Skarżysko-Kamienna kontakt@skarzysko24.pl
Do wujostwa w Chobrzanach przyjeżdżał w młodości Stefan Żeromski. Uwiecznił później tę wieś w "Popiołach" jako Tarniny. To stamtąd szaleńczo zakochany Rafał Olbromski wyruszał na nocne wyprawy do prześlicznej Heleny. Żeromski też miał tam swoją miłość.

Do Chobrzan Żeromski w czasach studenckich przyjeżdżał do swej chrzestnej Tekli z Katerlów Trepkowej, siostry matki. Mieszkała ona wraz z mężem Adolfem Nekanda-Trepką w tej podsandomierskiej wsi od 1872 roku. Jak czytamy w książce Kazimiery Zapałowej "Miejsce zostało to samo. Biograficzno-literacka wędrówka śladami Żeromskiego po ziemi świętokrzyskiej", młody Stefan często wyruszał z Chobrzan do innych krewnych i znajomych do Pęcławic, Kroblic, Dmosic, Niedźwic, Koprzywnicy, Klimontowa czy Sulisławic.
Na stromym północnym zboczu Bukowej Góry wyrastają niczym olbrzymie grzyby malownicze skałki. Nieco dalej na południe, w miejscu, gdzie miał zostać pochowany napoleoński żołnierz, stoi drewniana kapliczka.

To najwyższe wzniesienie Pasma Klonowskiego (482 m n.p.m.) i jedno z najbardziej urokliwych w Górach Świętokrzyskich. Z racji swego kształtu nazywana jest też Lisim Ogonem. Wkrótce będzie go przypominać także barwą, bowiem liście rosnących na górze buków zaczynają żółknąć. Kilkadziesiąt metrów od szczytowego grzbietu na szerokości ponad stu metrów rozsiane są skałki piaskowców. Największe dochodzą do kilku metrów wysokości i wyglądają imponująco. Wyróżnia się szczególnie grupa bloków skalnych o kilkunastometrowej długości, z licznymi szczelinami, wypełnionymi bukowymi liśćmi. Od północnej strony niektóre przybrały zielony kolor od porastających je mchów.

Idąc dnem głębokiego wąwozu, widzimy strome zbocza z bielejącymi skałkami. Wśród nich straszy ciemny otwór. To wejście do jaskini Piekło.

To jedno z najurokliwszych miejsc w naszym regionie. Znajduje się na pograniczu gmin Małogoszcz i Chęciny, na lewym brzegu Wiernej Rzeki (Łososiny). Dwa porośnięte mieszanym lasem grzbiety górskie - Górę Milechowską i Górę Brodową - rozdziela głęboki wąwóz. Jego strome ściany mają po około 20 metrów wysokości. Wśród rosnących na nich sosen, dębów i grabów znajdują się malownicze wychodnie skał wapiennych, rumowiska, jary, leje i groty.

Na niewielkiej polanie stoją dwie kaplice św. Jacka. A w pobliżu płynie strumyk, od którego ta część Wąchocka nazwana została Siną Wodą.

- Być może dlatego, że dużo tu rudy żelaza i woda ma zabarwienie niezbyt przezroczyste - tłumaczy Kazimierz Winiarczyk, emerytowany nauczyciel historii i dyrektor szkoły w Wąchocku. Przed wiekami zakład hutniczy mieli tu cystersi z pobliskiego klasztoru. W okolicy czynnych było kilka młynów. Resztki jednego z nich zachowały się nad wijącą się wśród zarośli rzeczką, kilkadziesiąt metrów od kaplicy św. Jacka.
Otoczona ze wszystkich stron lasami wieś dawała niegdyś schronienie powstańcom i partyzantom. Dziś jest prawdziwą oazą spokoju, gdzie prowadzi tylko jedna droga, ale za to trzy szlaki turystyczne.

Na amatorów kąpieli czeka w Lipiu kilkuhektarowy zalew nad rzeczką Kotyzką nazywany "Tamą". Jego brzegi porastają szuwary, są tam też siedliska rosiczki - rośliny odżywiającej się owadami. Można też znaleźć miejsce do kąpieli. - Woda jest niezwykle czysta, bo Kotyzka ma źródła w lesie, około kilometra dalej, nic jej nie zanieczyszcza - zapewnia Stanisław Kosior, prezes Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju "Kotyzka", które postawiło sobie za cel m.in. przyciągnięcie do Lipia turystów.

Informacje praktyczne
Redakcja
ul. Paryska 232A/3
26-110 Skarżysko-Kamienna
+48 508 12 72 16
kontakt@skarzysko24.pl
Nota prawna

Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Logowanie