Odkrywamy Świętokrzyskie - Stara Kuźnica
W tej wsi koło Końskich zachowała się kuźnica z potężnym młotem i miechami, które były napędzane przez koła wodne. I choć te urządzenia zostały wykonane na początku XIX wieku, a pół wieku temu przestały pracować, w razie potrzeby znów mogą zostać uruchomione.
Był to niegdyś jeden z wielu zakładów poruszanych energią niewielkiej rzeczki Młynkowskiej. Produkowano w nimi narzędzia rolnicze, głównie lemiesze do pługów i siekierki, a także rozmaite okucia i haki. Kuźnica powstała w XIX wieku, ale układ wodny poruszający jej urządzenia ma XVII-wieczny rodowód. Zachowały się urządzenia piętrzące wodę, stawidła z drewnianym korytem doprowadzającym wodę do ogromnego nadsiębiernego koła, które poruszało wał z osadzonymi na nim drewnianymi kołkami. Ten z kolei wprawiał w ruch ważący około 300 kg młot. Uderzał on rytmicznie w kowadło średnio około 60 razy na minutę. Regulacja szybkości uderzeń była możliwa poprzez zwiększenie lub zmniejszenie dopływu wody na koło. Młot kuł żelazo rozpalane do białości w znajdującym się obok piecu. Powietrze do niego wtłaczały miechy poruszane przez drugie, nieco mniejsze koło wodne.
Był to niegdyś jeden z wielu zakładów poruszanych energią niewielkiej rzeczki Młynkowskiej. Produkowano w nimi narzędzia rolnicze, głównie lemiesze do pługów i siekierki, a także rozmaite okucia i haki. Kuźnica powstała w XIX wieku, ale układ wodny poruszający jej urządzenia ma XVII-wieczny rodowód. Zachowały się urządzenia piętrzące wodę, stawidła z drewnianym korytem doprowadzającym wodę do ogromnego nadsiębiernego koła, które poruszało wał z osadzonymi na nim drewnianymi kołkami. Ten z kolei wprawiał w ruch ważący około 300 kg młot. Uderzał on rytmicznie w kowadło średnio około 60 razy na minutę. Regulacja szybkości uderzeń była możliwa poprzez zwiększenie lub zmniejszenie dopływu wody na koło. Młot kuł żelazo rozpalane do białości w znajdującym się obok piecu. Powietrze do niego wtłaczały miechy poruszane przez drugie, nieco mniejsze koło wodne.
Produkcja narzędzi rolniczych trwała do 1957 roku. Obecnie to jedyna zachowana w Polsce w pierwotnej postaci kuźnica napędzana energią wodną. Stanowi cenny zabytek i jest oddziałem Muzeum Techniki w Warszawie. Młot i miechy uruchamiane są tylko podczas specjalnych prezentacji dla naukowców czy turystów uczestniczących w festynie Kuźnice Koneckie. Jednak także w stanie spoczynku obiekt jest bardzo interesujący. Oprócz wymienionych już kół wodnych, ogromnego młota i miechów zobaczyć tam można inne narzędzia kowalskie, jak np. kamienny toczak do ostrzenia produkowanych siekierek i lemieszy czy ręczne nożyce do cięcia blachy.
Woda mogąca poruszać urządzenia kuźnicy płynie specjalnym kanałem z około 20-hektarowego zbiornika utworzonego nad rzeką Młynkowską. Otoczony z trzech stron lasem służy obecnie głównie amatorom kąpieli. Najwięcej jest ich przy niewielkiej piaszczystej plaży, gdzie woda jest najczystsza. Kąpać się można jednak także w innych miejscach, ale tam dno trochę zamulone. Nie jest to strzeżone kąpielisko, a głębokość zbiornika dochodzi w niektórych miejscach do trzech metrów.
Jak tam trafić
Stara Kuźnica to niewielka wieś położona około 7 km na północny wschód od Końskich. Dojechać tam najłatwiej od drogi Końskie - Przysucha, skręcając w Młynku Nieświńskim. Można także dojść od Końskich niebieskim szlakiem turystycznym lub dojechać rowerem czerwonym szlakiem z Sielpi. Zabytkową kuźnicę udostępnia do zwiedzania mieszkający w jej pobliżu przewodnik. Wstęp kosztuje 2,50 zł od osoby.
Woda mogąca poruszać urządzenia kuźnicy płynie specjalnym kanałem z około 20-hektarowego zbiornika utworzonego nad rzeką Młynkowską. Otoczony z trzech stron lasem służy obecnie głównie amatorom kąpieli. Najwięcej jest ich przy niewielkiej piaszczystej plaży, gdzie woda jest najczystsza. Kąpać się można jednak także w innych miejscach, ale tam dno trochę zamulone. Nie jest to strzeżone kąpielisko, a głębokość zbiornika dochodzi w niektórych miejscach do trzech metrów.
Jak tam trafić
Stara Kuźnica to niewielka wieś położona około 7 km na północny wschód od Końskich. Dojechać tam najłatwiej od drogi Końskie - Przysucha, skręcając w Młynku Nieświńskim. Można także dojść od Końskich niebieskim szlakiem turystycznym lub dojechać rowerem czerwonym szlakiem z Sielpi. Zabytkową kuźnicę udostępnia do zwiedzania mieszkający w jej pobliżu przewodnik. Wstęp kosztuje 2,50 zł od osoby.
Janusz Kędracki