Wieś wyróżnia z daleka widoczny kościół na wysokim wzgórzu. Nieco w jego cieniu znajduje się tajemniczy budynek, który zwany jest zborem, a właściciel uważa go za najstarszy murowany dwór na ziemi świętokrzyskiej.
Miano zboru zawdzięcza prawdopodobnie Waleremu Przyborowskiemu, który w powieści "Aryanie" umieścił w Chełmcach "gniazdo heretyckie". Pisał jednak o dużym zamku, w którym spotykali się uczestnicy spisku przeciw królowi Janowi Kazimierzowi i zwolennicy poddania Rzeczypospolitej Szwedom. Drugi powód, dla którego przylgnęło określenie zbór mógł być taki, że mąż Anny Ostrogskiej - ona to ufundowała ową budowlę pod koniec XVI w. - był wyznania prawosławnego, a więc innowiercą.
Miano zboru zawdzięcza prawdopodobnie Waleremu Przyborowskiemu, który w powieści "Aryanie" umieścił w Chełmcach "gniazdo heretyckie". Pisał jednak o dużym zamku, w którym spotykali się uczestnicy spisku przeciw królowi Janowi Kazimierzowi i zwolennicy poddania Rzeczypospolitej Szwedom. Drugi powód, dla którego przylgnęło określenie zbór mógł być taki, że mąż Anny Ostrogskiej - ona to ufundowała ową budowlę pod koniec XVI w. - był wyznania prawosławnego, a więc innowiercą.
