Skarżysko-Kamienna kontakt@skarzysko24.pl
Na zakończenie wakacji proponujemy wycieczkę do Małoszyc, gdzie przed stu laty urodził się pisarz Witold Gombrowicz. Przy okazji warto też zatrzymać się we Wszechświętym, Podolu i Ptkanowie
 
Fakt narodzin 4 sierpnia 1904 roku światowej sławy pisarza upamiętnia w Małoszycach stojący przy drodze pomnik. To kamienna płyta z płaskorzeźbą głowy autora "Ferdydurke" autorstwa Gustawa Hadyny. Tuż za pomnikiem wysokie murowane ogrodzenie, a za nim zabudowania jednego z gospodarstw. Niewiele wskazuje, że w tym miejscu znajdował się niegdyś majątek Gombrowiczów.

Wiewiórki skaczą po werandzie, konie chodzą za ludźmi, koza łasi się i pozwala doić, a gospodarze Małgorzata i Bartłomiej Bargiełowscy oferują także możliwość rozwijania talentów artystycznych.

Suchedniów specjalnie nie zachęca przejeżdżających do zatrzymywania się. Powstałe z osady przemysłowej miasto nie ma ani cennych zabytków, ani innych atrakcji. Na turystów czeka jednak zalew z kempingiem i kilkanaście gospodarstw agroturystycznych. Znajdują się one z dala od centrum, w dawnych wsiach, które włączone zostały w granice miasta.
To chyba jedyna wieś na świecie, w której zobaczyć można dwa papieskie pomniki. Zwracają też uwagę stare i piękne przydrożne figury. Ale nie wszystko we Włostowie jest takie święte, o czym świadczy choćby "Diabelska brama" na skraju parku
 
Dwa pomniki papieskie Włostów ma od 2000 roku, kiedy to przy kościele św. Jana Chrzciciela stanęła postać z brązu Jana Pawła II. Już od około 80 lat przy drodze Opatów - Sandomierz stoi klasycystyczna kolumna z piaskowca. Na cokole od frontu widać płytę z papieskim herbem, a od tyłu tablicę z napisem: "Dla uczczenia pamięci pobytu we Włostowie Ojca Świętego Piusa XI, jako nuncjusza apostolskiego, w roku 1918, Michał Karski postawił".

Do najbliższych zabudowań dwa kilometry, środek lasu. Chcemy tu dać człowiekowi chwilę ciszy, milczenia, kontemplacji. To jedyny w Polsce klasztor kamedułów zachowany w oryginale i dostępny - zaprasza ksiądz Wiesław Kowalewski.

Ksiądz jest dyrektorem powołanego w 2001 roku przez biskupa sandomierskiego Diecezjalnego Ośrodka Kultury i Edukacji "Źródło", który jest gospodarzem pokamedulskiego klasztoru. Zapowiada uruchomienie tam za dwa lata współczesnej pustelni, ale nie dla zakonników. - Każdy będzie mógł przyjechać na kilka dni, odpocząć w innych warunkach, pozbyć się komórki, laptopa i pobyć sobie pustelnikiem - mówi ksiądz Kowalewski.

W planach jest wybudowanie 16 eremów dla - jak podkreśla ksiądz - pracoholików i tych, którzy znajdą chwilę na wejście w siebie. Na razie gotowy jest jeden domek, w stanie surowym.

Warto już jednak odwiedzić to miejsce, aby zobaczyć, co pozostało po dwóch wiekach pobytu w tym miejscu kamedułów. Niestety, nie ocalały eremy, w których kameduli wiedli pustelnicze życie. Pozostała część ogrodzenia z bramami, zabudowania gospodarcze, tzw. erem Jana Tęczyńskiego, głównego fundatora klasztoru, i ruiny prowadzonej przez zakonników apteki. Otaczają z trzech stron kościół z 1637 roku pod wezwaniem Zwiastowania NMP. W cieniu rosnących wokół niego lip urządzona została wystawa obrazująca historię i dziedzictwo kamedułów. Warto ją obejrzeć przed zwiedzaniem świątyni, przed którą na wysokich cokołach stoją kamienne posągi świętych Agaty i Barbary z połowy XVIII wieku.

Wnętrze urzeka różnorodnością dekoracji. Ściany głównej nawy zdobią wyglądające jak boazeria zaplecki stalli, w których mnisi zasiadali do modlitwy. W ich czasach nie było chóru i ławek dla świeckich wiernych, jedynie dwie galeryjki dla rodziny fundatorów. Na sklepieniu malowidła przedstawiające sceny triumfu Chrystusa, m.in. Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie. W wysokim ołtarzu głównym znajduje się obraz Zwiastowania - zaskoczonej przy pracy Maryi ukazuje się anioł w sarmackim stroju. Namalował go kierujący pracami wykończeniowymi przeor klasztoru, a równocześnie uznany malarz włoski Venanty z Subiaco. Jego dzieł w świątyni jest więcej.

W znajdującym się za ołtarzem chórze zakonnym, nazwanym "sanktuarium ciszy", zwracają uwagę wielki obraz Chrystusa przywiązanego do słupa, a niżej obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, przywieziony przez pierwszych kamedułów z Włoch. Tu także znajdują się przepiękne stalle z malowidłami. Bogactwo barokowej sztuki podziwiać można również w kapitularzu, zakrystii, kaplicach św. Jana Chrzciciela i św. Romualda. W tej ostatniej znajduje się epitafium z polerowanego czarnego marmuru Stanisława Łukasza Opalińskiego, wnuka fundatora, który zginął tragicznie na morzu w 1702 roku. Kamienne schodki prowadzą do krypty z sarkofagiem. W zakrystii zobaczyć można woskowe popiersie kobiety, ponoć żony Opalińskiego. Według legendy magnat popełnił mezalians, gdyż ożenił się z chłopką.

Aby poznać jeszcze inne uroki i tajemnice świątyni, najlepiej zwiedzać ją z przewodnikiem z ośrodka "Źródełko". Ksiądz Kowalewski zaprasza też na organizowane tu uroczystości. 10 lipca planowana jest Rytwiańska Noc Światła, 15 sierpnia Odpust Klasztorny, a 25 września Leśna Apteka - kiermasz owoców lasu. Msze święte odprawiane są w dni powszednie o godz. 18, a w niedzielę i święta o 10.30.

Jak tam trafić


Rytwiany położone są 7 km na południe od Staszowa. Aby dojechać do Pustelni Złotego Lasu, należy skręcić w drogę naprzeciw urzędu gminy. Więcej informacji www.pustelnia.sandomierz.opoka.org.pl

Janusz Kędracki
gazetapl.png
Informacje praktyczne
Redakcja
ul. Paryska 232A/3
26-110 Skarżysko-Kamienna
+48 508 12 72 16
kontakt@skarzysko24.pl
Nota prawna

Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Logowanie