Odkrywamy Świętokrzyskie - Ksany
Ta niewielka wieś była dwukrotnie areną krwawych bojów o niepodległość Polski. We wrześniu 1914 roku z Moskalami walczyli tam legioniści Józefa Piłsudskiego, a ćwierć wieku później z Niemcami żołnierze armii "Kraków".
W Ksanach rozegrał się jeden z rozdziałów pierwszej poważnej bitwy, jaką legioniści stoczyli w rejonie Nowego Korczyna i Opatowca. W nocy z 22 na 23 września 1914 roku ułani Władysława Beliny-Prażmowskiego i strzelcy przypuścili krwawy atak na garnizon rosyjski w Szczytnikach. Później musieli się bronić przed rozwścieczonym stratą kilkudziesięciu ludzi nieprzyjacielem w rejonie wsi Czarkowy, Ksany i Kocina.
W Ksanach rozegrał się jeden z rozdziałów pierwszej poważnej bitwy, jaką legioniści stoczyli w rejonie Nowego Korczyna i Opatowca. W nocy z 22 na 23 września 1914 roku ułani Władysława Beliny-Prażmowskiego i strzelcy przypuścili krwawy atak na garnizon rosyjski w Szczytnikach. Później musieli się bronić przed rozwścieczonym stratą kilkudziesięciu ludzi nieprzyjacielem w rejonie wsi Czarkowy, Ksany i Kocina.
"Najsilniejszą obroną z naszej strony była walka w okolicach Ksan, gdzie na linii placówek utrzymaliśmy swój teren. Stratami z naszej strony była pewna ilość rannych i ośmiu zabitych - wszyscy na jednej placówce, najsilniej zaatakowanej. Pozostałych kilku ludzi, z Młotem-Fijałkowskim (oficerem) na czele, dziko już pracując, gdyż straty zmniejszyły siły placówki o połowę, trzymało wiernie straż aż do wieczora, gdy Moskale się cofnęli" - pisał Józef Piłsudski we wspomnieniach "Moje pierwsze boje".
Bardziej obrazowo bohaterstwo plutonu dowodzonego przez Czesława Młota-Fijałkowskiego przedstawił pisarz Gustaw Daniłowski, kronikarz Legionów: "Ostrzeliwany z flanku przez karabiny maszynowe, atakowany w front przez dwie seciny Kozaków, którzy z dzikimi wrzaskami rzucali się naprzód, pluton ten celnym i szybkim ogniem przez dwie godziny odpierał atak, a wszyscy ranni do ostatka brali udział w boju".
Kontratak ze strony polskiej zmusił Rosjan do wycofania się na północ za Nidę. Dzięki temu Piłsudski mógł przeprawić swoich żołnierzy na prawy brzeg Wisły w Opatowcu.
8 września 1939 roku w miejscu legionowych bojów przed okrążeniem przez Niemców broniły się oddziały armii "Kraków". W Ksanach pancerny atak nieprzyjaciela skutecznie odpierał batalion majora Józefa Ćwiąkalskiego, wchodzący w skład 11. Pułku Piechoty z Tarnowskich Gór. Z 30 czołgów Niemcy stracili prawie połowę. Straty Polaków też były bardzo duże - kilkudziesięciu zabitych i rannych. Ciężko ranny został m.in. major Ćwiąkalski.
Zbiorowa mogiła poległych znajduje się na niewielkim cmentarzu za wsią Czarkowy. Bohaterowie Września 1939 spoczywają tam obok Bohaterów Września 1914 i żołnierza AK Józefa Lenczewskiego.
W Ksanach legionista, żołnierz Września 1939 i partyzant znaleźli się na wspólnym pomniku odsłoniętym w 1989 roku. Ich masywne postacie wyrzeźbił z kamienia pińczowskiego Winicjusz Stoksik, pochodzący z pobliskich Rzemienowic. Tablica u podstawy stojącego obok monumentalnego Orła w koronie informuje o stratach, jakie 8 września 1939 roku ponieśli także mieszkańcy wsi. Znalazło się na niej kilkadziesiąt nazwisk gospodarzy, którym spłonęły zabudowania. Przy niektórych widnieją oznaczenia "D", "O" i "S", co oznacza stratę domu, obory i stodoły ze zbiorami z niedawno zakończonych żniw.
Kilkadziesiąt metrów niżej, przy asfaltowej drodze, stoi kamienna figura, pamiątka zniszczeń z 1914 roku. Napis na podstawie informuje: "Po zburzeniu przez wojnę naprawiono od fundamentu i dodano nowy krzyż kosztem wsi Ksany 1928 r."
Jak tam trafić
Ksany to wieś w gminie Opatowiec w powiecie kazimierskim. Położona jest przy drodze Wiślica-Opatowiec. Dojechać tam też można od drogi krajowej 79 Sandomierz-Kraków, skręcając w prawo w Senisławicach lub Opatowcu.
Janusz Kędracki
