Odkrywamy Świętokrzyskie - Konary
Położona w malowniczej dolinie Koprzywianki wieś znana jest z jednej z największych bitew I Brygady Legionów Józefa Piłsudskiego. A w średniowieczu stał tam zamek rycerski, który miał kazać zburzyć król Władysław Jagiełło rozgniewany na jego gospodarza
W Konarach znajdowały się główne pozycje wyjściowe bitwy, jaką w maju 1915 roku toczyli legioniści z wojskami rosyjskimi. Ze wzgórza w pobliżu wsi, widocznego po prawej stronie drogi z Iwanisk do Klimontowa, dowodził nimi komendant Piłsudski. Legionistom udało się zatrzymać nieprzyjaciela, ale okupili to śmiercią 165 żołnierzy. Pod Konarami zginął m.in. kapitan Kazimierz Piątek "Herwin", który 12 sierpnia 1914 r. na czele I Kompanii Kadrowej wkroczył do Kielc.
W Konarach znajdowały się główne pozycje wyjściowe bitwy, jaką w maju 1915 roku toczyli legioniści z wojskami rosyjskimi. Ze wzgórza w pobliżu wsi, widocznego po prawej stronie drogi z Iwanisk do Klimontowa, dowodził nimi komendant Piłsudski. Legionistom udało się zatrzymać nieprzyjaciela, ale okupili to śmiercią 165 żołnierzy. Pod Konarami zginął m.in. kapitan Kazimierz Piątek "Herwin", który 12 sierpnia 1914 r. na czele I Kompanii Kadrowej wkroczył do Kielc.
Pięć lat temu, w 85. rocznicę bitwy, przy wspomnianej już drodze na Klimontów odsłonięty został pamiątkowy obelisk.
Zaraz za nim rozpoczyna się lessowy wąwóz, którego dnem prowadzi asfaltowa droga do Konar. Dojechać nią można na drugi koniec wsi. Przy drodze za szkołą zwraca uwagę ustawiona na niewielkim kopcu biała figura św. Teresy. Jak twierdzą starsi mieszkańcy, została tam przyniesiona spod ruin zamku pod stojący niegdyś w pobliżu dwór. Resztki zamku natomiast ukryte są wśród drzew i krzewów na wyniosłym cyplu wzgórza, kilkaset metrów od drogi. Został prawdopodobnie zbudowany w XIV w. jako obronna siedziba rodowa Słupeckich, do których należały w średniowieczu Konary. Według legendy jeden z przedstawicieli tego rodu Grot był wielkim awanturnikiem. W Sandomierzu zabił kasztelana Jana Ossolińskiego, z którym miał zatarg graniczny, napadał też na okoliczne dwory. Gdy wieść o jego niecnych czynach dotarła do Władysława Jagiełły, rozgniewany król wysłał swoich rycerzy, aby rozprawili się ze zbrodniarzem. Zamek został zdobyty, a jego załogę wycięto w pień. Inna wersja mówi, że król miał skazać Grota na wygnanie. Obydwie są zgodne co do tego, że kazał zburzyć zamek.
Do dziś przetrwały z niego tylko niewielkie odcinki murów przyziemia oraz częściowo zagruzowana piwnica, składająca się z dwóch sklepionych kolebkowo komór. Prowadzący do niej otwór nazywany jest "wejściem do piekła". Wchodzić nie radzimy.
Jak tam trafić
Konary znajdują się w gminie Klimontów. Najłatwiej tam dojechać, skręcając w lewo z drogi Klimontów-Iwaniska przed obeliskiem upamiętniającym bitwę I Brygady Legionów. Ruiny zamku znajdują się ok. 300 m na północ od drogi przez wieś. Można tam dojść ścieżką przez opuszczone gospodarstwo, koło zamkniętej na kłódki obory z kamienia i cegły. Przez wieś prowadzi czerwony szlak turystyczny Gołoszyce-Sandomierz-Annopol, a także zielony szlak rowerowy Sandomierz-Ujazd.
Zaraz za nim rozpoczyna się lessowy wąwóz, którego dnem prowadzi asfaltowa droga do Konar. Dojechać nią można na drugi koniec wsi. Przy drodze za szkołą zwraca uwagę ustawiona na niewielkim kopcu biała figura św. Teresy. Jak twierdzą starsi mieszkańcy, została tam przyniesiona spod ruin zamku pod stojący niegdyś w pobliżu dwór. Resztki zamku natomiast ukryte są wśród drzew i krzewów na wyniosłym cyplu wzgórza, kilkaset metrów od drogi. Został prawdopodobnie zbudowany w XIV w. jako obronna siedziba rodowa Słupeckich, do których należały w średniowieczu Konary. Według legendy jeden z przedstawicieli tego rodu Grot był wielkim awanturnikiem. W Sandomierzu zabił kasztelana Jana Ossolińskiego, z którym miał zatarg graniczny, napadał też na okoliczne dwory. Gdy wieść o jego niecnych czynach dotarła do Władysława Jagiełły, rozgniewany król wysłał swoich rycerzy, aby rozprawili się ze zbrodniarzem. Zamek został zdobyty, a jego załogę wycięto w pień. Inna wersja mówi, że król miał skazać Grota na wygnanie. Obydwie są zgodne co do tego, że kazał zburzyć zamek.
Do dziś przetrwały z niego tylko niewielkie odcinki murów przyziemia oraz częściowo zagruzowana piwnica, składająca się z dwóch sklepionych kolebkowo komór. Prowadzący do niej otwór nazywany jest "wejściem do piekła". Wchodzić nie radzimy.
Jak tam trafić
Konary znajdują się w gminie Klimontów. Najłatwiej tam dojechać, skręcając w lewo z drogi Klimontów-Iwaniska przed obeliskiem upamiętniającym bitwę I Brygady Legionów. Ruiny zamku znajdują się ok. 300 m na północ od drogi przez wieś. Można tam dojść ścieżką przez opuszczone gospodarstwo, koło zamkniętej na kłódki obory z kamienia i cegły. Przez wieś prowadzi czerwony szlak turystyczny Gołoszyce-Sandomierz-Annopol, a także zielony szlak rowerowy Sandomierz-Ujazd.
Janusz Kędracki
