Odkrywamy Świętokrzyskie - skarżyski Bór
To osiedle w południowo-zachodniej części Skarżyska-Kamiennej. W lesie, od którego pochodzi jego nazwa, przed 68 laty hitlerowcy rozstrzelali około 360 członków i współpracowników organizacji Orzeł Biały. To była pierwsza taka masowa egzekucja na terenie Generalnej Guberni.
Orzeł Biały był jedną z pierwszych konspiracyjnych organizacji po klęsce wrześniowej. W Skarżysku jego komórki powstały już w październiku 1939 roku. To był czas, kiedy nie zdawano sobie w pełni sprawy z tego, jak straszna może być wojna i jak okrutni okażą się Niemcy. Polacy łudzili się jeszcze, że z pomocą Anglii i Francji pokonamy wrogów. Modne było wówczas powiedzenie: "Im słoneczko wyżej, tym Sikorski bliżej". Członkowie powstających tajnych organizacji sądzili też, że Niemcy trzymać się będą międzynarodowych konwencji. Nie zawsze przestrzegali więc reguł konspiracyjnych.
Orzeł Biały był jedną z pierwszych konspiracyjnych organizacji po klęsce wrześniowej. W Skarżysku jego komórki powstały już w październiku 1939 roku. To był czas, kiedy nie zdawano sobie w pełni sprawy z tego, jak straszna może być wojna i jak okrutni okażą się Niemcy. Polacy łudzili się jeszcze, że z pomocą Anglii i Francji pokonamy wrogów. Modne było wówczas powiedzenie: "Im słoneczko wyżej, tym Sikorski bliżej". Członkowie powstających tajnych organizacji sądzili też, że Niemcy trzymać się będą międzynarodowych konwencji. Nie zawsze przestrzegali więc reguł konspiracyjnych.
Skarżysko z uwagi na to, że znajdowała się tam przejęta przez niemieckie koncerny Państwowa Fabryka Amunicji, było dla okupantów ważnym ośrodkiem. Pod koniec stycznia 1940 roku do miasta zjechały oddziały SS i gestapo. Zablokowane zostały drogi i rozpoczęły się masowe aresztowania. Do 10 lutego zatrzymano około 500 osób. Następnego dnia, po kilkuminutowych "rozprawach", prawie wszyscy otrzymali wyroki śmierci. Rankiem 12 lutego przed budynek Szkoły Powszechnej nr 1 (obecnie SP 1), w której byli przetrzymywani, podjechały samochody.
„Opancerzonymi ciężarówkami, ciemną nocą, pod osłoną własnej nieludzkiej okrutności i w imię uznanego przez siebie samych prawa do zapanowania nad światem, przywieźli ich do Boru w Skarżysku i wysadzili w niedużym młodym i blisko drogi rosnącym zagajniku. Ustawili ich nad świeżymi, w pośpiechu kopanymi, złowrogo ziejącymi okrutną prawdą dołami (...) Zabili wszystkich. Zostawili trudny do zrozumienia i do przeżycia przez najbliższych ślad swojej pierwszej największej zbrodni na ludności cywilnej - a właściwie na dzieciach - w Polsce. Najmłodszym z zamordowanych był dwunastoletni Karolek Kuźniar, jedyny syn nauczycieli ze Skarżyska” - czytamy w książce Marii Piechowskiej „Od »Ponurego « do białego fartucha”.
Jest ona zapisem wspomnień dr Józefy Stefanowskiej-Rybus, ps. "Poranek", której ojciec oraz brat - Władysław Wasilewski "Oset" - ostrzeżeni w ostatniej chwili uniknęli aresztowania.
Przez cztery dni hitlerowcy rozstrzelali na Borze 360 osób. Wśród zamordowanych byli pracownicy fabryki amunicji, kolejarze, urzędnicy, nauczyciele, rzemieślnicy, kupcy, uczniowie, harcerze i franciszkanie z pobliskiego klasztoru, w którym odbywały się konspiracyjne spotkania i była przechowywana broń. Kilkudziesięciu aresztowanych przewieziono do Radomia. Byli wśród nich burmistrz Skarżyska Franciszek Tatkowski i wiceburmistrz Marian Maciejewski, rozstrzelani w lipcu 1940 roku.
W lesie na Borze przy zbiorowej mogile znajduje się tablica z nazwiskami części zamordowanych. Na wielkim ziemnym nasypie zaraz po wojnie ustawiony został pomnik z rzeźbą Chrystusa dźwigającego krzyż. Na jego postumencie żeliwna tablica z datą zbrodni i napis: "Przechodniu! Powiedz Polsce, tu leżym, Jej syny: posłuszni i wierni do ostatniej godziny".
Taki sam napis widnieje na pomniku stojącym ok. 3 km na północ - w lesie na Brzasku, gdzie hitlerowcy dopuścili się jeszcze okrutniejszej zbrodni. 29 czerwca 1940 roku rozstrzelali tam 760 osób z Kielecczyzny, w tym także członków Orła Białego ze Skarżyska, których nie zdołali ująć w czasie pierwszych aresztowań.
W lesie na Borze, kilkaset metrów na południe od mogiły ofiar pierwszej zbrodni, w miejscu dawnego młyna nad Kamienną, znajduje się pomnik upamiętniający jeszcze jedno wydarzenie z czasów okupacji. Na umieszczonej na bryle piaskowca tablicy można przeczytać, że tu w październiku 1943 roku „drużyna ochronna »Ponurego «, komendanta świętokrzyskich zgrupowań partyzanckich Armii Krajowej, stoczyła bój z żandarmerią niemiecką usiłującą pojmać szefa Kedywu KG AK gen. Emila Fieldorfa »Nila « wizytującego komendę Okręgu Radomsko-Kieleckiego »Jodła «”. I dalej, że dzięki bohaterstwu żołnierzy zamiar ten nie powiódł się, a w boju zginął kapral „Jędrek” - Andrzej Pasek.
Jak tam trafić
Osiedle i las Bór znajdują się przy drodze ze Skarżyska do Końskich. Wyjeżdżając z miasta, należy przed przejazdem kolejowym skręcić w lewo na parking, na którym znajduje się żelazny krzyż z tabliczką informującą, że w odległości 200 m spoczywają zamordowani. Prowadzi tam żółty szlak turystyczny Skarżysko Zachodnie PKP - Skarżysko-Kamienna PKP. W niedzielę 17 lutego odbędą się uroczystości upamiętniające 68. rocznicę zbrodni. O godz. 11 w kościele przy ul. Zwycięzców odprawiona zostanie msza w intencji pomordowanych, po której nastąpi złożenie wieńców i kwiatów na mogile. Później zapłonie ognisko kombatanckie, które będzie połączone ze śpiewem pieśni patriotycznych.
„Opancerzonymi ciężarówkami, ciemną nocą, pod osłoną własnej nieludzkiej okrutności i w imię uznanego przez siebie samych prawa do zapanowania nad światem, przywieźli ich do Boru w Skarżysku i wysadzili w niedużym młodym i blisko drogi rosnącym zagajniku. Ustawili ich nad świeżymi, w pośpiechu kopanymi, złowrogo ziejącymi okrutną prawdą dołami (...) Zabili wszystkich. Zostawili trudny do zrozumienia i do przeżycia przez najbliższych ślad swojej pierwszej największej zbrodni na ludności cywilnej - a właściwie na dzieciach - w Polsce. Najmłodszym z zamordowanych był dwunastoletni Karolek Kuźniar, jedyny syn nauczycieli ze Skarżyska” - czytamy w książce Marii Piechowskiej „Od »Ponurego « do białego fartucha”.
Jest ona zapisem wspomnień dr Józefy Stefanowskiej-Rybus, ps. "Poranek", której ojciec oraz brat - Władysław Wasilewski "Oset" - ostrzeżeni w ostatniej chwili uniknęli aresztowania.
Przez cztery dni hitlerowcy rozstrzelali na Borze 360 osób. Wśród zamordowanych byli pracownicy fabryki amunicji, kolejarze, urzędnicy, nauczyciele, rzemieślnicy, kupcy, uczniowie, harcerze i franciszkanie z pobliskiego klasztoru, w którym odbywały się konspiracyjne spotkania i była przechowywana broń. Kilkudziesięciu aresztowanych przewieziono do Radomia. Byli wśród nich burmistrz Skarżyska Franciszek Tatkowski i wiceburmistrz Marian Maciejewski, rozstrzelani w lipcu 1940 roku.
W lesie na Borze przy zbiorowej mogile znajduje się tablica z nazwiskami części zamordowanych. Na wielkim ziemnym nasypie zaraz po wojnie ustawiony został pomnik z rzeźbą Chrystusa dźwigającego krzyż. Na jego postumencie żeliwna tablica z datą zbrodni i napis: "Przechodniu! Powiedz Polsce, tu leżym, Jej syny: posłuszni i wierni do ostatniej godziny".
Taki sam napis widnieje na pomniku stojącym ok. 3 km na północ - w lesie na Brzasku, gdzie hitlerowcy dopuścili się jeszcze okrutniejszej zbrodni. 29 czerwca 1940 roku rozstrzelali tam 760 osób z Kielecczyzny, w tym także członków Orła Białego ze Skarżyska, których nie zdołali ująć w czasie pierwszych aresztowań.
W lesie na Borze, kilkaset metrów na południe od mogiły ofiar pierwszej zbrodni, w miejscu dawnego młyna nad Kamienną, znajduje się pomnik upamiętniający jeszcze jedno wydarzenie z czasów okupacji. Na umieszczonej na bryle piaskowca tablicy można przeczytać, że tu w październiku 1943 roku „drużyna ochronna »Ponurego «, komendanta świętokrzyskich zgrupowań partyzanckich Armii Krajowej, stoczyła bój z żandarmerią niemiecką usiłującą pojmać szefa Kedywu KG AK gen. Emila Fieldorfa »Nila « wizytującego komendę Okręgu Radomsko-Kieleckiego »Jodła «”. I dalej, że dzięki bohaterstwu żołnierzy zamiar ten nie powiódł się, a w boju zginął kapral „Jędrek” - Andrzej Pasek.
Jak tam trafić
Osiedle i las Bór znajdują się przy drodze ze Skarżyska do Końskich. Wyjeżdżając z miasta, należy przed przejazdem kolejowym skręcić w lewo na parking, na którym znajduje się żelazny krzyż z tabliczką informującą, że w odległości 200 m spoczywają zamordowani. Prowadzi tam żółty szlak turystyczny Skarżysko Zachodnie PKP - Skarżysko-Kamienna PKP. W niedzielę 17 lutego odbędą się uroczystości upamiętniające 68. rocznicę zbrodni. O godz. 11 w kościele przy ul. Zwycięzców odprawiona zostanie msza w intencji pomordowanych, po której nastąpi złożenie wieńców i kwiatów na mogile. Później zapłonie ognisko kombatanckie, które będzie połączone ze śpiewem pieśni patriotycznych.
Janusz Kędracki