Odkrywamy Świętokrzyskie - Góry Wysokie
Skąd Góry Wysokie pod Sandomierzem? - Każdą drogą do wsi jedzie się pod górę. Jesteśmy położeni 80 metrów wyżej niż Dwikozy - tłumaczy ksiądz Sławomir Ryszard Świstak, proboszcz wysokogórskiej parafii.
Dzieje tej starej wsi opisał w wydanej w 1936 roku "Monografii historycznej parafii Góry Wysokie Sandomierskie" ksiądz Aleksander Bastrzykowski. Czytamy w niej, że już w 1217 roku Iwo herbu Odrowąż, kanonik krakowski, kantor gnieźnieński i kanclerz księcia Leszka Białego, w bardzo starym osiedlu nazwanym Góry, na skraju puszczy sandomierskiej, w pobliżu rzeczki Łukawy, zbudował drewniany kościółek św. Wita. Miał on stanąć w miejscu pogańskiej świątyni Światowida.
Dzieje tej starej wsi opisał w wydanej w 1936 roku "Monografii historycznej parafii Góry Wysokie Sandomierskie" ksiądz Aleksander Bastrzykowski. Czytamy w niej, że już w 1217 roku Iwo herbu Odrowąż, kanonik krakowski, kantor gnieźnieński i kanclerz księcia Leszka Białego, w bardzo starym osiedlu nazwanym Góry, na skraju puszczy sandomierskiej, w pobliżu rzeczki Łukawy, zbudował drewniany kościółek św. Wita. Miał on stanąć w miejscu pogańskiej świątyni Światowida.
W XVIII wieku w Górach powstał kościół murowany. Ostateczny kształt nadał znany z architektonicznych zdolności ksiądz Józef Karśnicki, który był plebanem górskim w latach 1781-98. Za jego sprawą późnobarokowa świątynia otrzymała też tytuł Matki Boskiej Bolesnej. Wyróżniają ją dwie wieże od zachodniej strony, z których jedna służy jako dzwonnica. Trzecia wieża znajduje się nad przecięciem ramion krzyża, które stanowią kaplice dobudowane od południowej i północnej strony nawy. W kamiennym murze okalającym plac kościelny zwracają uwagę trzy niewielkie bramy i cztery kapliczki, które służą za ołtarze podczas procesji Bożego Ciała.
W swej monografii ksiądz Bastrzykowski stwierdził, że "kościół w Górach, chociaż zewnętrznym swoim wyglądem wzniosłe robi wrażenie, wnętrzem swoim nie przemówi do widza i nie wywoła nastroju i uczuć podniosłych". Brak stylowego wyposażenia tłumaczył tym, że ksiądz Karśnicki "złamany wiekiem i pracą, zrezygnował z probostwa w Górach, nie zdążywszy zaopatrzyć jego wnętrza w to, co niezbędne do zwykłego zaopatrzenia świątyń w zakresie ich upiększenia i wygody". Obwiniał też za to "ogólne warunki twórcze, które w XIX w. spowodowały upadek sztuki".
Dziś wnętrze świątyni prezentuje się jeszcze bardziej skromnie. W czasie ostatniej wojny spłonęła bowiem większość drewnianych elementów, m.in. barokowe organy i ołtarz. Zamiast lipowej rzeźby Piety, która znajdowała się kościele od 1793 roku, znajduje się gipsowa figura Matki Boskiej trzymającej zdjęte z krzyża ciało Chrystusa.
Kościół w Górach kryje wiele tajemnic. Jedną z nich jest podziemna kaplica, do której wejście znajduje się pod bramą od wschodniej strony ogrodzenia. Prawdopodobnie powstała wraz z murowanym kościołem. Obecnie kaplica jest niedostępna, w jej części znajduje się kotłownia. Przed wiekami było to miejsce pochówków, m.in. benedyktynek sandomierskich, które w pobliskich Kicharach miały swoją kaplicę w kształcie baszty obronnej. Od kościoła do Kichar prowadzi malownicza droga w głębokim lessowym wąwozie.
Jak tam trafić
Góry Wysokie położone są 3 km od Dwikóz. Dojechać tam najłatwiej od drogi Sandomierz - Zawichost, skręcając w Dwikozach.
Janusz Kędracki
