W otoczeniu starych lip i cisów stoi oryginalny późnobarokowy pałac, który mógł być haremem. A nawet jeśli nie był, to wart jest zobaczenia
Pałac w orientalnym stylu dla kasztelana małogoskiego Stanisława Rupniewskiego zaprojektował prawdopodobnie włoski architekt Franciszek Placidi. Obiekt musiał się podobać nie tylko pierwszemu właścicielowi, ponieważ był dwukrotnie odbudowywany. Pierwszy raz po pożarze w 1831 roku, a potem po zniszczeniach ostatniej wojny. W okresie PRL służył m.in. do szkolenia traktorzystów. O jego pierwotnym przeznaczeniu krążą rozmaite opowieści i legendy.
Pałac w orientalnym stylu dla kasztelana małogoskiego Stanisława Rupniewskiego zaprojektował prawdopodobnie włoski architekt Franciszek Placidi. Obiekt musiał się podobać nie tylko pierwszemu właścicielowi, ponieważ był dwukrotnie odbudowywany. Pierwszy raz po pożarze w 1831 roku, a potem po zniszczeniach ostatniej wojny. W okresie PRL służył m.in. do szkolenia traktorzystów. O jego pierwotnym przeznaczeniu krążą rozmaite opowieści i legendy.