Odkrywamy Świętokrzyskie - Zagość
W tej nadnidziańskiej wsi znajdował się pierwszy na ziemiach polskich klasztor joannitów, nazywanych także szpitalnikami i kawalerami maltańskimi. Pamiątką po ich około 150-letnim pobycie są fragmenty romańskich murów kościoła z płaskorzeźbami syren.
Joannici przybyli do Zagości za sprawą księcia Henryka Sandomierskiego, jednego z synów Bolesława Krzywoustego. W 1154 roku uczestniczył on w wyprawie do Ziemi Świętej i stamtąd sprowadził rycerzy-zakonników, aby opiekowali się chorymi i pielgrzymami. Ufundował dla nich szpital. Romański kościół przyklasztorny budował już następca Henryka - książę Kazimierz Sprawiedliwy.
Joannici przybyli do Zagości za sprawą księcia Henryka Sandomierskiego, jednego z synów Bolesława Krzywoustego. W 1154 roku uczestniczył on w wyprawie do Ziemi Świętej i stamtąd sprowadził rycerzy-zakonników, aby opiekowali się chorymi i pielgrzymami. Ufundował dla nich szpital. Romański kościół przyklasztorny budował już następca Henryka - książę Kazimierz Sprawiedliwy.
Joannici opuścili Zagość na początku XIV wieku. Niszczejącą świątynię, dzięki królowi Kazimierzowi Wielkiemu, przebudowano w stylu gotyckim. Wiosną 1656 roku zniszczyły ją wojska księcia siedmiogrodzkiego Rakoczego. Znów została odbudowana, a na początku XX wieku powiększona m.in. o zakrystię.
Obecnie kościół św. Jana Chrzciciela składa się jakby z dwóch części. Z drogi dojazdowej od zachodniej strony, gdzie w dobudowanej części nawy znajduje się główne wejście, jest bezstylowy i zupełnie nie zachęca do zwiedzania. Od wschodu to już jednak całkowicie inna świątynia - zobaczyć można w całej okazałości gotyckie i romańskie mury.
Wewnątrz kościoła najciekawszą częścią jest gotyckie prezbiterium z elementami romańskimi. W blasku światła wpadającego przez wąskie okna wyróżnia się sklepienie krzyżowo-żebrowe z wyrzeźbionym na jednym ze zworników orłem piastowskim. Warto też zwrócić uwagę na arkadowe wnęki w ścianach, tabernakulum ze starą kratą oraz dwa XIV-wieczne portale.
Najcenniejszy skarb kościoła odkryto w latach 60. ubiegłego wieku przy północnym zewnętrznym murze prezbiterium. Odsłonięto tam wówczas arkadowy fryz z dwoma płaskorzeźbami syren i innymi ozdobami architektonicznymi, które pierwotnie stanowiły dekorację ściany nawy. Dziś ta najlepiej zachowana pamiątka po joannitach znajduje się w łączniku między zakrystią a prezbiterium. Romańskie arkadowe wnęki, ale już bez syren, widoczne są także przy południowym murze prezbiterium.
A wracając do płaskorzeźb syren, to są one prawdopodobnie dziełem budowniczych sprowadzonych przez joannitów z północnych Włoch - z Lombardii. "Podobny motyw syrenek występuje m.in. we fryzie arkadowym XII-wiecznej katedry parmeńskiej. Zagojskie syrenki - jedyne takie na ziemiach polskich - weszły na stałe do kanonu polskiej sztuki romańskiej, a dla Ponidzia są jednym z symboli bogatej historii tej krainy" - pisze Michał Jurecki w przewodniku "Ponidzie. W świętokrzyskim stepie" (Kraków 2004).
Jak tam trafić
Zagość to wieś położona 9 km na południowy wschód od Pińczowa. Dojechać tam można z drogi Pińczów - Busko, skręcając w prawo w Bogucicach, a następnie w lewo w Gackach. Można też dojechać od drogi Busko - Wiślica, skręcając w prawo w Łatanicach.
Janusz Kędracki
