Do wujostwa w Chobrzanach przyjeżdżał w młodości Stefan Żeromski. Uwiecznił później tę wieś w "Popiołach" jako Tarniny. To stamtąd szaleńczo zakochany Rafał Olbromski wyruszał na nocne wyprawy do prześlicznej Heleny. Żeromski też miał tam swoją miłość.
Do Chobrzan Żeromski w czasach studenckich przyjeżdżał do swej chrzestnej Tekli z Katerlów Trepkowej, siostry matki. Mieszkała ona wraz z mężem Adolfem Nekanda-Trepką w tej podsandomierskiej wsi od 1872 roku. Jak czytamy w książce Kazimiery Zapałowej "Miejsce zostało to samo. Biograficzno-literacka wędrówka śladami Żeromskiego po ziemi świętokrzyskiej", młody Stefan często wyruszał z Chobrzan do innych krewnych i znajomych do Pęcławic, Kroblic, Dmosic, Niedźwic, Koprzywnicy, Klimontowa czy Sulisławic.
Do Chobrzan Żeromski w czasach studenckich przyjeżdżał do swej chrzestnej Tekli z Katerlów Trepkowej, siostry matki. Mieszkała ona wraz z mężem Adolfem Nekanda-Trepką w tej podsandomierskiej wsi od 1872 roku. Jak czytamy w książce Kazimiery Zapałowej "Miejsce zostało to samo. Biograficzno-literacka wędrówka śladami Żeromskiego po ziemi świętokrzyskiej", młody Stefan często wyruszał z Chobrzan do innych krewnych i znajomych do Pęcławic, Kroblic, Dmosic, Niedźwic, Koprzywnicy, Klimontowa czy Sulisławic.