Autor:
Mariusz Busiek
Opublikowano: 20 Kwi 2015
Oceń:
1 1 1 1 1
Kategoria:
Aktualności
. Egzamin gimnazjalny, zwany także "małą maturą" to olbrzymi stres dla młodzieży. Od wyników tego egzaminu będzie zależało, do jakiej szkoły ponadgimnazjalnej zostaną przyjęci absolwenci gimnazjów.

21 kwietnia o godzinie 9:00 wszyscy uczniowie klas trzecich gimnazjów rozpoczną trzydniowe zmagania z egzaminem gimnazjalnym. "Mała matura" ma za zadanie sprawdzić obiektywnie i wyrywkowo wiedzę absolwentów gimnazjów. 

- Najbardziej boję się chemii i fizyki -  boję się, że nie będę pamiętała pewnych rzeczy. Trudno jest powtórzyć wszystkie informacje z trzech lat nauki. Boję się, że złapie mnie jakieś "zaćmienie" i nie napiszę wszystkiego, co chciałabym. Po gimnazjum zamierzam wybrać liceum do klasy o profilu biologiczno-chemicznym. Później chciałabym zostać lekarzem stomatologii
.– mówi Maja Skórska uczennica kl. III b Gimnazjum Nr 2.

- Dostałem się do wojewódzkiego etapu olimpiady z języka polskiego. Jeśli zostałbym laureatem, nie musiałbym pisać egzaminu z tego przedmiotu i miałbym go zaliczony z maksymalną ilością punktów. Największy problem mogłyby mi sprawić egzamin z biologii i chemii. Lubię te przedmioty, ale nie zawsze wszystko można zapamiętać. Na szczęście na tą chwilę nie stresuję się bardzo... - mówi Tomasz Skorupa kolega z klasy Mai.

Choć egzaminu gimnazjalnego nie można nie zdać (nie ma minimalnego progu punktowego), to często właśnie stres związany z egzaminem nie pozwala uczniom przelać całą swoją wiedzę na arkusz egzaminacyjny. - Egzamin gimnazjalny na pewno sprawdza naszą wiedzę i odporność na stres. – mówi kolejny gimnazjalista.

Nauczyciele starają się odpowiednio przygotować uczniów. - Dobry wynik pomoże w dostaniu się do lepszej szkoły, a później uczelni. Egzamin gimnazjalny można traktować, jako trening przed maturą. Podział na poszczególne przedmioty, jest pierwszym sprawdzianem pokazującym umiejętności młodzieży z danych dziedzin. Uczniowie mają okazję się sprawdzić, czy rzeczywiście są tak dobrzy jak myślą z danych przedmiotów. – komentuje nauczycielka języka polskiego Anna Fąfara-Dulęba.

Nam pozostaje trzymać kciuki za gimnazjalistów.



HS, Foto: Hubert Szlęzak
pierwsin
{fcomments}