Paryska 232A | Skarżysko-Kamienna +48 663 01 55 99 kontakt@skarzysko24.pl
Teraz
14°C
|
Jutro
10.37°C | 23.55°C
- Reklama -
Image

Powiat z innej perspektywy... (1)

Ostatni Mohikanie z Rędocina

Zostało ich tylko czterech: Henryk Rokita, jego syn Wiesław, Jan Kwapisz i Jarosław Rodak. Potrafią z kawałka gliny wyczarować cudeńka: dzbany, misy, filiżanki, ptaszki i co sobie tylko dusza zapragnie. O ile do nich ta dusza trafi; do Rędocina małej wioski na uboczu głównych turystycznych szlaków, na skraju świętokrzyskiej puszczy, w sercu Wzgórz Niekłańsko - Bliżyńskich,. Garncarzami stoi, choć zostało ich ledwie kilku. Z całą odpowiedzialnością „Ostatnimi Mohikanami” można ich zwać. A wszystko zaczęło się…

Historia garncarstwa w tej miejscowości sięga końca XIX wieku, a konkretnie 1880 roku za sprawą bogatych pokładów gliny ceramicznej tzw. ciąglicy. Glina ta została odkryta przy okazji poszukiwania i późniejszej eksploatacji rud żelaza, stanowiącej surowiec dla działających wówczas w pobliżu zakładów hutniczych. Dodatkowo bogactwo opału w postaci różnych gatunków drewna (bo wioska posadowiła się w środku lasu), w tym przede wszystkim dębowego i bukowego, pozwoliło na rozwinięcie się garncarstwa. Bowiem pamiętać trzeba, że w tym okresie na wsiach masowo używano naczyń wyłącznie z gliny. Nie inaczej było w regionie świętokrzyskim.

Ne zachowały się niestety żadne dokumenty opisujące genezę tego rzemiosła. Tak więc część historyków uważa, że zajęciem tym parali się garncarze przybyli tu z położonego nieopodal Chęcin Sobkowa. Ale z wiadomości przekazywanych z ust do ust wiadomo, że pierwszym garncarzem był Krawczyński, który do Rędocina trafił z Kamionki. Spod jego rąk wychodziły garnki użytkowe, przede wszystkim dwojaki, misy, kubki oraz specjalne garnki do przechowywania mleka i robienia masła. Zaopatrywali się w nie, nie tylko mieszkańcy okolicznych miejscowości. Gros kupowali na pniu kupcy, przeważnie Żydzi, którzy rozwozili je nie tylko po regionie. Stąd sława „gliniaków” z Rędocina sięgała setki kilometrów stąd. Można było je kupić na targach Małopolski, Podkarpacia i przede wszystkim Mazowsza.

W czasie II wojny światowej produktami z Rędocina zainteresował się hitlerowski okupant. Mieszkańcy, aby przeżyć, na jego zamówienie wykonywali przede wszystkim misy i doniczki na kwiaty. Były to akcesoria wykorzystywane w miejskich ogrodach. Tak więc robili je m.in. Rokitowie i Rożkowie.

Po wojnie wszystkie gliniane wyroby były wykonywane na zlecenie „Cepelii”, a po jej rozwiązaniu rzemieślnicy szukali zbytu na własną rękę, sprzedając wyroby po jarmarkach, targach i różnych folklorystycznych imprezach, na których prezentowane było rękodzieło ludowe.


Aktywnie uczestniczą w imprezach organizowanych w Iłży, Kazimierzu nad Wisłą czy Krakowie, gdzie na oczach widzów na kole garncarskim „wyczarowują” z kawałka gliny różne cudeńka. Ale najwięcej wyrobów można kupić na miejscu. I choć wioska leży nieco na uboczu, to ostatnio często zaglądają tutaj kolekcjonerzy i osoby poszukujące wyrobów ludowych, nie tylko z Polski. Niedawno Rędocin odwiedzili Włosi i Niemcy. Poza tym przyjeżdżają studenci i uczniowie szkół plastycznych, poznając tajniki pracy na kole garncarskim.




Wszystkim zainteresowanym przypominam, że do Rędocina można dotrzeć w dwojaki sposób. Od szosy Skarżysko – Końskie w Piętach kierując się na Mroczków i mijając tę wieś po kilku kilometrach jazdy przez las jesteśmy u celu.

Druga droga prowadzi z Szydłowca przez Chlewiska, po czym skręcając w lewo (w kierunku Aleksandrowa) po kilku kilometrach dojeżdżamy do Huty. Tam jeszcze raz w lewo przez Majdanki i Borki docieramy do Rędocina.


Tekst: Zbigniew Piotr Kotarba
Zdjęcia: Zbigniew Piotr Kotarba i Zbigniew Półtorak



wikary

Aktualności
Sport
Kronika policyjna
- Reklama -
zyczeniadziensamorzadu.jpg
zyczenia_dzien_samorzAdowca.jpg
dompogrzebowy_out.jpg
Najnowsze artykuły
Zaproszenia
- Reklama -
Dobre Fotki Mariusz Busiek
Ostatnio komentowane
Ostatnio popularne
Na naszym Facebooku
Informacje praktyczne
Redakcja
ul. Paryska 232A/3
26-110 Skarżysko-Kamienna
+48 663 01 55 99
+48 508 12 72 16
kontakt@skarzysko24.pl
Nota prawna

Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Logowanie