.m. Jej południowe zbocze poprzecinane jest nieckowatymi dolinkami i głębokimi wąwozami lessowymi. Rosnący tam las wchodził przed wiekiem w skład majątku podarowanego autorowi "W pustyni i w puszczy". Dla jego ochrony w 1993 r. na powierzchni 82 ha utworzony został rezerwat przyrody.

Droga na szczyt prowadzi dnem malowniczego wąwozu. Pod stopami chrzęszczą zeszłoroczne liście. W górze widać fantastyczne kształty korzeni potężnych buków, grabów, jodeł, świerków czy modrzewi. Szumią także liście dębów, jesionów, osik i czarnej olchy. Po ich pniach wiją się wysoko pędy bluszczu pospolitego. W bogatym runie doliczono się ponad 120 gatunków roślin. Znawcy flory znajdą tam m.in. wawrzynek wilcze łyko, widłak wroniec, marzankę wonną, kruszynę pospolitą, narecznicę szerokolistną, kopytnika pospolitego czy kokoryczkę okółkową.

Wejście na szczyt nie jest zbyt męczące. A wejść warto choćby dla wspaniałych widoków na północno-zachodnie pasma Gór Świętokrzyskich.

Jak tam trafić

Barania Góra znajduje się na głównym czerwonym szlaku pieszym przez Góry Świętokrzyskie z Kuźniak do Gołoszyc. Zdecydowanie bardziej urokliwa, bo prowadząca wąwozami droga na szczyt wiedzie szlakiem czarnym. Rozpoczyna się na przystanku PKS w Oblęgorku i ma ok. 2,5 km długości.

Janusz Kędracki
gazetapl.png

To jedno ze wzgórz otaczających Małogoszcz. Wznosi się na wysokość 289 m n.p.m. Na jego szczycie stoi krzyż z czerwonego piaskowca.

Z napisu wyrytego na podstawie dowiadujemy się, że "od niepamiętnych czasów" stał na tej górze krzyż, a zbudowany został na pamiątkę historycznych wydarzeń, których świadkiem był Małogoszcz. Był dwukrotnie zburzony, pierwszy raz w 1897 roku, a drugi raz podczas pierwszej wojny światowej w 1914 roku. Odbudowali go małogoszczanie w 1938 roku "w miejscu wiekopomnej łaskami słynącej męki Jezusa Chrystusa".

Uwaga: Publikując komentarz, wyrażasz zgodę na Regulamin Serwisu i akceptujesz zasady przetwarzania danych osobowych opisane w Polityce Prywatności.

Nick, treść komentarza i Twój adres IP są przetwarzane zgodnie z RODO w celu moderacji i bezpieczeństwa Serwisu.

Informacja! Informujemy, że w trosce o jakość dyskusji każdy komentarz przechodzi proces moderacji. Twoja wypowiedź pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez administratora – zazwyczaj trwa to nie dłużej niż 24 godziny. Dziękujemy za cierpliwość!
Aktualności
Sport
Kronika policyjna
- Reklama -
dompogrzebowy_out.jpg
Najnowsze artykuły
Zaproszenia
- Reklama -
Dobre Fotki Mariusz Busiek
Ostatnio komentowane
Ostatnio popularne
Na naszym Facebooku
Informacje praktyczne
Redakcja
ul. Paryska 232A/3
26-110 Skarżysko-Kamienna
+48 508 12 72 16
kontakt@skarzysko24.pl
Nota prawna

Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Logowanie